Turniej w Zgorzelcu – dzień 1

Turniej w Zgorzelcu – dzień 1

Energa Czarni podczas swojego pierwszego występu na Międzynarodowym Turnieju o Puchar Prezesa PGE pewnie pokonali izraelski Hapoel Galil Gilboa 85:72. Nasi koszykarze byli wyraźnie lepsi od samego początku spotkania i nie oddali prowadzenia nawet na chwilę.

Energa Czarni do Turnieju w Zgorzelcu przystąpili bez Mateusza Jarmakowicza i Simo  Atanackovicia, którzy narzekają na drobne urazy i trenerzy zdecydowali się dać im odpocząć. Brak dwóch zawodników nie był jednak widoczny w pierwszym turniejowym spotkaniu, kiedy to naprzeciwko naszej ekipy stanęli ubiegłoroczni ćwierćfinaliści izraelskiej ekstraklasy.

ZDJĘCIA: Łukasz Capar

[gallery link="file" order="DESC" columns="4" orderby="post_date"]

Słupszczanie od pierwszych minut byli bardzo skoncentrowani, agresywni w obronie i skuteczni po drugiej stronie parkietu. Świetnie radzili sobie zwłaszcza Marcin Dutkiewicz, Keith Wright i Michał Nowakowski, a klasą dla siebie był Rocky Trice. W trzeciej kwarcie prowadzenie Energi Czarnych wzrosło aż do 29 punktów (71:42) i tylko katastrofa mogłaby odebrać naszym koszykarzom zwycięstwo w tym meczu. Zespół Hapoelu postanowił jednak walczyć do końca i głównie dzięki wypróbowaniu ustawienia obrony strefowej, Izraelczykom udało się znacznie zmniejszyć rozmiary przegranej.

W sobotę Energa Czarni zmierzą się w swoim drugim spotkaniu z niemiecką ekipą New Yorker Phantoms Brunszwik, która w piątek rozbiła gospodarzy PGE Turów aż 95:68. Początek meczu o godz. 15:00 - transmisję radiową przeprowadzi portal GP24.pl.

Energa Czarni – Hapoel Galil Gilboa 85:72 (28:14, 24:21, 22:17, 11:20)

Energa Czarni: Dutkiewicz 15 (4x3), Trice 14 (1), Stutz 12, Nowakowski 11 (2), Wright 10, Jankowski 9 (3), Śnieg 8, Hulls 4 (1), Długosz 2, Borowski, Jakubiak.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."