Callistus Eziukwu naszym nowym środkowym

Callistus Eziukwu naszym nowym środkowym

W zbliżającym się sezonie pola trzech sekund Energi Czarnych bronić będzie niezwykle doświadczony i utalentowany defensor Callistus Eziukwu. Pochodzący z Nigerii środkowy związał się z naszym zespołem jednorocznym kontraktem.

Callistus Eziukwu jest postacią już znaną w Tauron Basket Lidze. W grudniu 2011 r. wzmocnił AZS Koszalin, gdzie rozegrał bardzo dobry sezon, co pozwoliło mu wspiąć się na jeszcze wyższy poziom. Ostatnie lata spędził w ligach silniejszych niż polska i możemy zdradzić, że już od pewnego czasu czyniliśmy starania w celu sprowadzenia tego gracza do naszej drużyny.

Swoją karierę nigeryjski center rozpoczął w Stanach Zjednoczonych, gdzie występował w barwach uczelni Grand Valley. Po zakończeniu nauki próbował dostać się do NBA, odbywając treningi z zespołami Philadelphia 76ers, Portland Trailblazers oraz Detroit Pistons. Nie udało mu się jednak spełnić marzenia o grze w najlepszej lidze świata i swoją zawodową karierę rozpoczął w 2008 r. we francuskiej ProB w zespole Saint Vallier Basket Drome. Następnie przeniósł się do Turcji (Usakspor Belediyesi), skąd powędrował do Meksyku (Rayos de Hermosillo). Sezon 2010/2011 rozegrał w estońskim Tartu Rock, gdzie miał okazję występować w trzech ligach: estońskiej, bałtyckiej i pucharze Eurochallenge. Niemal zawsze był liderem swoich drużyn w zbiórkach i blokach, plasując się także w czołówce klasyfikacji strzelców.

Nie inaczej było w rozgrywkach 2011/2012, gdy Eziukwu bronił barw AZS Koszalin. Środkowy pozostawił po sobie w Polsce bardzo dobre wrażenie, będąc jednym z liderów koszalińskiego zespołu - notował średnio 10,3 pkt., 6,7 zb., 1,6. bl. (lider TBL), co składało się na imponujący wskaźnik eval. - 15,2. Następnie nasz nowy center przeniósł się na Ukrainę do zespołu Kryvbasbasket-Lux Krzywy Róg (średnie: 9,7 pkt., 7,9 zb., 1,8 bl.). Rozgrywki dokończył jednak już w Grecji w ekipie Panelefsiniakos, gdzie z miejsca stał się liderem drużyny, notując 13,2 pkt., 7,9 zb., 1,8 bl., przy imponującej skuteczności 72% rzutów z gry.

Świetna końcówka sezonu pozwoliła mu wywalczyć kontrakt we włoskim Virtusie Rzym, gdzie miał okazję grać u boku m.in. Michała Ignerskiego i byłej gwiazdy Stelmetu Zielona Góra Quintona Hosley’a. Eziukwu rozegrał w sumie 24 spotkania w barwach zespołu z Rzymu - 14 w lidze włoskiej i 10 w ramach EuroCup. W pierwszych rozgrywkach notował on średnio 2,3 pkt. i 2,1 zb., na arenie międzynarodowej natomiast 4,7 pkt., 3, 3 zb. i 1 blok. Eziukwu nie cieszył się jednak zbytnim zaufaniem trenera, który desygnował go do gry na średnio zaledwie 10-14 min. w każdym meczu i w styczniu rozstał się z Virtusem. Co ciekawe, jego miejsce w Rzymie zajął Szymon Szewczyk. Rozgrywki nasz nowy środkowy dokończył w greckiej ekstraklasie, gdzie w barwach A.G.O. Rethymno Aegean notował 8,9 pkt., 6,5 zb. oraz 1,3 bl.

Eziukwu charakteryzuje się przede wszystkim grą w obronie i niejednokrotnie był wyróżniany nagrodami dla najlepszego defensora, czy był typowany do najlepszych defensywnych piątek lig, w których występował. Jest to typowy środkowy, mocno związany z polem trzech sekund i rzadko decyduje się na akcje z dala od kosza. Jest przy tym dynamiczny i posiada naturalny instynkt do zbiórek i bloków. Swoje punkty zdobywa zazwyczaj po akcjach pick&roll oraz grając tyłem do kosza.

- O Callistusa staraliśmy się już w minionych sezonach, jednak dotychczas rozmowy kończyły się fiaskiem. Dlatego teraz jesteśmy szczególnie zadowoleni, ponieważ nareszcie udało nam się sfinalizować ten transfer i pozyskać sprawdzonego oraz doświadczonego środkowego o wysokich umiejętnościach. Nie mam wątpliwości, że gra Callistusa przyniesie naszym kibicom wiele radości i satysfakcji. Eziukwu jest dokładnie takim centrem, jakiego ten zespół potrzebuje - mówi prezes Energi Czarnych Andrzej Twardowski.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."