PRZED MECZEM: Marius Linartas

PRZED MECZEM: Marius Linartas

– Mecze wyjazdowe wygrywa się właśnie walką, ponieważ mamy do pokonania nie tylko pięciu zawodników na parkiecie, ale i całe trybuny wspierających ich kibiców – mówi przed inauguracyjnym spotkaniem ze Stelmetem w Zielonej Górze Marius Linartas, trener Energi Czarnych.


Mateusz Bilski: Czy dobiegający końca okres przygotowawczy przebiegł dla Energi Czarnych dokładnie tak, jak Pan zaplanował?

Marius Linartas:Nie do końca, ponieważ do realizacji naszego planu w 100% zabrakło nieco zdrowia. Podczas turnieju w Koszalinie nie mogłem skorzystać ze wszystkich zawodników, a część grających również narzekało na problemy zdrowotne. Poza tymi dwoma ostatnimi meczami kontrolnymi, wszystko się udało.

Czy wszyscy zawodnicy spełniają Pańskie oczekiwania?

- Absolutnie tak.

Już w sobotę Energa Czarni zainaugurują nowe rozgrywki meczem z silnym Stelmetem w Zielonej Górze.

- Jeśli wygramy ten mecz, to nie zdobędziemy jeszcze mistrzostwa, przegrywając go, na mistrzostwo szans nie stracimy. Mamy całkowicie nową drużyną i jak w przypadku wszystkich nowych zespołów, potrzebujemy czasu. Nie da się oczywiście w okresie przygotowawczym rozegrać 20 spotkań, żeby być na starcie rozgrywek w upragnionej, ligowej formie. To wszystko tyczy się także Stelmetu.

Jest Pan zadowolony z ilości rozegranych sparingów?

- Mieliśmy w sumie osiem meczów kontrolnych, w tym w sześciu byliśmy w pełni sił. Moim zdaniem taka zaplanowana liczba spotkań jest wystarczająca, nie możemy przecież wystartować ze sparingami już w lipcu. Teraz zamierzamy walczyć z każdym ze wszystkich sił. Chcemy jak najwyższą formę -fizyczną i mentalną - utrzymać przez cały sezon, a nie tylko na jego początku.

Czy to dobrze, że Energa Czarni spotkają się ze Stelmetem już na początku sezonu, czy może wolałby Pan mierzyć się z najsilniejszymi przeciwnikami w chwili, gdy wszystkie drużyny będą w optymalnej dyspozycji?

- Trudno powiedzieć. Według mnie, najlepiej by było, gdyby każda drużyna była teraz tak silna, jak na przykład właśnie Stelmet, ponieważ zawsze ciekawiej jest grać przeciwko lepszym rywalom.

Czy na podstawie taśm z jedynie meczów przedsezonowych można dobrze przygotować zespół do tak trudnego spotkania?

- Stelmet w części ze swoich sparingów bardziej przygotowywał się do swoich występów na arenie międzynarodowej, niż na boiskach Tauron Basket Ligi. Dlatego też nie zawsze zielonogórzanie grali w ustawieniu z dwoma Polakami na boisku, co może teraz być kłopotliwe zarówno dla nich, jak i dla nas. Ostatni turniej w Czechach w wykonaniu  Stelmetu był nienajlepszy i mamy sporo materiałów, na podstawie których można opracować dobry plan na ten zespół. Na pewno będziemy walczyć. Mecze wyjazdowe wygrywa się właśnie walką, ponieważ mamy do pokonania nie tylko pięciu zawodników na parkiecie, ale i całe trybuny wspierających ich kibiców.

Czy mamy zawodnika, który będzie w stanie powstrzymać Waltera Hodge’a?

- Walter jest na tyle dobrym zawodnikiem, że nie da się po prostu powstrzymać go w pojedynkę. Prawdopodobnie przez cały mecz będziemy zmieniać obrońców i będzie go pilnowało w sumie trzech graczy.

W zespole Stelmetu gra Mantas Cesnauskis, który z pewnością dodatkowo zmobilizuje się na ten mecz.

- Przygotowując się do tego spotkania widzimy, że Mantas w grach przedsezonowych nie grał szczególnie długo. Mimo to jest to wciąż zawodnik, który może trafiać seryjnie za trzy i potrafi dobrze zorganizować grę w ataku swojego zespołu. Zobaczymy, jak bardzo się zmobilizuje.

Co dały Panu mecze przedsezonowe? Czy już jest Pan w stanie określić, na co będzie stać słupski zespół?

- Mecze przedsezonowe nigdy nie powiedzą wiele o szansach zespołu w całych rozgrywkach. Proszę spojrzeć – najpierw bardzo łatwo wygraliśmy z Polpharmą, by za chwilę z tym samym zespołem przegrać. Kilka dni później znów zwyciężyliśmy, ale już po emocjonującej walce. Moim zdaniem cała polska liga będzie bardzo wyrównana. Może część zespołów ma nieco lepsze składy na papierze, ale wszystko musi zweryfikować parkiet. To nie nazwiska grają, ani też nie pieniądze, tylko ludzie. Najważniejsza przed każdym spotkaniem będzie koncentracja, ponieważ możemy wygrać z każdym.

Rozmawiał Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."