Energa Czarni z pierwszą wygraną

Energa Czarni z pierwszą wygraną

Nasi koszykarze w rewanżowym spotkaniu z King Wilkami Morskimi Szczecin zwyciężyli 84:74. Mecz przez 40 minut był pod kontrolą słupszczan i nawet zryw gości w drugiej połowie nie mógł zmienić losów tego pojedynku. Po raz kolejny świetnie zagrał Karol Gruszecki, autor 24 punktów.

Energa Czarni znakomicie weszli w niedzielny sparing. Choć po kilku akcjach przegrywali 4:6, szybko przejęli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie i zanotowali niesamowitą serię 19:0, prowadząc na początku drugiej kwarty 23:6. Kapitalnie grał bezbłędny Gruszecki, a akcjami zespołu dobrze dyrygował William Franklin. Słupszczanie przede wszystkim grali znakomicie w defensywie, ograniczając swoich rywali do zaledwie 3 celnych rzutów z gry przy 13 próbach.

Zdjęcia: Łukasz Capar

[gallery link="file" order="DESC" columns="4" orderby="post_date"]

Na przerwę gospodarze schodzili z 17-punktową przewagą. Po zmianie stron swoją kolejną trójkę (w pewnym momencie (5/5 za trzy) trafił Gruszecki i nasi koszykarze prowadzili już 20 punktami. Wtedy jednak do pracy wzięli się szczecinianie. Ich gra opierała się na tercecie Flieger - Kikowski - Sroka, którzy zdobyli wspólnie aż 24 z 28 punktów zespołu w trzeciej kwarcie. Po trójce Kikowskiego na minutę przed zakończeniem tej części gry było zaledwie 57:54 dla Energi Czarnych.

To było jednak wszystko, na co tego dnia było stać przyjezdnych. Słupszczanie grali cierpliwie, mądrze i skutecznie, jeszcze w trzeciej kwarcie odzyskując dwucyfrową przewagę. W ostatniej kwarcie gospodarze bez większych trudności utrzymywali dystans dzielący ich od rywali, a w ostatnich minutach o utrzymanie prowadzenia walczyli m.in. Dariusz Cywiński, Patryk Przyborowski i Wojciech Jakubiak.

Swój drugi mecz z Wilkami Morskimi Energa Czarni wygrali, ponieważ byli zdecydowanie lepiej zorganizowani w defensywie. Grali także bardziej zespołowo niż dzień wcześniej, a William Franklin zanotował aż 7 asyst. Jednak i tym razem słupszczanie podarowali rywalom bardzo dużo rzutów wolnych, z których aż 21 (na 23) były celne. Spore znaczenie dla wyniku miała również skuteczność gospodarzy zza linii 6,75 m - Energa Czarni trafili aż 11 z 23 trójek.

W najbliższy weekend nasi koszykarze wezmą udział w turnieju w Toruniu. Ich rywalami będą Trefl Sopot, Anwil Włocławek oraz gospodarze.

Energa Czarni - King Wilki Morskie 84:74 (21:6, 22:20, 21:28, 20:20)

Energa Czarni: Gruszecki 24 (5x3), Franklin 13 (1x3, 7 as.), Shiloh 12 (2x3), Mokros 9 (3x3, 6 zb.), Eziukwu 8 (7 zb.), Cywiński 6, Śnieg 4, Trajkovski 4, Seweryn 2, Jakubiak 2, Przyborowski.

King Wilki Morskie: Releford 17 (1), Flieger 13 (2), Sroka 13 (1), Pytyś 12, Kikowski 11 (1), Harris 4, Mróz 2, Bojko 2, Koziorowicz, Nowacki, Majcherek.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."