Rocky Trice o Mike'u Taylorze

Rocky Trice o Mike'u Taylorze

Mike Taylor - to jedno z najgorętszych nazwisk koszykarskich newsów w ostatnich tygodniach. Trener Maine Red Claws będzie prowadził kadrę narodową do walki o polepszenie pozycji w światowych rankingach. Wszyscy mamy nadzieję, że nastąpi w końcu przełom i znajdzie się ktoś, kto w odpowiedni sposób wykorzysta potencjał tkwiący w polskich graczach. Czy zrobi to właśnie Mike Taylor? Na to pytanie próbowała znaleźć odpowiedź Agata Bartoszek - rzecznik prasowy ENERGI CZARNYCH Słupsk - w rozmowie z byłym podopiecznym trenera i filarem Czarnych Panter - Rockym Tricem.

Agata Bartoszek: Jakim człowiekiem jest Mike Taylor?
Rocky Trice: Jest naprawdę świetnym trenerem i przyjaznym człowiekiem. Uwielbia koszykówkę, żyje nią cały czas, przede wszystkim jednak ma ogromne umiejętności dydaktyczne, uczy tej dyscypliny w bardzo przystępny sposób. Nie ma problemu z komunikacją, potrafi wysłuchać każdego zawodnika, z którym pracuje.

Agata Bartoszek: Czym wyróżnia się swoją trenerską osobowością spośród innych szkoleniowców?
Rocky Trice: Tym, że nigdy się nie poddaje, apeluje o walkę do ostatniej sekundy, optymistycznie ocenia wydarzenia, nie zatrzymuje się na dłużej przy porażkach, potrafi szybko zaszczepić ducha walki.

Agata Bartoszek: Miałeś z nim dobry kontakt?
Rocky Trice: Tak, nawet bardzo dobry. Często powtarzałem mu, że gdyby chciał porzucić pracę trenera, mógłby zostać skutecznym psychologiem - motywatorem.

Agata Bartoszek: Czy pamiętasz jakieś anegdoty bądź zabawne historie związane ze współpraca z trenerem?
Rocky Trice: Mnóstwo było takich historii, bo to zabawny i spontaniczny człowiek. Zdziwiłem się kiedyś, reprezentując barwy zespołu Ratiopharm Ulm, gdy przyszedł na trening przebrany w futurystyczny kostium robota, czym udało mu się sprawić, że wszyscy w zespole stanęli oniemiali, po czym wybuchnęli gromkim śmiechem. Mieliśmy też ciekawą tradycję zwaną "old school practice" - otóż co jakiś czas mogliśmy pojawić się na treningu ubrani w nasze dawne uniwersyteckie stroje, by przypomnieć o swoich koszykarskich korzeniach.

Agata Bartoszek: Co uznałbyś za najmocniejszą stronę nowego trenera polskiej kadry?
Rocky Trice: Trener Taylor potrafi doskonale przygotować zawodników do gry zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym, przez co tworzy kompletnych graczy gotowych do ambitnej walki o najwyższe cele, dając im przy tym solidne narzędzia. Ponadto potrafi wyzyskać z każdego gracza to, co w nim najlepsze, dostosować skuteczną taktykę do zespołu, jaki prowadzi.

Agata Bartoszek: Zatem czego mogą spodziewać się polscy koszykarze, którym przyjdzie trenować pod okiem Amerykanina?
Rocky Trice: Na pewno możliwości współpracy z człowiekiem obdarzonym wielką koszykarską pasją, którą potrafi zarażać innych. Poza tym, niech spodziewają się poznania nowatorskich ciekawych rozwiązań w ataku. Trener Taylor uwielbia szybką grę!

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."