Mamy o co grać!

Mamy o co grać!

Przed nami ostatnie kolejki sezonu zasadniczego, które zadecydują, z jakich pozycji do play-off przystąpią drużyny z bardzo wyrównanej grupy na miejscach 2-5. To Anwil, Polski Cukier, Rosa i oczywiście Energa Czarni. Możliwych wariantów jest jeszcze naprawdę sporo, ale jeśli nasi koszykarze chcą mieć przewagę parkietu w ćwierćfinale, muszą spełnić jeden warunek – wygrać wszystkie mecze do końca.

Komplet zwycięstw w ostatnich czterech meczach sezonu niestety nie da nam automatycznie miejsca w najlepszej czwórce, premiowanego przewagą parkietu. Musimy liczyć na korzystne dla nas rozstrzygnięcia spotkań naszych bezpośrednich rywali – Anwilu, Polskiego Cukru i Rosy. Poniżej opisujemy kilka wariantów.

Na początku przytoczymy obecną sytuację w czubie tabeli. Rosa i Polski Cukier mają identyczny bilans 22 zwycięstw i 7 porażek, Anwil ma jeden rozegrany mecz i jedno zwycięstwo mniej, Energa Czarni są tuż za ich plecami z rezultatem 20-8. Łatwo więc się domyślić, że to my jesteśmy w najtrudniejszej sytuacji, która wymaga od nas świetnej postawy już bez żadnych potknięć do końca sezonu. Nawet jedna przegrana w czekających nas starciach z MKS Dąbrowa Górnicza, WKS Śląskiem, Asseco i AZS, zamknie nam furtkę do przewagi parkietu w ćwierćfinale play-off.

Dotychczas wśród zainteresowanych drużyn nie zostały rozegrane tylko dwa bezpośrednie mecze: Rosa – Polski Cukier oraz Polski Cukier – Anwil. To właśnie one będą miały największy wpływ na układ końcowej tabeli. Dwie porażki torunian w wymienionych spotkaniach przy jednoczesnym spełnieniu naszego podstawowego warunku da nam czwarte miejsce, nie oglądając się już na rezultaty spotkań Rosy i Anwilu. W takim przypadku w ćwierćfinale zmierzymy się z Polskim Cukrem, mając przewagę parkietu.

Powyższy wariant można przypisać do każdej z wymienionych drużyn – czyli dwie porażki Rosy, lub dwie porażki Anwilu dają nam 4. miejsce (oczywiście przy naszym komplecie wygranych) i grę w ćwierćfinale z tą właśnie drużyną, która nie popisze się w końcówce sezonu zasadniczego.

Dwie porażki torunian dają nam miejsce w czwórce, a ich dwa zwycięstwa w tych meczach mogą nam dać… trzecią pozycję! Do tego niebywale korzystnego dla nas rozwiązania muszą być jednak spełnione dodatkowe warunki, czyli zarówno Rosa, jak i Anwil muszą zgubić punkty w jeszcze jednym meczu. Najbardziej prawdopodobne wydają się ewentualne przegrane Rosy z Polfarmeksem i Anwilu z Wilkami Morskimi.

Rosa:  Pkt. Cukier:  Pkt. Anwil:  Pkt. Czarni:  Pkt.
Śląsk 2 Start 2 Kutno 2 Śląsk 2
Kutno 1 Anwil 2 Cukier 1 MKS 2
Toruń 1 Rosa 2 Wilki 1 Asseco 2
Start 2 AZS 2

Miejsce

Pkt.

2. Toruń

57

3. Czarni

56

4. Rosa

55

5 Anwil

55

Jeśli tylko jedna z drużyn pokonanych przez Polski Cukier (Rosa lub Anwil) zanotuje wpadkę w jeszcze innym meczu, Energa Czarni znajdą się na 4. miejscu.

Najmniej korzystne dla nas rozwiązania kryją się za połowicznym sukcesem Polskiego Cukru, czyli zwycięstwem w tylko jednym z bezpośrednich starć z Rosą i Anwilem, przy jednoczesnym braku wpadek drużyn z Radomia i Włocławka. Wtedy o kolejności drużyn decydować będzie tzw. mała tabela, w której decydującą rolę odgrywają bezpośrednie mecze między zainteresowanymi, a w następnej kolejności różnice punktowe z bezpośrednich starć. My z każdą z tych drużyn mamy bilans ujemny, więc w niemal każdym jej wariancie zajmujemy ostatnie, czyli piąte miejsce.

Także mamy o co grać! Mobilizujemy się na najważniejszą część sezonu i liczymy na Wasz doping w meczach ze Śląskiem, Asseco i AZS. Dziś pierwsze z decydujących starć, czyli mecz z MKS w Dąbrowie Górniczej – trzymajcie za nas kciuki!

Materiał powstał przy współpracy z Pulsem Basketu – www.pulsbasketu.pl,  

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."