3 pytania do... Adama Romańskiego

3 pytania do... Adama Romańskiego

Agata Marzec zapytała Adama Romańskiego o ocenę rywalizacji półfinałowej pomiędzy ENERGĄ CZARNYMI Słupsk a PGE Turowem Zgorzelec:

Który zespół, Twoim zdaniem, ciekawiej byłoby obserwować w finale TBL - PGE Turów czy ENERGĘ CZARNYCH Słupsk

Trudne pytanie. Z jednej strony - ciekawie byłoby zobaczyćkolejne starcie PGE Turowa ze Stelmetem, bo między tymi drużynami iskrzy niesamowicie, rodzi się rywalizacja na lata. Ale z drugiej strony - wejście Energi Czarnych do elitarnego grona klubów, które grały w finale (w ostatnich 15 latach było to tylko sześć: z Wrocławia, Gdyni, Sopotu, Zgorzelca, Włocławka i Zielonej Góry) byłoby wielkim wydarzeniem i nagrodą za dobrą pracę, jaką w tym roku wykonano w Słupsku. Byłoby to też elementem intrygującym dla ligi, a nic tak nie robi dobrze rozgrywkom jak sensacja, stąd też w tych półfinałach często rzucam hasło "łowimy sensacje". Moim zdaniem Energa Czarni mają słabszy zespół niż PGE Turów, ale nie zawsze mocniejszy wygrywa. Jestem bardzo ciekaw atmosfery w Gryfii, czy będzie to znów piekło z najgorętszych kręgów piekielnych, takich jak choćby w ćwierćfinale 2007 z Anwilem. Ta rywalizacja z PGE Turowem bardzo mi tamtą pod wieloma względami przypomina.

Co jest przede wszystkim potrzebne, by wygrać rywalizację półfinałową? Jakie czynniki mogą zadecydować w parze PGE Turów - ENERGA?

Każdy zespół ma swoje atuty. W przypadku Energi Czarnych to może być dobre rozgrywanie końcówek meczów, w czym pomaga świetny w komunikacji trener Donaldas Kairys i znakomity w wybieraniu drogi do sukcesu czarni_slupsk Blassingame. Czynnikiem najważniejszym dla Energi Czarnych wydaje się być zatem doprowadzenie do co najmniej wyrównanej (albo rozgrywanej z własną przewagą) końcówki. Wtedy czarni_slupsk będzie miał szansę to rozegrać po swojemu. Wydaje mi się, że w gonieniu rywala, odrabianiu strat, Energa Czarni mają mniejsze szanse na wygrane. Natomiast PGE Turów ma za cel przede wszystkim wymuszenie błędów (strat i niecelnych rzutów), po których mógłby rozwinąć swoje mordercze kontry. W Gryfii będzie to się liczyło podwójnie, bo może uciszyć piekielną muzykę z trybun. O ile to w ogóle możliwe. :)

Czy wygrana ENERGI CZARNYCH Słupsk w rywalizacji półfinałowej byłaby dla Ciebie aż tak wielką niespodzianką?

To byłaby sensacja, kolejne z serii znakomitych wydarzeń w słupskiej koszykówce w XXI wieku. W PGE Turowie grają po prostu lepsi zawodnicy (patrząc w ich dorobek dotychczasowy, także zarobki), więc ich porażka musiałaby być traktowana jako wielka niespodzianka. W niczym to nie deprecjonuje wartości Energi Czarnych Słupsk. Powtarzam: uważam, że działania klubu ze Słupska w trakcie tego sezonu są bliskie maksimum możliwości. Dobra praca przyniosła dobre decyzje, wykorzystano sprzyjające okoliczności i okazje, więc to wszystko wzbudza nadzieję na sukces. Ale nie ma dla mnie wątpliwości, że faworytem każdego meczu w tej serii, nawet w Gryfii, jest PGE Turów. Na szczęście dla sportu to nie oznacza, że każdy mecz z tej serii musi wygrać.

 

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."