PEŁNĄ PARĄ PRZEZ PLAYOFFY

PEŁNĄ PARĄ PRZEZ PLAYOFFY

"Stoi na stacji lokomotywa, ciężka, ogromna i pot z niej spływa"- nic dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, że właśnie zakończyła morderczą pod względem tempa i intensywności fazę szóstkową. Strugi wylanego potu, kilometry przebiegnięte po parkietach, zdarcia, otarcia i drobne usterki- wszystko to wypełniało żywot pędzącej po torach maszyny w ostatnich tygodniach.

TAPET na komputer do pobrania tutaj

Zresztą, od początku sezonu jej droga była długa i kręta, chwilami wręcz wyboista. Lokomotywa wykoleiła się kilkakrotnie z hukiem, wydawało się, że nie zdoła powrócić na czas na właściwe tory, że nie zbliży się do stacji docelowej ani o kilometr. A jednak, powstała i z podwójną mocą ruszyła dalej! Nowe życie tchnął w nią maszynista, który umiejętnie pokierował maszyną wówczas, gdy rozpadała się ona na części. Przyszedł, poskładał, naoliwił- moc powróciła. I znów pędziła po szynach ze zdumiewającą prędkością od stacji do stacji, przez niektóre niczym prawdziwy pociąg- widmo.

Aktualnie stoi w oczekiwaniu na dalszą podróż. Przed nią najważniejszy do pokonania odcinek, ale maszyna jest zwarta i gotowa. Maszynista wciąż na stanowisku, pasażerowie w komplecie, zwrotnica kończy nastawiać właściwy tor tej trudnej trasy, podczas której pojawi się zapewne jeszcze wiele przeszkód. Ale lokomotywa pokona je wszystkie, podgrzewana gorącym paliwem śledzących jej drogę obserwatorów. Niech nie żałują oni temperatury! Im goręcej, tym sprawniej do celu! A potem już tylko ostatnia prosta i stacja docelowa- finał... "Buch- jak gorąco, uff- jak gorąco..."

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."