3 pytania do Mantasa

3 pytania do Mantasa

Mantas Cesnauskis ma za sobą pierwsze treningi z ENERGĄ CZARNYMI SŁUPSK. Zapytaliśmy go o odczucia związane z powrotem do klubu i miasta - miejsc, które stały się jego domem...

Mantas, jakie myśli i emocje wiążą się z Twoim powrotem do Słupska? Dużo się tutaj zmieniło?
Tylko pozytywne!! Zawsze powrót do domu wiąże się ze wszystkim, co pozytywne, szczęśliwe. Nie ukrywam, że mojemu życiu dużo dała ta drużyna, to miasto... Kiedy przyjeżdżałem tu z innymi drużynami, kibice zawsze gorąco mnie witali i za to bardzo im dziękuję i cieszę się, że teraz znowu będziemy po tej samej stronie. Coś się zmieniło? Miasto to samo, hala ta sama, kibice wciąż Ci sami, chłopaków z drużyny już znam, więc czego tu się bać:)

Co zespół może zyskać wraz z Twoim powrotem? Co mu oferujesz w chwili obecnej swoją osobą?
Chciałbym wnieść do drużyny trochę spokoju i doświadczenia, podejmować mądre decyzje na parkiecie i pomóc drużynie walczyć o najwyższe cele. Pracuję nad swoją formą i zrobię wszystko, żeby pomóc, a czy mi się to uda, zobaczymy.

Jak podsumowałbyś swoje występy poza Słupskiem? Zdobyłeś w innych miastach cenne doświadczenia...
Z tych trzech lat, które spędziłem poza Słupskiem, ten pierwszy rok był najbardziej udany. Zdobyliśmy złoty medal i czułem, że miałem w tym swój udział, wtedy panowała tam super atmosfera i był to bardzo udany rok. Następny rok w Zielonej Górze - po przedłużeniu kontraktu - miał być jeszcze lepszy, ale plany zepsuła dość poważna kontuzja ścięgna Achillesa, która wykluczyła mnie z gry na prawie pół roku. W tamtym momencie w zespole zaszły duże zmiany i po powrocie ciężko było mi znaleźć miejsce w drużynie. Przygoda w Śląsku trwała bardzo krótko, najlepiej wspominam stamtąd piękne miasto i chłopaków z drużyny. Podsumowując - po 6 latach była to dla mnie duża odmiana, zdobyłem doświadczenie na europejskich parkietach i grałem z najlepszymi graczami w Polsce.

Agata Marzec

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."