IMBC: Trzech mniej? Żaden problem!

IMBC: Trzech mniej? Żaden problem!

Energa Czarni błyskawicznie zrehabilitowali się za ligową przegraną w ostatniej kolejce ze Śląskiem. Nasi koszykarze, bez trzech podstawowych zawodników w składzie, pokonali na wyjeździe w pięknym stylu Trefl Sopot 77:69. Był to pierwszy mecz I rundy Intermarché Basket Cup i przed przyszłotygodniowym rewanżem słupszczanie mają 8 punktów przewagi nad rywalami.

To nie był zwykły mecz w wykonaniu Czarnych Panter. Po ogłoszeniu decyzji sztabu szkoleniowego, który z różnych powodów zdecydował się pozostawić w Słupsku trzech podstawowych graczy – Michała Nowakowskiego, Rodericka Trice’a i Keitha Wrighta – można było usłyszeć w koszykarskim środowisku, że „Energa Czarni odpuszczają Puchar”. Nic z tych rzeczy! Już po kilku pierwszych akcjach pewne było, że słupszczanie pojechali do Sopotu w jednym celu – po zwycięstwo.

ZDJĘCIA: Łukasz Capar

[gallery link="file" order="DESC" columns="4" orderby="post_date"]

Od początku bardzo dobrze grali Garrett Stutz, Marcin Dutkiewicz i Michał Jankowski, po którego trójkach przewaga słupszczan wynosiła już 9 punktów (12:3 i 15:6). Energa Czarni od pierwszego gwizdka sędziego wręcz rzucili się na rywali, grali niezwykle ambitnie i walczyli o każdą piłkę. Trefl zaczął odrabiać straty dopiero wtedy, gdy na parkiecie zaczęli pojawiać się słupscy zmiennicy, którzy niestety popełniali straty i nie grali zbyt rozważnie. Po punktach Adama Waczyńskiego i Lance’a Jetera gospodarze podgonili nasz zespół i po pierwszej kwarcie przegrywali już tylko 18:21.

Gra szybko się wyrównała, bowiem rezerwowi Trefla wnosili do gry znacznie więcej, niż gracze ze słupskiej ławki. Na początku drugiej kwarty świetny moment miał Kacper Borowski, który najpierw efektownie zablokował Jetera, by chwilę później zdobyć punkty. Od tej pory sopocianie zanotowali jednak serię 17:8 i wyszli na prowadzenie, a przeciwstawić im się był w stanie w zasadzie jedynie Stutz. Niesamowitym rzutem równo z końcową syreną popisał się jednak Jankowski i do przerwy był remis po 36.

O tym, jak bardzo na zwycięstwie zależało choćby trenerowi Andrejowi Urlepowi może świadczyć to, w jaki sposób przebiegała trzecia kwarta. Brak odpowiedniej koncentracji naszych zawodników, szybkie 5 pkt. spod kosza rywali i czas dla słupskiego szkoleniowca. Po chwili trójka Michała Michalaka i kolejna przerwa dla trenera Urlepa. Choć przegrywaliśmy już 36:46, nie pozwoliliśmy rywalom przejąć spotkania. Energa Czarni rozpoczęli mozolne odrabianie strat, by w ostatniej kwarcie zadać ostateczny cios faworyzowanym przeciwnikom.

Trójka Dutkiewicza na koniec 3 części meczu, po krótkiej przerwie dwie niemal identyczne, podkoszowe akcje Śnieg – Stutz, kolejny rzut z dystansu Jankowskiego i słupszczanie już byli na prowadzeniu. Odpowiedział co prawda Sarunas Vasiliauskas, ale po chwili Borowski omal nie połamał obręczy efektownym wsadem, a Jankowski znów przymierzył zza łuku. Niecałe pięć minut na przełomie 3 i 4 kwarty Energa Czarni wygrali aż 17:2 i byli coraz bliżej niespodzianki. Trefl starał się jeszcze gonić, ale im bliżej końca, tym jego zawodnicy wydawali się coraz bardziej bezradni. Po szóstej w meczu trójce Jankowskiego już niemal pewne było, że to Energa Czarni będą się cieszyć z wygranej.

Wygrana w ramach IMBC w Sopocie to popis przede wszystkim najczęściej wymienianego w relacji tria: Garrett Stutz (27 pkt., 10 zb.), Michał Jankowski (22 pkt., 5 zb., 3 as. 6/9 za 3) i Marcin Dutkiewicz (14 pkt., 5 zb.) zdobyli w sumie aż 63 punkty – zaledwie o 6 mniej, niż cały zespół Trefla! Znakomicie grą całego zespołu kierował mniej spektakularny Tomasz Śnieg, który zanotował aż 10 asyst. Warto podkreślić, że ponad 34. min. spędził na parkiecie 19-letni Kacper Borowski, który miał 6 pkt., 4 zb. i 2 bl., imponując przede wszystkim postawą w defensywie.

Rewanżowe spotkanie  I rundy Intermarché Basket Cup między Energą Czarnymi a Treflem rozegrane zostanie w Hali Gryfia w środę (20 listopada) o godz. 19. Do kolejnej rundy awansuje drużyna, która w dwumeczu uzyska korzystniejszy rezultat.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."