PUCHAR POLSKI: Zaczynamy z Turowem!

PUCHAR POLSKI: Zaczynamy z Turowem!

Nie lada wyzwanie czeka Energę Czarnych w pierwszym, ćwierćfinałowym starciu w ramach Gdynia Basket Cup, czyli Turnieju Finałowego Pucharu Polski. Los połączył słupszczan z mistrzami kraju ze Zgorzelca.  Choć teoretycznie Turów to najsilniejszy rywal z możliwych, nasi koszykarze zamierzają powalczyć o główne trofeum. Spotkanie rozegrane zostanie w czwartek o godz. 18:00 w Gdyni.

Nasi ćwierćfinałowi rywale są oczywiście faworytem, ale w ostatnich tygodniach na polskich parkietach mistrzowie kraju spisują się zdecydowanie poniżej oczekiwań. O ile w rozgrywkach międzynarodowych kolekcjonują efektowne zwycięstwa, w ostatnich spotkaniach TBL Turów zawodzi. W sześciu rozegranych w 2015 r. meczach zgorzelczanie wygrali tylko dwa razy, przegrywając u siebie z Treflem i Polskim Cukrem, a na wyjazdach ze Stelmetem i Rosą.

Szczególnie dotkliwa była ostatnia porażka w Radomiu, od której minęły zaledwie cztery dni. Zespół osłabiony brakiem dwóch silnych skrzydłowych - kontuzjowanego Filipa Dylewicza i chorego Vlada Moldoveanu - został przez Rosę wręcz rozbity aż 90:73. Doskonale było widać, że atmosfera w drużynie bliższa była frustracji, niż faktycznej radości z gry. Nietrudno jest też zauważyć, że w ostatnim czasie Turów zdecydowanie przedkłada dobrą postawę w ramach EuroCup nad rozgrywki TBL.

- My skupiamy się na sobie i nie myślimy o tym, jak PGE Turów podejdzie do meczu z nami. Jedziemy do Gdyni po to, żeby powalczyć z każdym i zobaczymy, jak to nam wyjdzie już w czwartek. Wiemy, że zgorzelczanie to klasowa drużyna, ale gra w europejskich pucharach to ich sprawa, a z naszej strony mogę zapewnić, że będziemy doskonale przygotowani - mówi dla serwisu SportoweFakty.pl Tomasz Śnieg.

Mimo wszystko i tak zgorzelczanie są „pewniakiem” u bukmacherów, ponieważ głębia składu naszych rywali jest imponująca. Będący w życiowej formie Michał Chyliński i Damian Kulig potrafią w pojedynkę wygrywać mecze, a na obwodzie wielkim wsparciem jest doświadczenie Mardy’ego Collinsa oraz kreatywność Tony’ego Taylora. Ponad koszami fruwają Olek Czyż oraz Chris Wright, a pod koszem swoje robi zadomowiony w Zgorzelcu Ivan Zigeranović. Są jeszcze młodzi Nemanja Jaramaz, Jakub Karolak oraz Michael Gospodarek, którzy w spotkaniu pucharowym z pewnością dostaną spore szanse na udowodnienie swojej wartości dla zespołu. A to wszystko przy zakładanym braku wspomnianych Dylewicza i Moldoveanu, co wcale nie jest pewne!

Energa Czarni po ostatnich zwycięstwach nie zamierzają wyhamowywać. Wizja weekendu spędzonego nie na treningach, a na meczach z silnymi rywalami jest przez naszych koszykarzy odbierana bardzo pozytywnie. Dlatego też zgodnie zapowiadają, że nie jadą do Gdyni na jednodniową wycieczkę i zamierzają pozostać w niej do niedzieli. Wygrany z pary Energa Czarni - Turów zmierzy się w półfinale z Asseco lub Rosą. Zwycięzca naszej części drabinki w finale powalczy o główne trofeum z kimś z grona: Stelmet, AZS, Śląsk i Trefl.

Spotkanie ćwierćfinałowe w ramach Gdynia Basket Cup - Turnieju Finałowego Pucharu Polski rozegrane zostanie w czwartek o godz. 18:00 w Gdyni. Płatny przekaz wideo ze spotkania przygotuje serwis emocje.tv.

Skład naszych rywali:

  1. Tony Taylor / Nemanja Jaramaz / Michael Gospodarek
  2. Mardy Collins / Jakub Karolak
  3. Michał Chyliński / Chris Wright
  4. Filip Dylewicz / Vlad Moldoveanu / Olek Czyż
  5. Ivan Żigeranović / Damian Kulig

Trenerem Turowa jest Miodrag Rajković.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."