RELACJA: Powtórka z Sopotu

RELACJA: Powtórka z Sopotu

Niestety po dwóch pierwszych meczach ćwierćfinału Energa Czarni przegrywają 0:2. Po raz drugi Trefl okazał się lepszy w ERGO Arenie, tym razem pokonując naszych koszykarzy 83:75. Słupszczanie ponownie zagrali nieźle i byli blisko wygranej, ale fatalne decyzje w końcówce zniweczyły ich starania.
W odróżnieniu do pierwszego spotkania obu drużyn tym razem na początku było znacznie mniej nerwów i zdecydowanie więcej celnych rzutów, przez co już w połowie kwarty na tablicy widniał bardzo wysoki wynik 15:15. Zawodnicy Trefla byli skuteczni szczególnie z dystansu, trafiając aż cztery trójki w tej części spotkania. Energa Czarni grali z kolei bardzo zespołowo, przenieśli ciężar gry na zawodników niskich, wykorzystywali kontrataki i przynosiło to skutek. Bardzo dobrze grał Trice, choć pudłował ze swoich pozycji, aktywny był Zimmerman. Gospodarze po wolnych Leończyka prowadzili nawet 22:16, ale słupszczanie szybko zniwelowali straty, a po trójce Taylora prowadzili na początku drugiej kwarty 23:22.

Niestety po chwili ponownie przyszedł czas niemocy naszych zawodników. Pod nieobecność Zimmermana Trefl błyskawicznie zdobył siedem punktów z rzędu i wyszedł na prowadzenie. Powracający do gry Michał Nowakowski już po zaledwie trzech minutach na boisku miał na swoim koncie cztery faule! Gospodarze zanotowali tym razem serię 14:2 i prowadzili już 38:29, a Energa Czarni w tym czasie popełniali wiele błędów, w tym 5. czy 24. sekund. Nasi koszykarze szarpali, walczyli, ale niestety musieli i tym razem pogodzić się ze słabą drugą kwartą. Do przerwy słupszczanie przegrywali 37:44 (wliczając celny rzut Gruszeckiego równo z końcową syreną) i przed drugą połową szczególnie martwiła znaczna ilość punktów zdobytych przez rywali.

Drugą połowę dwiema trójkami otworzył Jarosław Mokros i choć odpowiedział Gadri-Nicholson, było już tylko 43:46. Słupszczanie nie potrafili jednak przełamać tej różnicy, a Trefl szybko doszedł do siebie i po celnym rzucie z dystansu Buterleviciusa prowadził 53:45. Po czasie dla trenera Urlepa gra stała się znacznie bardziej nerwowa. Obie ekipy raz po raz traciły piłki, ale w tym chaosie lepiej odnajdywali się Energa Czarni. Po pięciu punktach z rzędu Stutza i wolnym Mokrosa było zaledwie 51:53, niestety chwilę później ostatni wymieniony faulował po raz czwarty. Wprowadzony za niego Nowakowski stracił piłkę, przewinił po raz piąty i szybko wrócił na ławkę. Mimo wszystko słupszczanie wciąż byli w grze i przed decydującą kwartą przegrywali zaledwie pięcioma punktami.

Skuteczna akcja będącego w świetnej dyspozycji Zimmermana, trójka w kontrze Trice’a i remis! Wcześniej nasi koszykarze obronili się przed potencjalnie czteropunktową akcją Trefla po faulu niesportowym Stutza. Wyrównana gra kosz za kosz w końcu doprowadziła do przejęcia prowadzenie przez Energę Czarnych, gdy po wolnych Gruszeckiego było 68:66 w połowie czwartej kwarty.

Niestety, ponownie wydaje się, że decydującą trójkę trafił Vasiliauskas. Po chwili, przy czteropunktowym prowadzeniu Trefla, pod koszem przewrócił się Stutz i kierowana do niego piłka wyszła na aut. W konsekwencji cała gra słupszczan się „przewróciła” – wściekły za brak faulu i stratę trener Urlep został ukarany przewinieniem technicznym, a Waczyński wyprowadził swój zespół na 74:68. Do końca spotkania wspomniani Waczyński, Vasiliauskas i Leończyk niemal się nie mylili i w ostatnich dwóch minutach ich druga wygrana była niezagrożona.

Tym razem świetnie zagrał weteran Derrick Zimmerman, autor 19 pkt., 5 zb. i 5 as., ale obok niego kompletnie zawiódł Rocky Trice, który mimo 13 zdobytych punktów zanotował ostatecznie fatalny występ. Wszystko przez zaledwie 4 z 16 celnych rzutów z gry i aż 8 strat. Wśród naszych rywali trudno wyróżnić jednego zawodnika, bowiem aż sześciu z nich miało na swoim koncie po 10 i więcej punktów, w tym najwięcej – 14 – Paweł Leończyk.

Trefl – Energa Czarni 83:75 (22:20, 22:17, 14:16, 25:22)
Trefl: Leończyk 14, Vasiliauskas 12, Waczyński 12, Jeter 11, Gadri-Nicholson 10, Buterlevicius 10, Stefański 6, Majstorović 5, Michalak 3.

Energa Czarni: Zimmerman 19, Trice 13, Mokros 12, Gruszecki 12, Stutz 11, Taylor 3, Borowski 2, Śnieg 2, Nowakowski 1.
Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."