RELACJA: 101 powodów radości

RELACJA: 101 powodów radości

Choć wynik sobotniego meczu z Asseco nie wpłynie już na pozycję Energi Czarnych w tabeli przed rozpoczęciem play-off, nasi koszykarze bardzo chcieli wygrać to spotkanie, by nieco zrehabilitować się kibicom za ostatnią wyjazdową klęskę. Udało im się to z nawiązką – słupszczanie rozbili w Hali Gryfia rywali aż 101:58! Tym razem drugi raz w tym sezonie udało nam się przekroczyć magiczną „setkę”.

Gdynianie do meczu przystąpili bez swojego lidera Anthonego Hickey’a, który zmaga się z kontuzją. Również z powodu problemów zdrowotnych my musieliśmy radzić sobie bez dwóch skrzydłowych – Jarka Mokrosa i Kacpra Borowskiego. Mimo to od pierwszych minut obie ekipy rzuciły się do efektownej rywalizacji, która przynosiła mnóstwo zdobytych punktów.

Trzy trójki Filipa Matczaka pozwoliły gościom prowadzić nawet 16:11. Gdy w ciągu pięciu minut straciliśmy aż 19 pkt., trener Kairys poprosił o przerwę, która już na stałe odmieniła przebieg wydarzeń na parkiecie. Zanotowaliśmy po niej serię aż 19:2, do której poprowadził nas Mantas Cesnauskis. Szybko wypracowana przewaga pozostała z nami już do końca meczu i powiększaliśmy ją systematycznie do ostatniej sekundy.

Jeszcze na początku drugiej kwarty Asseco próbowało walczyć, ale kolejna seria 12:0 i znowu świetne akcje Mantasa dały nam już ponad 20 pkt. prowadzenia. Po zmianie stron dodatkowo daliśmy popis gry w defensywie, punkty zdobywali Blassingame z Harperem i wynik był już w zasadzie rozstrzygnięty. Trener Kairys postanowił więc dać szansę naszym młodszym zawodnikom i Marek Zywert od razu po wejściu na parkiet odwdzięczył się celną trójką.

Przed czwartą kwartą niewiadome pozostawały już tylko rozmiary zwycięstwa i to, czy uda nam się przekroczyć barierę 100 pkt. Warto przywołać kapitalną akcję Justina Jacksona, który nie pierwszy raz w tym sezonie po swojej zbiórce przebiegł niczym rozgrywający przez całe boisko i po zmianie tempa kozłowania popisał się efektownym wsadem. Gryfia oszalała na punkcie tego niezwykle pozytywnego zawodnika!

Ostatnie 7 pkt. dla naszej drużyny zdobyli Bartek Sprengel i Dawid Rypiński, którzy zrobili sobie „przerwę” na ekstraklasę w rozgrywanym właśnie w Kobylnicy turnieju o awans do II ligi. Doskonale wykorzystali szansę otrzymaną od trenera i wspólnie doprowadzili nasz zespół do 101 punktów – ostatnie zdobył trójką Sprengel na 20 sekund przed końcem.

Naszym najlepszym strzelcem był Demonte Harper, który zdobył 21 pkt. Dwucyfrową zdobycz punktową zanotowali też Mbodj, Campbell, Cesnauskis, Blassingame i Jackson, a ostatni z nich czarował dodatkowo efektownymi zbiórkami i blokami. Marek Zywert trafił dwie trójki i miał 8 pkt., Dawid Rypiński nie pomylił się przy dwóch rzutach wolnych, a Bartek Sprengel zdobył swoje pierwsze 5 pkt. w karierze na parkietach ekstraklasy.

Na koniec ważny komunikat - nadchodzi czas, na który każdy z nas czekał większą część sezonu. Gramy z odwiecznym rywalem w hali, która jeszcze nie została przez nas zdobyta - musimy to teraz zmienić! Po ostatnich perypetiach naszych koszykarzy na wyjazdach zabierzmy halę razem ze sobą i wspólnie wygrajmy derby z AZS! Zróbmy takie piekło w Koszalinie, jakiego jeszcze nigdy nie było! Wyjazd kosztuje tylko 30 zł! Wszystkie szczegóły znajdziecie na stronie SKSK – www.czarni.slupsk.pl.

Energa Czarni – Asseco 101:58 (35:21, 20:15, 17:6, 29:16)

Energa Czarni: Harper 21, Mbodj 14, Campbell 12, Cesnauskis 11, Blassingame 11, Jackson 10, Zywert 8, Seweryn 7, Sprengel 5, Rypiński 2, Surmacz.

Asseco: Matczak 14, Kowalczyk 14, Parzeński 11, Żołnierewicz 5, Konopatzki 5, Czerlonko 3, Frasunkiewicz 3, Szczotka 3, Kaplanović, Ahmedović.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."