Pożegnanie w MK Bowling

Pożegnanie w MK Bowling

Pomimo wciąż świeżych i trudnych wspomnień związanych z przegraną rywalizacją w ćwierćfinale play off, pokaźna grupa kibiców postanowiła po raz ostatni spotkać się z koszykarzami ENERGI CZARNYCH Słupsk w sezonie 2013/2014. Trzeba przyznać, że było to wyjątkowo miłe spotkanie, zwłaszcza dla zawodników, którzy potrzebowali bliskiego kontaktu ze swoimi fanami, by osobiście podzielić się z nimi gorącymi emocjami z ostatnich tygodni. Indywidualne rozmowy o koszykówce okazały się centralnym punktem wspólnej zabawy w kręgielni, jednak nie zabrakło w niej wesołej rywalizacji na ciężkie kolorowe kule, uśmiechu, pamiątkowych zdjęć i autografów.

ZDJĘCIA: Łukasz Capar

[gallery link="file" order="DESC" columns="4" orderby="post_date"]

Z żalem dokonywano ostatecznych podsumowań: - Nie mogę uwierzyć, że nie będzie już więcej meczu. Nagle zrobiło się tak pusto. Bardzo chciałbym znów wybiec na parkiet - wyznał Michał Nowakowski. - To były moje pierwsze profesjonalne play offy, więc bardzo przeżywam wszystko, co się dzieje teraz wokół mnie. Długo będę pamiętał hałas z Gryfii i krzyki słupskich kibiców w Sopocie - dodał Jarosław Mokros. Nawet kamienna twarz Garrett'a Stutz'a była w końcu zrelaksowana i uśmiechnięta...

Być może dla niektórych graczy rozstanie ze słupskimi fanami jest tylko chwilowe i otwiera okres wakacji. Wielu z nich - chcąc cieszyć się chwilą - nie potrafiło stwierdzić, jakie ma pomysły na dalszy rozwój kariery. Nie umiało też stwierdzić, co było przyczyną nagłej utraty 18 punktów w poniedziałkowym meczu. Wszystko to jest już historią, która okazuje się zbyt świeża, by obiektywnie ją oceniać.

W imieniu zawodników bardzo dziękujemy wszystkim, którzy osobiście uścisnęli dłonie koszykarzom na pożegnanie.

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."