RELACJA: Mecz życia Gruszeckiego

RELACJA: Mecz życia Gruszeckiego

Karol Gruszecki rozegrał swoje najlepsze spotkanie w karierze, zdobywając 35 punktów i 8 zbiórek. To najlepszy wynik dla Energi Czarnych od czasu 38 pkt. zdobytych przez Augeniujusa Vasyksa w 2003 r. Słupszczanie pokonali Polpharmę 90:85 i przedłużyli serię swoich zwycięstw do pięciu spotkań.

Pojedynek między Energą Czarnymi a Polpharmą rozpoczął się od skupienia ofensywy obu drużyn na dystansie, wśród słupszczan za 3 trafiali Michał Nowakowski i Kyle Shiloh, natomiast rywali napędzała dobra gra naszego byłego gracza, Mateusza Jarmakowicza. Dwie trójki trafił Tony Meier i goście wyszli na prowadzenie, a nasi koszykarze niestety razili błędami po obu stronach parkietu (niecałe 30% z gry). Liczne zmiany nie przynosiły efektu i po pierwszej kwarcie Polpharma wygrywała 19:13.

Gdy na początku drugiej części spotkania swoją trzecią trójkę trafił Meier przyjezdni prowadzili już dziewięcioma punktami, a Energa Czarni zupełnie nie wyglądali jak zespół, który tydzień wcześniej jako pierwszy pokonał Rosę w Radomiu. Po ośmiu punktach z rzędu Karola Gruszeckiego na chwilę sytuacja się ustabilizowała, ale błyskawicznie Polpharma odpowiedziała serią trafień z dystansu. Nasi gracze uruchomili Callistusa Eziukwu, po którego siedmiu punktach przegrywaliśmy tylko 36:38, lecz za moment Meier wyprowadził gości ponownie na prowadzenie 43:36.

Polpharma w pierwszej połowie trafiła aż 9 trójek przy skuteczności  prawie 60% i choć nasi koszykarze starali się odpowiadać, przy takiej kanonadzie musieli zaakceptować stałe prowadzenie gości. Nawet kapitalne 18 punktów w drugiej kwarcie Karola Gruszeckiego nie przyniosło poprawy gry naszego zespołu, który do przerwy przegrywał 47:49.

Już w pierwszej akcji drugiej połowy znowu za trzy trafił Meier, ale błyskawicznie tym samym odpowiedział mu Mokros. Po chwili kapitalnie piłkę wywalczył Eziukwu i od razu zamienił ją na punkty, a po przechwycie Blassingame’a wsadem Shiloh wyprowadził słupszczan na pierwsze od dłuższego czasu prowadzenie. Niestety Polpharma znakomicie wymuszała faule i zamieniała je na celne rzuty wolne. Tym samym nie byliśmy w stanie zbudować przewagi, a gra toczyła się kosz za kosz, z niewielką przewagą gości. Energa Czarni kapitalnie rozegrali jednak ostatnią minutą kwarty, wliczając w to trójkę Nowakowskiego w kontrze i świetną asystę Blassingame’a do Trajkovskiego, dzięki czemu przed decydującą częścią meczu prowadziliśmy 72:70.

Niezwykle wyrównana gra toczyła się już do końca spotkania. Wciąż kapitalnie grał Gruszecki, wspierał go Eziukwu i Energa Czarni utrzymywali się na ok. pięciopunktowym prowadzeniu. Niestety w połowie kwarty straciliśmy Jarosława Mokrosa, który przekroczył limit przewinień. Było już nawet 85:78, ale po czasie dla Polpharmy słupszczanie źle rozegrali akcję w ataku i pozwolili na trójkę Bartosza Bochno na minutę przed końcem meczu, która doprowadziła do stanu 85:83.

Mirosław Lisztwan poprosił o przerwę, po której nasi koszykarze rozegrali bardzo cierpliwą akcję, zakończoną celną trójką niezawodnego Karola Gruszeckiego. Po tym rzucie było już pewne, że Energa Czarni nie przegrają, a nasz skrzydłowy zanotuje swoje najlepsze spotkanie w karierze! Karol Gruszecki zdobył w sumie aż 35 punktów, trafiając świetne 12 z 19 rzutów z gry i 7 z 9 rzutów wolnych. Dołożył do tego jeszcze 8 zbiórek, ustalając swój wskaźnik eval na poziomie 35.

- Zanosi się na to, że Czarni dzięki tej serii zwycięstw wskoczyli na właściwy tor. Mecz w naszym wykonaniu był dobry do 35. minuty, ale potem z nieznanych mi powodów nie realizowaliśmy naszych założeń, zostaliśmy ukarani trójką Gruszeckiego i spotkanie wymknęło się nam spod kontroli - mówił trener gości Tomasz Jankowski.

- Zaczęliśmy tak, jak nie powinniśmy i goście mogli narzucić swój styl gry. Każdy próbował rzucać z daleka, im wpadało, a nam nie. Nie tak się umawialiśmy z moimi zawodnikami, mamy nauczkę. Po przerwie na szczęście mój zespół pokazał, że potrafi bronić. Cieszę się, że wygraliśmy - podsumował Mirosław Lisztwan.

Energa Czarni - Polpharma 90:85 (13:19, 34:30, 25:21, 18:15)

Energa Czarni: Gruszecki 35 (8 zb.), Eziukwu 19 (9 zb.), Shiloh 12 (4 as.), Mokros 9, Nowakowski 6, Trajkovski 4, Borowski 3, Śnieg 2, Blassingame 0 (10 as., 6 zb.), Seweryn 0 .

Polpharma: Miles 24, Meier 23, Jarmakowicz 16, Bochno 13, Sapp 9, Robak 0, Długosz 0, Kukiełka, Struski.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."