Łukasz Seweryn wraca do Słupska

Łukasz Seweryn wraca do Słupska

Łukasz Seweryn po niemal dziewięciu latach powraca do Energi Czarnych. Utalentowany rzutowo skrzydłowy ze Słupską drużyną związał się już po raz trzeci w swojej karierze. W ubiegłym sezonie zawodnik występował w Asseco Gdynia.

Łukasz Seweryn był już zawodnikiem Energi Czarnych dwukrotnie. W fatalnym dla naszej drużyny sezonie 2004/2005 skrzydłowy pełnił bardzo ważną rolę, grał średnio po ponad 21 minut w każdym spotkaniu, zdobywając średnio 7,6 pkt., 1,5 zbiórki oraz asystę. Kibice zapamiętali go z pewnością z ostatniego meczu sezonu z AZS, gdy walczący o pozostanie w ekstraklasie słupszczanie pokonali odwiecznych rywali 73:72. Ostatnie punkty na wagę zwycięstwa zdobył wtedy właśnie Seweryn.

Mimo rewolucji w składzie przed kolejnym sezonem Łukasz Seweryn pozostał w Słupsku, choć tym razem nie udało mu się pozostać w Enerdze Czarnych na całe rozgrywki. Postawa Łukasza nie odpowiadała niestety trenerowi Griszczukowi i po 16 meczach zawodnik przeniósł się do Azotów Unii Tarnów, gdzie stał się znacznie ważniejszym zawodnikiem. W rozegranych meczach dla naszej drużyny Seweryn w sezonie 2005/2006 zdobywał średnio 3,1 pkt., 1,5 zb. i niecałą asystę, spędzając na parkiecie zaledwie 12 min. w każdym spotkaniu.

Teraz, po niecałych dziewięciu latach, Łukasz Seweryn powraca do Słupska. Jest to zawodnik mogący występować na pozycjach rzucającego i niskiego skrzydłowego, a jego główną i zarazem zdecydowanie najsilniejszą bronią są rzuty z dystansu. W ubiegłych rozgrywkach zza łuku trafiał ze skutecznością 38,6%, w każdym meczu trafiając średnio ponad dwie trójki. W sumie dla Asseco Gdynia Seweryn zdobywał średnio 8,4 pkt. i niemal 2 zbiórki, rozgrywając swój najlepszy sezon od czasów… Energi Czarnych i Azotów Unii. Liczymy na to, że forma naszego nowego-starego gracza będzie wciąż rosła i w zbliżających się rozgrywkach okaże się on bardzo ważną postacią w rotacji trenera Dejana Mijatovicia.

Łukasz Seweryn związał się z Energą Czarnymi umową na 2 lata. Podpisanie kontraktu z tym zawodnikiem nie kończy jeszcze budowy polskiego składu naszego nowego zespołu.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."