Turniej o Puchar Prezydenta – dzień 2

Turniej o Puchar Prezydenta – dzień 2

Drugi dzień Turnieju o Puchar Prezydenta Słupska nie przyniósł niespodzianek i wygrywali faworyci. Energa Czarni, mimo walki do ostatnich chwil, przegrali z mistrzowską drużyną z Białorusi, Cmokami Mińsk, 60:68. Wcześniej Trefl Sopot wygrał swoje drugie spotkanie, pokonując AZS Koszalin 78:74.

Nasi sobotni przeciwnicy z Mińska od pierwszych minut zdołali narzucić swoje warunki, dyktowali tempo gry i w pierwszej kwarcie ustawili dalszy przebieg całego spotkania. Świetnie grał Keith Benson, swój popis rozpoczynał Branko Mirković, a Energa Czarni razili nieskutecznością. W pierwszych dziesięciu minutach nasi koszykarze trafili zaledwie 2 z 17 rzutów z gry! Nieco lepiej było w drugiej części meczu, kiedy słupszczanie w końcu zaczęli trafiać, ale przewaga Cmoków wciąż się powiększała (6 trójek w 2 kw.) i do przerwy goście prowadzili aż 41:23.

ZDJĘCIA: Łukasz Capar

[gallery link="file" order="DESC" columns="4" orderby="post_date"]

W szatni trenerowi Andrejowi Urlepowi udało się jednak przemówić do swoich zawodników, którzy na drugą połowę wyszli całkowicie odmienieni. Bardzo dobrze funkcjonowała piątką Śnieg-Jankowski-Dutkiewicz-Nowakowski-Wright, do kosza przyjezdnych wpadło pięć trójek Energi Czarnych i przed decydującą kwartą było tylko 48:53. Niestety, zaraz po jej rozpoczęciu dwa razy z rzędu z dystansu nie pomylił się Witalij Lutich, błyskotliwymi zagraniami popisywał się Mirković i Białorusini, mimo nieustających ataków słupszczan, mogli w kontrolowany sposób utrzymać zwycięstwo do ostatniego gwizdka.

Wśród graczy Energi Czarnych najlepszym strzelcem został Rocky Trice, zdobywca 11 pkt. i 6 zb. Jeden punkt mniej i tyle samo zbiórek (5 w ataku) na swoim koncie zanotował Michał Nowakowski. Wśród Cmoków bezkonkurencyjnie graczem meczu został wspomniany Branko Mirković. Rozgrywający naszych rywali w pełni panował nad poczynaniami swojego zespołu i otarł się o triple-double. Obok 14 pkt. miał aż 8 zbiórek i 9 asyst, więc nawet jego 6 strat nie było w stanie przyćmić jego naprawdę świetnej postawy.

W pierwszym sobotnim meczu naprzeciw siebie stanęły ekipy AZS i Trefla. Spotkanie było całkiem wyrównane, choć przez większą część gry to sopocianie byli górą i wygrali zasłużenie. W trzeciej kwarcie Trefl znakomicie spisywał się w obronie, dzięki czemu wypracował sobie dwunastopunktowe prowadzenie. Ostatnie dziesięć minut było jednak efektownym pościgiem graczy AZS, którzy byli prowadzeni przez Odeda Brandweina i skutecznego Artura Mielczarka. Półtorej minuty przed końcem spotkania udało im się osiągnąć cel i po trzech wolnych LaceDariusa Dunn’a był remis po 70. Niezwykle ważnym rzutem popisał się chwilę później Lance Jeter, który trafił z 8 metrów, wyprowadzając Trefla, kilkadziesiąt sekund przed ostatnią syreną, na trzypunktowe prowadzenie. Jak się później okazało, była to kluczowa akcja dla końcowego rezultatu.

Energa Czarni – Cmoki Mińsk 60:68 (7:19, 16:22, 25:12, 12:15)

Energa Czarni: Trice 11 (1), Nowakowski 10 (1), Dutkiewicz 9 (3), Jankowski 8 (2), Jarmakowicz 8 (1), Śnieg 7 pkt. (5 as.), Wright 4, Stutz 3, Hulls.

Cmoki: Mirković 14 (2), Korszuk 11 (3), Lutich 9 (3), Benson 8, Łaszkiewicz 7, Harper 7, Hunter 7 (1), Ulianko 5 (1), Trościński.

AZS – Trefl 74:78 (17:19, 18:19, 11:20, 28:20)

AZS: Dunn 26 (4), Brandwein 13 (1), Mielczarek 10 (2), Raczyński 7 (1), Harris (5), Henry 4, Białek 3 (1), Wołoszyn 3 (1), Sykes 3.

Trefl: Leończyk 14, Stefański 13, Gadri-Nicholson 10, Jeter 10 (2), Waczyński 9 (1), Vasiliauskas 8 (1), Majstorović 8, Dzierżak 3 (1), Roszyk 3, Brembly.

Mateusz Bilski

 

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."