ENERGA CZARNI SŁUPSK w roli strażaka

ENERGA CZARNI SŁUPSK w roli strażaka

Przypomnijmy – w minioną niedzielę aż trzy zastępy straży pożarnej walczyły z pożarem mieszkania słupszczanki przy ul. Kotarbińskiego w Słupsku. Ogień i czarny gęsty dym zauważono na trzecim piętrze bloku mieszkalnego, po czym na miejsce szybko wezwano pogotowie. Właścicielka mieszkania podtruła się dymem, na szczęście jednak uszła z pożaru z życiem. Czternastu strażaków przeprowadziło szybką i sprawną akcję ewakuacyjną oraz ratunkowo-gaśniczą. Niestety, cały dobytek życia pani Heleny uległ zniszczeniu, w tym rzeczy niezbędne do codziennego funkcjonowania. Spłonęły także dokumenty, meble, zniszczeniu uległy wszystkie pomieszczenia. Dwupokojowe mieszkanie pani Heleny wymaga gruntownego remontu. Co gorsza, nie było ubezpieczone, a emerytka nawet z pomocą najbliższych nie jest w stanie przeprowadzić remontu sama. Meble rozpadły się przy próbie ich uratowania, ogień strawił wewnętrzne drzwi i framugi, zniszczeniu uległa instalacja eklektyczna, ściany są zwęglone od czarnej sadzy…

Wydawałoby się, że w tej sytuacji pozostaje stanąć, pochylić głowę i zapłakać. Na szczęście słupska społeczność potrafi w podobnych chwilach szybko zjednoczyć się i bezinteresownie wyciągnąć do sąsiada pomocną dłoń! Również i tym razem przedstawiciele ENERGI CZARNYCH chcą stać się drużyną i włączyć w swe szeregi wszystkich kibiców gotowych pomóc pani Helenie. Przed nami kolejny mecz, który musimy wygrać!

Wspólnie z naszymi sponsorami przygotowujemy już konkretne wsparcie materialne, którego celem będzie wyremontowanie mieszkania. Zabiegamy o niezbędne do wykonania prac remontowych materiały budowlane.

Z kolei do Kibiców uprzejmie zwracamy się z prośbą o to, by na najbliższy mecz ENERGI CZARNYCH Słupsk w „Gryfii” przynieśli ze sobą nową odzież (rozmiar 44-46), pościel, wyposażenie kuchenne i sanitarne, środki czystości oraz higieny, krótko mówiąc – wszystko to, co pomogłoby pani Helenie szybko stanąć na nogi i choć częściowo wrócić do normalności. Apelujemy jedynie o to, by przekazywane dary były nowe, dotąd nieużywane.

W imieniu pani Heleny z góry dziękujemy za okazane serce i wszelką pomoc.

Każdy, kto chciałby wspomóc poszkodowaną przez żywioł słupszczankę, może kontaktować się bezpośrednio z jej córką. Telefon do pani Renaty: 504 940 136.

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."