RELACJA: Powtórka w HWS

RELACJA: Powtórka w HWS

Energa Czarni wciąż bez zwycięstwa w Hali Widowiskowo Sportowej w Koszalinie. Tym razem nasi koszykarze już w pierwszej kwarcie tracili do gospodarzy kilkanaście punktów i przez całe spotkanie musieli odrabiać straty. Niestety nie udało się i w derbach lepszy był AZS, wygrywając 78:67.

Po latach częstych wygranych na Hali Gwardii (6 zwycięstw w 9 meczach ligowych), Energa Czarni nie mogą przełamać się w nowej koszalińskiej hali. W ubiegłym sezonie doznali dotkliwej porażki i tym razem było podobnie. Nasi koszykarze popełnili masę błędów, razili brakiem skuteczności, szczególnie w rzutach za dwa punkty, i pozwolili gospodarzom na narzucenie ich stylu gry. To AZS przez całe spotkanie kontrolował wynik i bez większych trudności utrzymał korzystny dla siebie rezultat.

ZDJĘCIA: Łukasz Capar

[gallery link="file" order="DESC" columns="4" orderby="post_date"]

Miłe złego początki – po trójce Jordana Hullsa Energa Czarni prowadzili 3:0, lecz już kilkadziesiąt sekund później sytuacja wyraźnie się odmieniała. Zawodnicy AZS trafili pierwsze swoje pięć rzutów z gry, po każdym z nich coraz bardziej się rozkręcając. Nasi koszykarze jeszcze po trzech akcjach Garretta Stutza potrafili utrzymać się w grze (było 11:9), lecz w połowie pierwszej kwarty nastąpiła katastrofa. Koszalinianie zdobyli czternaście punktów z rzędu bez odpowiedzi ze strony Energi Czarnych i już po dziesięciu minutach gry prowadzili aż 25:9.

Szalał Raymond Sykes, nieźle grę prowadzili Sek Henry wspólnie z Odedem Brandweinem, a wprowadzony do gry w drugiej kwarcie Zbigniew Białek szybko zdobył 5 pkt. Gdy rzutem z dystansu popisał się Bartłomiej Wołoszyn, przewaga AZS sięgnęła aż 22 punktów. Co prawda szybko kolejne dwie trójki trafił Hulls, jednak poza tymi dwiema akcjami trudno było doszukać się w grze Energi Czarnych energii potrzebnej do odrobienia strat. Koszalinianie wciąż wysoko prowadzili i grali z dużą lekkością, jakby nic nie robiąc sobie z presji wywieranej przez niemal pełną halę kibiców.

Po zmianie stron Energa Czarni poprawili nieco swoją grę, szczególnie jeśli chodzi o skuteczność rzutów z gry (w pierwszej połowie za 2 pkt. trafiali w co piątej próbie!). W zdobywanie punktów włączyli się Marcin Dutkiewicz i Michał Nowakowski, swój pierwszy rzut w meczu trafił Rocky Trice i wydawało się, że słupszczanie są na dobrej drodze do sukcesu. Niestety gdy tylko udawało im się odrobić nieco strat, gospodarze odpowiadali celnymi rzutami, oddawanymi z nierzadko dogodnych pozycji.

Niestety w trzeciej kwarcie straciliśmy Garretta Stutza, który jako jedyny był w stanie radzić sobie z podkoszowymi AZS. Nasz środkowy w jednej z akcji upadł na parkiet z grymasem bólu, bowiem doznał kontuzji stawu skokowego. Już bez Garretta musieliśmy walczyć w ostatniej kwarcie, jednak wciąż AZS kontrolował przebieg meczu. Iskierka nadziei pojawiła się po wejściu Rocky’ego Trice’a, po którego akcjach przewaga gospodarzy była już tylko jednocyfrowa. Po kolejnej trójce Hullsa zmalała do zaledwie 6 pkt., jednak czasu było już bardzo mało. Na domiar złego taktycznie faulowani Brandwein i Wołoszyn perfekcyjnie wykorzystywali rzuty wolne (8/8 i 4/4) i w Koszalinie mogli się cieszyć z derbowej wygranej.

Najlepszym strzelcem Energi Czarnych był w tym meczu Jordan Hulls, który zdobył 22 pkt. (4 trójki) i miał 4 asysty. W niecałe 17 min. gry 12 pkt. i 7 zbiórek miał natomiast Garrett Stutz. Niestety kolejny raz słabo spisał się Keith Wright, który nie trafił ani razu przy sześciu próbach. Pierwszy słabszy mecz w sezonie zanotował niestety nasz dotychczasowy lider, Rocky Trice. Dla koszalinian najwięcej punktów zdobył Brandwein (18), a double-double zanotował Sykes (13 pkt. i 12 zb.).

AZS – Energa Czarni 78:67 (25:9, 21:19, 16:21, 16:18)

AZS: Brandwein 18, Sykes 13, Labović 10, Wołoszyn 9, Henry 9, Harris 8, Białek 5, Dunn 4, Dąbrowski 2, Mielczarek.

Energa Czarni: Hulls 22, Stutz 12, Dutkiewicz 10, Nowakowski 8, Trice 7, Mokros 4, Jankowski 3, Borowski 1, Wright, Śnieg, Jarmakowicz.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."