PRZED PÓŁFINAŁEM: Donaldas Kairys i Michał Nowakowski

PRZED PÓŁFINAŁEM: Donaldas Kairys i Michał Nowakowski

Już w czwartek Energa Czarni rozpoczną półfinałową rywalizację z broniącymi mistrzowskiego tytułu koszykarzami Turowa. Seria rozpoczyna się od dwóch spotkań w Zgorzelcu i bez wątpienia jej początek będzie miał spory wpływ na kolejne rozstrzygnięcia. Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedziami trenera Donaldasa Kairysa i Michała Nowakowskiego, którzy wzięli udział w konferencji prasowej jeszcze przed wyjazdem na południe Polski.

Trener Donaldas Kairys:

Mieliśmy trochę odpoczynku, ale nie zaniedbaliśmy treningów - z uwagi na dość długą przerwę od ćwierćfinałów mieliśmy wystarczająco czasu na jedno i drugie. Pracowaliśmy zwłaszcza nad obroną przeciwko najlepszej ofensywnie drużynie w lidze. W ostatnich tygodniach Turów zademonstrował koszykówkę bardzo wysokiej jakości.

Znamy swoją wartość, nasza dobra dyspozycja nie jest dziełem przypadku i naprawdę ciężko pracujemy na to, by móc teraz rywalizować z najlepszymi o najwyższe cele. Swoją postawą na boisku zasłużyliśmy na miejsce w półfinale. Turów ma oczywiście nad nami sporo przewag, ale to nie wystarczy do tego, by wygrać - trzeba jeszcze umieć je wykorzystać, w czym my musimy im przeszkodzić.

Nasi rywale są bardziej doświadczeni i mamy niewiele odpowiedzi na ich grę. Musimy więc zagrać naszym zaangażowaniem, starać się jeszcze bardziej niż oni, a do tego dołożyć nieco szczęścia. Dzięki tym elementom jesteśmy w stanie utrzymać otwarty wynik przed końcem meczu. Turów jest zespołem, który ma mnóstwo różnorodnych broni w ataku. My z kolei gramy dobrze w obronie i w niej upatrujemy swojej szansy.

Jesteśmy przygotowani na twardą walkę z wymagającym zespołem. Proszę jednak pamiętać, że presja spoczywa na graczach Turowa, to oni bronią mistrzowskiego tytułu. Są faworytami, zaczynają serię przed własną publicznością. My musimy po prostu wyjść na parkiet, zagrać swoją najlepszą koszykówkę i zobaczymy, kto wygra.

Michał Nowakowski:

Mam nadzieję, że czeka nas wielki finał, a nie finał pocieszenia. Z moją formą rzutową bywa różnie, wszystko zależy od dnia. Liczę na to, że dwa dobre dni będę miał akurat w Zgorzelcu, potem odblokowany będę trafiał w Gryfii i skończy się na 3:0.

Jesteśmy bardzo podekscytowani, ponieważ dla wielu naszych zawodników jest to pierwszy półfinał w karierze. Jeśli już doszliśmy do tego miejsca, to fajnie byłoby zrobić ten jeszcze jeden krok, bić się na maksa i wejść do finału. Jesteśmy zmotywowani do tego, by osiągnąć sukces, zostawimy serca, krew i pot na parkiecie.

Pierwszy mecz w jakiś sposób ustawi drużyny na dalszą część rywalizacji, więc będzie bardzo ważny dla całej serii. Będzie to ciężkie spotkanie, bardzo brudne, nie oczekujcie pięknej koszykówki. Będzie walka, dużo fauli, agresji, może nawet jakieś przepychanki. Jedziemy wygrać ten mecz!

Zanotował - Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."