RELACJA: Stracona szansa

RELACJA: Stracona szansa

Energa Czarni właśnie stracili swoją szansę na przewagę parkietu w ćwierćfinale play-off. Po fatalnym meczu i bardzo słabej postawie w drugiej połowie, w której straciliśmy aż 52 punkty, przegraliśmy w Dąbrowie Górniczej 76:89. Bez wsparcia Hali Gryfia nasz zespół po raz kolejny okazał się zupełnie inną drużyną.

Tym razem nie zaczęło się źle, bo po trójkach Seweryna wyszliśmy na niewielkie prowadzenie, ale rewelacyjna skuteczność gospodarzy i ich przewaga w walce o zbiórki pozwoliły im po trójce Broadusa wygrywać nawet 21:13. Kilka akcji z nasza lepszą defensywą i już sytuacja się odwróciła, jak za dawnych lat grał Mantas Cesnauskis i odzyskaliśmy przewagę. Nieźle grał też Folarin Campbell, a efektowna kontra na zakończenie pierwszej połowy wykończona przez Jacksona sprawiła, że do szatni schodziliśmy z sześciopunktową zaliczką.

Trzecią kwartę gospodarze rozpoczęli od serii 13:2 i już było wiadomo, że wygrać ten mecz będzie nam bardzo trudno. Z każdą kolejną akcją MKS rozkręcał się, a gdy przychodziły chwile słabości dąbrowian, my zupełnie nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Gdy w końcu rozegrał się potężny Eric Williams, niemal każdą akcję kończył wsadem, powiększając prowadzenie ekipy Anzulovicia. Wspólnie z Dominikiem Mavrą pozbawił naszych zawodników złudzeń i marzeń o wygranej w tym meczu.

MKS – Energa Czarni 76:89 (23:21, 14:22, 20:10, 32:23)

MKS: Broadus 22, Mavra 15, Williams 15, Dziemba 14, Pasalić 7, Szymański 4, Pamuła 2, Wieczorek, Szczypiński.

Energa Czarni: Cesnauskis 16, Seweryn 13, Cambpell 12, Blassingame 8, Harper 8, Surmacz 7, Jackson 6, Mbodj 6.

mb

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."