Puchar został w Słupsku!

Puchar został w Słupsku!

Energa Czarni po raz kolejny zdobywają Puchar Prezydenta Miasta Słupska. W niedzielę, w meczu o pierwsze miejsce pokonali Polpharmę 77:65, dzięki czemu w ich rękach znalazło się pierwsze w nowym sezonie trofeum. Wcześniej trzecie miejsce w imprezie wywalczył Start Gdynia, pokonując AZS Koszalin 92:87.

Trzecie miejsce w słupskim turnieju dla - grającego w szóstkę - Startu Gdynia! Choć koszalinianie dzięki niebywałej skuteczności zwyciężyli w pierwszej kwarcie aż 36:12, później grali już tylko słabiej. Dzięki ambicji i nieustępliwości zawodników Startu, 10 minut przed ostatnim gwizdkiem był remis. Niezawodni Jankowski z Wojdyłą wyprowadzili swój zespół nawet na 11-puntkowe prowadzenie, jednak gracze AZS trafili trzy trójki z rzędu i w końcówce nie zabrakło emocji. Większym opanowaniem wykazali się jednak zawodnicy z Gdyni i to oni mogli się cieszyć z trzeciej pozycji. W barwach AZS nie zagrał Darrell Harris.

Start – AZS 92:87 (12:36, 24:14, 30:16, 26:21)

Start: Jankowski 25, Wojdyła 24, Mokros 15, Pełka 13, Andrzejewski 10, Malczyk 5.

AZS: Kuebler 20, Robinson 15, Leończyk 13, Skibniewski 12, Wiśniewski 12, Wołoszyn 7, Mielczarek 6, Bigus 2, Śpica 0.

 

Tym razem to Energa Czarni dobrze rozpoczęli i po dwóch minutach prowadzili już 7:2. Sytuacja na parkiecie szybko się jednak odmieniła – Polpharma całkowicie zdominowała walkę o zbiórki i dzięki dobrej postawie pod koszami Bena McCauley'a, a także skuteczności z dystansu Łukasza Majewskiego, osiągnęła dwucyfrowe prowadzenie. Tymczasem słupszczanie popełniali błędy zarówno w obronie, jak i w ataku. Nie mogąc znaleźć recepty na agresywną defensywę graczy ze Starogardu Gdańskiego Energa Czarni popełniali liczne straty.

W drugiej kwarcie przez pierwsze cztery minuty nasi koszykarze nie byli w  stanie zdobyć punktów, prowadzenie Polpharmy urosło do czternastu punktów (16:30) i trener Linartas zmuszony był prosić o czas. Po krótkiej przerwie poczynania Energi Czarnych były zdecydowanie bardziej uporządkowane i od razu przyniosło to efekt na tablicy wyników. Słupszczanie zanotowali serię 13:2, a aż 8 pkt. zdobył w tym czasie Marcin Dutkiewicz (2x3).

Prowadzenie nasi koszykarze odzyskali w połowie trzeciej kwarty, po niespotykanej akcji za pięć punktów – za trzy trafił Levi Knutson, a w tym czasie faulowany był Robert Tomaszek, który po wznowieniu gry trafił spod kosza. Niestety, po chwili kapitan słupskiego zespołu musiał opuścić boisko, gdyż doszło do niepotrzebnego spięcia między nim, a Bartoszem Sarzało. Sędziowie zadecydowali o obustronnym wykluczeniu.

Choć to Energa Czarni stracili istotniejszego zawodnika w swojej rotacji, po wyzwoleniu dodatkowych emocji grali jeszcze lepiej. Wciąż bardzo dobrze trafiali z dystansu, a problemy kadrowe Polpharmy z każdą minutą były coraz większe. Kontuzji stawu skokowego doznał Daniel Szymkiewicz, a po pięć fauli popełnili Majewski i Uros Mirković. W takiej sytuacji spotkanie nie mogło zakończyć się innym wynikiem, niż w pełni zasłużone, wyrwane po wspaniałej walce zwycięstwo gospodarzy.

Energa Czarni zaimponowali przede wszystkim świetną skutecznością przy rzutach z dystansu. Trafili aż 13 razy przy 26 próbach – 5 ze swoich 8 rzutów umieścił w koszu Levi Knutson, po raz kolejny najlepszy strzelec słupszczan. Po stronie Polpharmy zaimponował, zgodnie z oczekiwaniami, Ben McCauley, który do 22 punktów dołożył 15 zbiórek.

Za tydzień nasi koszykarze wezmą udział w kolejnym turnieju – tym razem w Koszalinie.

Energa Czarni – Polpharma 77:65 (16:23, 21:17, 19:14, 21:11)

Energa Czarni: Knutson 17, Dutkiewicz 13, Dabkus 11, Brandwein 10, Abernethy 9, Nicholson 6, Tomaszek 5, Nowakowski 5, Kostrzewski 1.

Polpharma: McCauley 22, Majewski 15, Lichodzijewski 7, Szymkiewicz 7, Mirković 6, Nowakowski 5, Radwański 2, Radomski 1, Fraś 0, Sarzało 0.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."