BABSKIE GADANIE: I niech się staną derby...

BABSKIE GADANIE: I niech się staną derby...

Swój dzisiejszy wpis dedykuję wszystkim ludziom o stalowych nerwach, anielskiej cierpliwości i niezachwianej wierze w zespół ENERGI CZARNYCH Słupsk w sezonie 2012/2013. Wśród nich umieszczam także siebie, od wielu lat zakochaną w koszykówce babę, która postanowiła poddać się wyrokom losu w niedzielne zakończenie majówki, udać się na arcyważny mecz bez uprzedzeń i przewidywań oraz przyjąć z godnością losu wyrok. Wiedziałam, że nasza drużyna znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, docierało do mnie, że w poniedziałek mogę obudzić się już w rzeczywistości posezonowej, doceniałam siłę rywala i jego przewagę psychologiczną. Mimo to odetchnęłam z ulgą po przekroczeniu progu hali, kiedy to jak cienie przemykały obok mnie uśmiechnięte twarze Czarnych Panter, które chciały jak najszybciej pojawić się na rozgrzewce. Spokój towarzyszył też trenerowi Urlepowi, który najwyraźniej przekazał swoim podopiecznym wszystko, co chciał, na długo przed meczem, ponieważ pozwolił im swobodnie przygotowywać się do starcia z wrogiem.

Jeśli to prawda, że mecz wygrywa się najpierw w głowie, potem na parkiecie, to czuć było ewidentnie, że do niedzielnej wygranej Czarni byli przygotowani. Czasu na zmiany po piątkowej porażce nie było, trudno więc zakładać, że dokonano w zespole jakiejś cudownej rewolucji taktycznej. Kluczem do sukcesu okazała się pewniejsza gra w ataku, parkietowa agresja, która systematycznie wybijała z rytmu koszykarzy Stelmetu. To nic, że w przerwie gracze oddychali rękawami, Michał Nowakowski ledwo cedził słowa w wywiadzie na gorąco, że zawodnicy sami prosili o dokonanie zmiany- zrozumie tylko ten, kto w takim meczu brał bezpośredni udział. Potrafili przemóc wszelkie fizyczne słabości, które mogły stanąć na przeszkodzie w przedłużeniu sezonu. Naprawdę zależało im na zwycięstwie, a chcieć znaczy móc!

Zmuszenie przeciwnikia do popełnienia tak wielu prostych błędów to prawdziwy majstersztyk. Rzadko zdarza się zobaczyć na tym etapie słaby mecz w wykonaniu choćby Łukasza Koszarka. Trudno też liczyć na powtórkę z rozrywki w środę, ale pomysłowość trenera Urlepa robi wrażenie i nastraja optymistycznie. Jedynie trenerowi Uvalinowi odbiła się czkawką i to do tego stopnia, że musiał przeanalizować te triki w samotności. Ale trudno się dziwić sięgającym zenitu emocjom, kiedy to prowadzi się drogi zespół, przygotowywany od początku sezonu do zdobycia medalu i odpowiada się za wynik.

W takich zespołach jak nasz najfajniejsze jest to, że z braku gwiazd gwiazdą meczu może zostać każdy. Przeciwnikowi trudno wytypować wcześniej gracza, nad którym trzeba szczególnie mocno skoncentrować się w obronie. Kto by pomyślał, że w meczu numer 4 tak jasno zaświeci Rocky? Ciekawe, kto stanie się bohaterem w meczu numer 5?

Niedzielny mecz stał się już historią, trzeba szybko o nim zapomnieć, zakończyć fetę i pokonać najważniejszy odcinek trasy, jaki pozostał ENERDZE CZARNYM Słupsk. Już jutro naprzeciw siebie staną dwie kipiące od emocji drużyny, które oczami wyobraźni widzą już siebie w półfinale. Wygra ten, kto szybciej opanuje nerwy! Bardzo ważne będą pierwsze minuty spotkania, od nich zależy to, kto komu narzuci swój styl gry. Jeśli to prawda, że w toku walki zawodnicy nie słyszą głósów z trybun, dopingu kibiców itp., to nie ma znaczenia przewaga parkietu w przypadku Stelmetu. Znaczenie ma za to charakter, który w tym wyparku musi być wybitnie heroiczny! Nie czynię zatem żadnych zapowiedzi, nie zwiastuję wydarzeń, nie typuję wyniku. Jednoczę się dzisiaj ze wszystkimi kibicami Czarnych Panter w przededniu walki o derby, mając nadzieję, że będzie to jeden z najciekawszych sezonów w historii klubu. Czarni- AZS w półfinale? No bardzo proszę trenera Urlepa o uczynienie babie tej przyjemności...

Komu zdarzyło się wysiąść z pędzącej lokomotywy przed czasem, kto zwątpił w maszynistę lub załogę, niech wraca na pokład natychmiast! Prawdziw podróż zaczyna się jutro... Życzę miłych sportowych wrażeń, stalowych nerów, anielskiej cierpliwości i niezachwianej wiary w zespół ENERGI CZARNYCH Słupsk.

Agata
a.bartoszek@energa-czarni.pl

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."