RELACJA: Inauguracja na zwycięsko!

RELACJA: Inauguracja na zwycięsko!

Energa Czarni udanie zainaugurowali swój udział w piętnastym już sezonie słupskich koszykarzy na parkietach ekstraklasy. Zespół Andreja Urlepa pewnie pokonał Polpharmę Starogard Gdański 82:74, nie będąc na prowadzeniu przez zaledwie 11 sekund całego meczu. Ozdobą spotkania był pojedynek środkowych – Garretta Stutza i debiutującego w TBL po ponad dziesięcioletniej przerwie Cezarego Trybańskiego.Pierwsza piłka w meczu padła łupem graczy Polpharmy, ale dla Energi Czarnych sezon rozpoczął się od przechwytu Rocky’ego Trice’a i jego punktów z kontry. Nasi koszykarze od pierwszych minut nieznacznie prowadzili, a przyjezdni punkty zdobywali tyko z linii rzutów wolnych. Solidna obrona słupszczan dość szybko przełożyła się na skuteczność po drugiej stronie boiska. W siódmej minucie gry, gdy Marcin Dutkiewicz i Trice świetnie wykończyli dwie kontry z rzędu, gospodarze prowadzili 15:7.

ZDJĘCIA: Łukasz Capar

[gallery link="file" order="DESC" columns="4" orderby="post_date"]

Trener Andrej Urlep nie potrzebował wiele czasu między kwartami, aby podzielić się swoimi uwagami z zawodnikami. Każdy doskonale bowiem wiedział, jakie postawione przed nim zadania powinien zrealizować, aby wynik zaczął wyglądać jeszcze bardziej korzystnie. Od początku drugiej części gry bardzo aktywny był Michał Jankowski, który zdobył w tej kwarcie aż 10 pkt. Niscy zawodnicy świetnie uruchamiali Garretta Stutza i przewaga słupszczan urosła do 31:17. Zdarzały im się jednak chwile mniejszej koncentracji i z tego powodu do przerwy prowadzili 38:26, a nie więcej.

Po długiej przerwie Energa Czarni wciąż byli wyraźnie lepszą drużyną od Polpharmy i powoli, acz systematycznie powiększali swoją przewagę. Słupscy koszykarze pewnie kroczyli po pierwsze zwycięstwo w swoim piętnastym sezonie w ekstralidze. Seria 9:0 na początku trzeciej kwarty sprawiła, że przewaga naszych koszykarzy sięgała już ponad dwudziestu punktów.

Nie trafialiśmy takich rzutów, które zawsze trafiamy. Pozwoliliśmy gospodarzom odskoczyć, byli skuteczni w kilku ważnych akcjach, dobrze grali z kontry i mieliśmy przez to kłopoty. Musieliśmy bowiem bardzo ciężko pracować nad tym, aby chociaż spróbować wrócić do gry. Nie udało nam się wygrać, ale walczyliśmy do samego końca i pokazaliśmy, że potrafimy grać – mówił trener Polpharmy Mindaugas Budzinauskas.

W czwartej kwarcie nasi koszykarze pozwolili sobie na dekoncentrację. Gracze ze Starogardu Gdańskiego momentalnie wyczuli chwilę słabości Czarnych Panter i rzucili się do odrabiania strat. W połowie czwartej kwarty po serii 8:0 Energa Czarni prowadzili już tylko dziesięcioma punktami, a na nieco ponad dwie minuty przed ostatnim gwizdkiem było nawet 71:63. Nie do zatrzymania był pierwszy Polak w NBA Cezary Trybański, który tylko w tej części gry zdobył 15 pkt. Trójkę trafił jednak Tomasz Śnieg, który zazwyczaj unika rzutów z daleka, a po chwili ważną zbiórką i dobitką z faulem popisał się Garrett Stutz i słupszczanie mogli być już pewni wygranej.

– Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo trudny mecz. Zagraliśmy dobrze w obronie, szczególnie w pierwszej połowie. Niestety nie wykorzystaliśmy wtedy swojej szansy na to, aby prowadzić większą ilością punktów. Później wpadliśmy w rozluźnienie, brakowało nam koncentracji i fatalnie zagraliśmy przez ostatnie siedem minut ostatniej kwarty. Na szczęście mieliśmy na tyle wysoką przewagę, że nie dali rady nas dogonić – podkreślił Andrej Urlep.

Najlepszym zawodnikiem Energi Czarnych był Garrett Stutz, który miał 21 pkt. i 11 zbiórek. Jego vis-à-vis Cezary Trybański zdobył o punkt więcej i miał tyle samo zbiórek, ale co ciekawe trafił wszystkie swoje rzuty. Dla słupszczan kolejne 14 pkt. i mnóstwo dobrego po obu stronach boiska dorzucił Rocky Trice, a dzięki świetnej drugiej kwarcie 13 pkt. na swoim koncie zanotował Michał Jankowski.

Energa Czarni – Polpharma 82:74 (18:15, 20:11, 22:16, 22:32)

Energa Czarni: Stutz 21, Trice 14 (1), Jankowski 13 (2), Wright 9, Dutkiewicz 8 (2), Śnieg 6 (1), Nowakowski 5 (1), Hulls 4, Jarmakowicz 2, Borowski.

Polpharma: Trybański 22, Hicks 12 (1), Jeftić 12, Varanauskas 9 (1), Sarzało 8 (1), Radwański 4, Healy 4, Wall 2, Paul 1, Kukiełka.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."