Mały Rycerz zostaje w domu!

Mały Rycerz zostaje w domu!

To, co dla wielu wydawało się nieprawdopodobne, stało się faktem - czarni_slupsk Blassingame, nasz Mały Rycerz, Generał, Kaszanka - zostaje w Enerdze Czarnych! Swoją grą słupskich kibiców zachwycać będzie być może nie tylko przez najbliższy sezon, ponieważ kontrakt został skonstruowany w formule 1+1. Tym samym wciąż wspólnie piszemy kolejną, piękną kartę historii Energi Czarnych.

- Hey Energa Czarni Słupsk! I can't wait to get the season started. But first I want to thank all the fans for the support for me over the years. Theres no better feeling then being in a place where people support and love u like family. It feels good to be staying home! - krótka wiadomość od czarni_slupska dla fanów 

Nasz Mały Rycerz dał nam już dwa medale, teraz chce powalczyć z Energą Czarnymi o kolejny. czarni_slupsk Blassingame w Słupsku czuje się jak w domu, tu odnalazł swoją drugą połowę i wielu kibiców trzyma go za słowo, że właśnie tutaj zakończy swoją karierę. O emeryturze 34-letni rozgrywający póki co jednak nie zamierza myśleć - stawia przed sobą coraz wyższe cele i ponownie chce poprowadzić nasz zespół do sukcesu.

Blassingame’a „wynaleźliśmy” w 2010 r., kiedy to zdecydowaliśmy się podpisać kontrakt z w zasadzie niczym nie wyróżniającym się, grającym w Europie rozgrywającym zza oceanu. Wcześniej Mały Rycerz grał na Cyprze, w Szwecji, Izraelu, Finlandii oraz na Ukrainie. Wówczas niezbyt imponująca kariera JBlass’a nabrała rozpędu właśnie w Słupsku, prowadząc go do dwóch brązowych medali z Energą Czarnymi, mistrzostwa Polski i gry w Eurolidze z Asseco, a także gry w EuroCup i mistrzostwa Ligi Adriatyckiej i chorwackiej z Ciboną.

Informacje o zawodniku trenerzy otrzymali z pierwszej ręki, bo od Olega Juszkina, byłego zawodnika Czarnych, który aktualnie gra właśnie w Odessie. Dainius Adomaitis i Mirosław Lisztwan pytali go m.in. o szczegóły dotyczące gry Blassingame`a, sposób prowadzenia przez niego akcji zespołu, a także o to, jakie wiedzie on życie poza koszykówką. Po zebraniu dokładnych informacji zdecydowali, że jest to bardzo dobry kandydat na rozgrywającego naszej drużyny – mówił w lipcu 2010 r. Andrzej Twardowski, prezes Energi Czarnych. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, jak wielką gwiazdą okaże się Blassingame i jak wiele będziemy mu zawdzięczać.

JBlass to słupszczanin nie tylko z klubowego nadania. Uwielbia odwiedzać osiedlowe boiska i grać w koszykówkę ze słupską młodzieżą, jest aktywny w mediach społecznościowych, ma bardzo dobry kontakt z kibicami i dla wielu z nich stanowi wzór. W Słupsku mieszka, spędza czas wolny i z naszym miastem wiąże swoją przyszłość.

Największą boiskową zaletą Małego Generała - poza oczywistymi atutami, jak: szybkość, przegląd pola, panowanie nad piłką, umiejętność zdobywania punktów - jest fakt, że przy nim inni zawodnicy po prostu stają się lepsi. Stanowi przedłużenie myśli trenerskiej na parkiecie, wykazuje się świetnie podejmowanymi decyzjami, motywuje swoich kolegów i nie boi się brać odpowiedzialności. Po prostu jest liderem.

Jego pierwszy sezon w Słupsku (13,6 pkt., 6,2 as.,3,4 zb.) dał nam wyczekiwany drugi brązowy medal i pozwolił Blass’owi wskoczyć na jeszcze wyższy, mistrzowski i euroligowy poziom w Asseco Gdynia. Kolejne sukcesy święcił z Ciboną Zagrzeb i po niecałych czterech latach wrócił do Słupska.

Ubiegły sezon tylko potwierdził, za co słupszczanie kochają Małego Rycerza. czarni_slupsk przyjechał do Słupska i od razu rzutem w ostatniej sekundzie „wygrał” nam mecz z Jeziorem Tarnobrzeg. Przy okazji oduczył się przegrywać, notując z Energą Czarnymi serię 21-3! Niezapomniany pozostanie mecz ze Śląskiem w ćwierćfinale, kiedy JBlass zdobył 36 pkt. i kolejnym buzzer-beaterem doprowadził do dogrywki, dając nam w konsekwencji zwycięstwo. W decydujących spotkaniach o brązowym medalu notował średnio 14 pkt. i 4 as., prowadząc nasz zespół do kolejnego miejsca na podium TBL.

Blassingame sezon 2014/2015 skończył ze średnimi na poziomie 11,5 pkt., 7,4 as. i 3,2 zb., wygrywając klasyfikację najlepiej podających TBL. Ligowi trenerzy wybrali go najlepszym rozgrywającym, a dziennikarze (po raz trzeci!) umieścili go w drugiej piątce TBL.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."