PLAY-OFF: Jest słodko! Zagramy o medale!

PLAY-OFF: Jest słodko! Zagramy o medale!

Mamy to! Nasi bohaterowie pokonując w czwartek Polski Cukier 94:83 wygrali ćwierćfinał 3:1 i awansowali do strefy medalowej, gdzie już niebawem zagramy o finał ze Stelmetem. Decydujący mecz miał wielu bohaterów, m.in. Folarina Campbella, Mantasa Cesnauskisa, Justina Jackosna, ale król Gryfii może być tylko jeden – czarni_slupsk Blassingame! MVP serii bez wątpienia zostali nasi kibice, których energia poniosła naszych koszykarzy do sukcesu.

To było rewelacyjne spotkanie, które będzie się pamiętać przez lata. W całym meczu było niebywałe 20 zmian prowadzenia i 10 remisów! W tym emocjonującym starciu dwóch niemal równych sobie drużyn walka toczyła się dosłownie kosz za kosz i wyjścia były dwa – albo ten stan się utrzyma i mecz nie zakończy się w 40 minutach, ale któryś z zespołów złamie rywala.

Niesieni niebywałym dopingiem naszych wspaniałych kibiców Energa Czarni okazali się tymi, którzy potrafili przełamać przeciwnika. W kluczowym momencie meczu sprawy w swoje ręce wzięła publiczność. Po trójce Seweryna w kontrze było 71:69, ale po chwili, na 6 minut przed końcem, w ostatniej sekundzie akcji odgwizdano faul Jacksona przy rzucie z dystansu Gibsona. Lider torunian i (według trenerów ;) ) najlepszy rozgrywający ligi pod presją trybun trafił tylko 1 z 3 rzutów, na co błyskawicznie trójką odpowiedział znów wrzucający wyższy bieg Blassingame.

Na tym nasz Generał, Kaszanka, JBlass, czy już teraz Król Gryfii, jak został okrzyknięty przez komentatorów Polsatu Sport nasz rozgrywający, nie poprzestał. Po chwili trafił trzy rzuty wolne, które wymusił na spóźnionym w obronie Gibsonie i dołożył kolejną trójkę, co oznaczało prowadzenie 82:71 na 3,5 min. przed końcem meczu. Tak z trudem wypracowanej przewagi nie mogliśmy już roztrwonić, tym bardziej, że rewelacyjnie naszemu liderowi wtórował Folarin Campbell (14 pkt. w drugiej połowie). Oczywiście Twarde Pierniki nie poddawały się, ale perfekcyjnie wykonywane wolne przez słupskich obwodowych zapewniły nam spokój do końca spotkania.

– Jestem dumny z mojego zespołu, nie mamy się czego wstydzić. Graliśmy bardzo twardo, walczyliśmy w każdym meczu serii. Mieliśmy swoje szanse, ale Czarni byli od nas po prostu lepsi – podsumował Danny Gibson. – W Słupsku jest świetna atmosfera dla koszykówki, po prostu kocham tu być! To były prawdziwe mecze play-off, nic nie było łatwe i na wszystko trzeba było zapracować – powiedział czarni_slupsk Blassingame.

Energa Czarni – Polski Cukier 94:83 (22:19, 18:21, 23:24, 31:19)

Energa Czarni: Blassingame 19 (11 as., 5 zb.), Campbell 17 (4 as.), Jackson 14 (7 zb.), Seweryn 10, Cesnauskis 10, Harper 8 (6 zb., 4 as.), Mbodj 7, Surmacz 6, Mokros 3.

Polski Cukier: Gibson 24, Michalak 15, Kornijenko 15, Cummings 12, Wiśniewski 9, Denison 4, Śnieg 4, Sulima, Perka.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."