RELACJA: Pierwsza czwórka nasza!

RELACJA: Pierwsza czwórka nasza!

Energa Czarni po niemałych emocjach pokonali w Starogardzie Gdańskim Polpharmę 91:86, choć prowadzili w drugiej połowie nawet 22 pkt. Tym samym nasi koszykarze zapewnili sobie czwarte miejsce i przewagę własnego parkietu przed ćwierćfinałem play-off, w którym zmierzą się ze Śląskiem Wrocław.

Początkowe minuty upływały pod znakiem znakomitej skuteczności z obu stron. Imponował zwłaszcza Michał Nowakowski, który trafił dwie trójki i szybko zdobył 8 pkt. O ile w ataku radziliśmy sobie nieźle, o tyle po drugiej stronie parkietu starogardzianie pozwalali sobie na zdecydowanie zbyt wiele. W cztery minuty Polpharma rzuciła nam aż 16 punktów! Pierwszą kwartę, dzięki wolnym Łukasza Seweryna, udało nam się wygrać 27:26, choć było to niełatwo uzyskane prowadzenie.

Po krótkiej przerwie nasi koszykarze zaczęli odnajdywać „swoją” grę. Musieliśmy radzić sobie bez kontuzjowanego Karola Gruszeckiego (uraz prawej dłoni), którego znakomicie zastępował Mantas Cesnauskis. Mantas świetnie podawał, przechwytywał, był aktywny w ataku i zdobywał swoje punkty. Dokładając do tego bardzo dobrą grę także Jarosława Mokrosa i coraz lepszą defensywę całego zespołu, nasza przewaga szybko zaczęła rosnąć - po trójce Shiloh’a była już dwucyfrowa. Energa Czarni kontynuowali swoją świetną serię, która wyniosła w sumie 23:4! Dzięki niej w połowie prowadziliśmy 49:36.

Po zmianie stron przez kilka minut nie byliśmy dostatecznie skoncentrowani, przez co skuteczni na obwodzie gospodarze odrobili nieco strat. Wtedy jednak włączyliśmy wyższy bieg, trafiali Nowakowski i Pasalić, a Jerel Blassingame toczył prawdopodobnie nieświadomy bój o triple-double. Nasza przewaga przekraczała już nawet 20 pkt., ale po kolejnej trójce Miles’a Polpharma zmniejszyła ją przed czwartą kwartą do 75:57.

Ostatnia część meczu wydawała się być już tylko formalnością, tym bardziej, że nawet bez liderów na parkiecie utrzymywaliśmy wysokie prowadzenie. Nasi koszykarze jednak chyba zbyt szybko uwierzyli, że spotkanie jest już wygrane, a Polpharma już się poddała. Starogardzianie rzucili się do odrabiania strat, trafiali z dystansu i wykorzystywali nasze proste straty, notując serię 19:4, która pozwoliła im się zbliżyć na zaledwie 6 pkt. na minutę przed końcem. Zachowaliśmy jednak zimną krew i przechwyciliśmy w bardzo ważnej akcji piłkę, a punktami z kontry Shiloh’a przypieczętowaliśmy swoje zwycięstwo.

Energa Czarni w Starogardzie Gdańskim zagrali bardzo zespołowo, czym udało się zatuszować brak Karola Gruszeckiego. Aż sześciu naszych zawodników zdobyło dwucyfrową ilość punktów! Tym samym kończymy sezon zasadniczy na czwartej pozycji, która gwarantuje nam przewagę parkietu w ćwierćfinale. Zmierzymy się z nim ze Śląskiem Wrocław. Wkrótce na naszej stronie informacje dotyczące biletów i karnetów na fazę play-off.

Polpharma - Energa Czarni 86:91 (26:27, 10:22, 21:26, 29:16)

Polpharma: Miles 21, Sapp 20, Meier 19, Jarmakowicz 14, Kukiełka 5, Bochno 5, Strzelecki 2, Struski.

Energa Czarni: Shiloh 13 (10 zb.), Mokros 13 (9 zb.), Nowakowski 13, Pasalić 13, Eziukwu 12, Blassingame 11 (8 zb., 9 as.), Seweryn 8, Cesnauskis 4, Borowski 4.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."