Energa Czarni gromią torunian

Energa Czarni gromią torunian

Słupscy koszykarze bez trudności pokonali 87:68 zespół Polskiego Cukru Toruń w swoim drugim meczu Memoriału Wojciecha Michniewicza. Energa Czarni rozegrali niesamowitą pierwszą kwartę, którą wygrali 37:11, ustawiając tym samym całe spotkanie.

Nasi koszykarze w pierwszej kwarcie rozegrali swoje dotychczasowe najlepsze 10 minut. Od pierwszych akcji przejęli kontrolę i dosłownie zmiażdżyli przeciwników. Jarosław Mokros otworzył mecz trójką, Kyle Shiloh był wszędzie, Łukasz Seweryn trafiał wszystko, a Bojan Trajkovski kilkoma akcjami potwierdził swoją klasę. Energa Czarni zanotowali m.in. serię 19:2 i żadne starania trenera MIliji Bogicevicia nie przynosiły torunianom pozytywnego efektu. William Franklin ponownie świetnie prowadził grę całej drużyny i kreował swoich partnerów. Po pierwszej kwarcie skuteczni przy niesamowitych 82% z gry Energa Czarni prowadzili aż 37:11.

Krótka przerwa podziałała mobilizująco na gospodarzy. Co prawda po trójce Seweryna było nawet 40:11, ale od tej chwili torunianie wzięli się za odrabianie strat. Zanotowali serię 10:2, w trakcie której z dystansu trafiali Żarko Comagić i LaMarshall Corbett. Przez całą drugą kwartę dla słupszczan punkty zdobywali tylko Callistus Eziukwu (6) i Łukasz Seweryn (5) i po 20 minutach gry prowadziliśmy 48:27.

Drugą połowę wysoko prowadzący słupszczanie rozpoczęli zbyt rozluźnieni. Błyskawicznie wykorzystali to ambitni gospodarze, którzy raz po raz zmniejszali straty. Gdy było już tylko 53:41, o czas musiał prosić Dejan Mijatović i co ważne, kilka słów od trenera odmieniło Energę Czarnych. Ponownie byliśmy agresywni w obronie, Franklin napędzał kolejne akcje, a Trajkovski grał jak profesor. Dzięki temu jeszcze przed końcem trzeciej kwarty nasze prowadzenie wróciło na poziom 20 punktów i przed decydującymi 10 minutami było 69:47.

Z początkiem ostatniej kwarty na jeszcze wyższe obroty wskoczył nasz duet obwodowych Franklin-Shiloh, a na dodatek rozegrał się Callistus Eziukwu. Nasza przewaga pozostawała niezagrożona i już w połowie kwarty przy linii bocznej rozgrzewali się Wojciech Jakubiak i Patryk Przyborowski. Ostatnie minuty były oczywiście jedynie formalnością i Energa Czarni pokonali Polski Cukier Toruń 87:68.

Nasi koszykarzy byli lepsi od gospodarzy w zasadzie w każdym elemencie gry. Szczególnie imponująca była nasza gra zespołowa. Sam William Franklin miał 11 asyst, a cały zespół aż 23 przy zaledwie 10 stratach. Nasi koszykarze opanowali także walkę o zbiórki, gdzie ponownie wyróżnił się Jarosław Mokros. Słupszczanie trafili aż 59% swoich rzutów z gry i przy takiej dyspozycji, wynik nie mógł być inny.

Polski Cukier - Energa Czarni 68:87 (11:37, 16:11, 20:21, 21:18)

Polski Cukier: Corbett 19, Comagić 12, Denison 12, Perka 6, Jarmakowicz 6, Zyskowski 5, Diggs 5, Nowakowski 3, Jankowski, Lisewski.

Energa Czarni: Trajkovski 17 (2x3), Seweryn 16 (4x3), Eziukwu 16 (7), Shiloh 11 (1x3, 5 as.), Mokros 10 (2x3, 8 zb.), Franklin 7 (1x3, 11 as.), Cywiński 4, Śnieg 4, Gruszecki 2, Jakubiak, Przyborowski.

Jeśli podobał Ci się ten materiał kliknij 'Lubię to!' lub Tweetnij. Po więcej ciekawych rzeczy zajrzyj na nasz fanpage na Facebooku lub kanał na Twitterze. Będzie fajnie!

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."