RELACJA: Planowe zwycięstwo

RELACJA: Planowe zwycięstwo

Energa Czarni wygrali w Tarnobrzegu 83:72, choć nie zachwycili. Nasi koszykarze wysoko wygrali pierwszą kwartę (30:16) i choć w kolejnych nie powtórzyli już tego osiągnięcia, w zupełności wystarczyło to do wygranej. Przed meczem nagrodę dla najlepszego gracza miesiąca TBL odebrał Karol Gruszecki, który tym razem miał 24 pkt. i 7 zb.

Poniżej zapis naszej facebook’owej relacji na żywo „kwarta po kwarcie”.

I kwarta

Spotkanie rozpoczęliśmy od skierowania naszych akcji ofensywnych pod kosz. Pierwsze punkty zdobył najlepszy gracz marca TBL - Karol Gruszecki, a następnie trzy akcje w polu trzech sekund wykończył Callistus Eziukwu i było 11:4. Pięć punktów z rzędu zdobył Williams, ale dwa wsady już wymienionych wcześniej naszych zawodników, pozwoliły nam wciąż prowadzić 17:9. Nasi koszykarze przejęli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie i już w pierwszej kwarcie trener Kairys postanowił szeroko skorzystać z rezerwowych. Intensywność gry nie uległa jednak zmianie, bo wciąż na parkiecie przebywał świetny Gruszecki (12 pkt., 6 zb.) i Energa Czarni pierwszą kwartę wygrali aż 30:16.

II kwarta

Krótka przerwa i wysokie prowadzenie nie podziałały motywująco na naszych koszykarzy. Przez trzy minuty nie potrafiliśmy zdobyć nawet punktu, a w tym czasie rywale zanotowali serię 6:0 i trener Kairys musiał prosić o przerwę. Po niej niewiele się zmieniło i szybko straciliśmy kolejne cztery punkty, a tarnobrzeżanie zaczęli czuć się coraz pewniej. W końcu, po ponad czterech minutach niemocy, z dystansu trafił Nowakowski, kontrę wykończył Gruszecki i to gospodarze musieli przerwać grę. Grucha nie zamierzał jednak zwalniać i dorzucił kolejne 6 pkt. (1 wolny, zbiórka w ataku i 2+1, kontra), więc nasze prowadzenie wzrosło do 46:30. Chwilowy pożar został więc szybko ugaszony i na przerwę nasi koszykarze mogli schodzić ze spokojem (51:37), choć ostatnie 30 sekund kosztowało nas 5 pkt.

III kwarta

Po zmianie stron daliśmy się nieco wciągnąć w szaloną grę jeziorowców, którzy ambitnie starali się odrabiać straty. Znów przez dwie minuty nie potrafiliśmy zdobyć punktów, dodatkowo popełnialiśmy straty i pozwalaliśmy rywalom na celne rzuty z dystansu, których w pierwszej połowie nie trafiali. Nasze prowadzenie było już tylko jednocyfrowe (50:58). W krótkim czasie trafiliśmy jednak dwie trójki (Mokros, Nowakowski) i nieco uspokoiliśmy sytuację. Traciliśmy zbyt wiele piłek, by nasza przewaga mogła nam już gwarantować zwycięstwo i przed ostatnią odsłoną prowadziliśmy 67:54.

IV kwarta

Kilkanaście punktów przewagi gwarantowało pewien spokój, którym mogliśmy kierować się w swoich akcjach. Jezioro cały czas szarpało, próbowało swoimi dość szalonymi akcjami pomniejszać nasze prowadzenie, jednak nasze zwycięstwo nie było zagrożone nawet przez chwilę. Energa Czarni kontrolowali wydarzenia na parkiecie, choć w ostatnich minutach tarnobrzeżanie w końcu osiągnęli swój cel - wybronili się przed pogromem. Nasi koszykarze wygrali 83:72 i dopisali do swojego konta kolejne dwa punkty.

Podsumowanie

Energa Czarni wygrali, choć zagrali nienajlepsze spotkanie. Mieliśmy aż 20 strat, co często oznacza przegraną, jednak w przypadku pełnej kontroli wydarzeń na parkiecie, mogliśmy sobie pozwolić na kilka mniej rozważnych akcji. Kluczem do wygranej była świetna postawa w polu trzech sekund - Energa Czarni trafili aż 70% swoich rzutów za dwa punkty i wygrali walkę o zbiórki 45:31. Tym samym udało nam się odnotować kolejną ważną wygraną, która przybliża nas do upragnionej pierwszej czwórki przed play-off.

Jezioro - Energa Czarni 72:83 (16:30, 21:21, 17:16, 18:16)

Jezioro: Williams 20, Miller 13, Patoka 11, Wall 10, Wysocki 9, Morawiec 6, Rycerz 3.

Energa Czarni: Gruszecki 24 (7 zb.), Pasalić 15 (5 zb.), Eziukwu 14 (9 zb.), Nowakowski 8 (5 zb.), Shiloh 8 (6 zb.), Blassingame 6 (6 as.), Mokros 5, Borowski 3, Cesnauskis, Seweryn.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."