Mantas Cesnauskis - witamy w domu!

Mantas Cesnauskis - witamy w domu!

Realizacja:MFarmas Productions

Po niespełna trzyletniej przerwie do Słupska wraca Mantas Cesnauskis - nasz wieloletni kapitan, który swoją grą zapewnił kibicom Energi Czarnych wiele wspaniałych emocji. Mantas już rozpoczął treningi z drużyną i wystąpi w najbliższym meczu z Asseco w Gdyni.

Chyba każdy kibic naszej drużyny spodziewał się, że prędzej czy później Mantas Cesnauskis ponownie założy koszulkę Energi Czarnych, bo jego powrotu do Słupska można było być pewnym - przecież tu jest jego dom. Wszyscy doskonale pamiętamy niepodważalne zaangażowanie Mantasa, chociażby w meczach derbowych, jego skuteczne trójki, pewnie wykonywane rzuty wolne i rzuty na zwycięstwa, które pewnie do dziś śnią się byłemu trenerowi Polonii Warszawa, a aktualnie Rosy Radom Wojciechowi Kamińskiemu.

- Po opuszczeniu Energi Czarnych dużo myślałem o tej drużynie i chciałem do niej wrócić. Spędziłem w Słupsku wiele lat, tu jest mój dom i jestem sentymentalnie przywiązany właśnie do Energi Czarnych i Słupska. Zawsze z radością przyjeżdżałem na Gryfię, choć już w barwach innych drużyn, znakomicie mnie przyjmowano i ja świetnie się tu czuję. Byłem pewien, że w końcu wrócę, więc gdy tylko pojawiła się taka szansa, chciałem z niej skorzystać i bardzo się cieszę z tego, że znów tu zagram - mówi Mantas Cesnauskis.

Mantas opuścił nasz zespół w 2012 r., kiedy to związał się ze Stelmetem Zielona Góra, z którym w dwóch kolejnych latach zdobył tytułu mistrza i wicemistrza Polski. Tegoroczne rozgrywki rozpoczął w Śląsku Wrocław, jednak jego rola w zespole z biegiem czasu malała. W końcu wrocławianie zdecydowali się pozyskać dwóch nowych obwodowych - Vuka Radivojevicia i Łukasza Wiśniewskiego - rozwiązując jednocześnie (19 stycznia br.) kontrakt z Cesnauskisem.

- Właśnie minął miesiąc od opuszczenia Śląska. W tym czasie trenowałem indywidualnie, jednak brakowało mi czysto koszykarskich zajęć. Jestem przekonany, że szybko odrobię te braki. Już trenuję z nową drużyną i muszę przyznać, że zajęcia trwają długo i są ciężkie. To dobrze, dzięki temu już niedługo powinienem być w swojej optymalnej dyspozycji - podkreśla Cesnauskis.

W Śląsku nasz nowy-stary zawodnik rozegrał w sumie 14 meczów, w których średnio spędzał na parkiecie niecałe 14 min., w trakcie których zdobywał 5 pkt. i 1,5 as. Swoje najlepsze spotkanie rozegrał - co nie jest żadnym zaskoczeniem - w Hali Gryfia, kiedy to w ostatniej kwarcie zdobył 10 pkt. i poprowadził Śląsk do zwycięstwa 67:63.

- Teraz patrząc wstecz to trochę szkoda, że swoimi rzutami przesądziłem o tym, że Czarni przegrali. Wtedy jednak grałem w Śląsku i starałem się robić wszystko, by drużyna wygrywała. Teraz muszę zrobić wszystko, by odrobić to stracone dla Czarnych zwycięstwo. Oczywiście dużo bardziej chciałbym trafić w ostatniej sekundzie na zwycięstwo mojej nowej drużyny przeciwko Śląskowi - śmieje się Mantas Cesnauskis.

Mantas rozpoczął już treningi z drużyną i przygotowuje się wraz z nią do bardzo ważnego meczu z Asseco w Gdyni, który rozegrany zostanie w środę, 4 marca. Kontrakt naszego nowego obwodowego obowiązywać będzie do końca trwającego sezonu.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."