Udany debiut w Gryfii

Udany debiut w Gryfii

Energa Czarni pewnym zwycięstwem przywitali się z własną publicznością podczas pierwszego swojego meczu w Hali Gryfia. W ramach Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Słupska nasi koszykarze pokonali 83:69 Polski Cukier Toruń. Jutro spotkanie torunian z Asseco Gdynia.

ZDJĘCIA: Łukasz Capar

[gallery link="file" order="DESC" columns="5" orderby="post_date"]

Spotkanie rozpoczęliśmy jakby z lekką tremą, dwie nasze pierwsze akcje zakończyły się stratami. Po chwili było jednak znacznie lepiej, bo tym razem w końcu przy dopingu własnej publiczności Energa Czarni szybko się rozkręcili. Dwie trójki trafił Mokros, 5 pkt. zdobył Harper, a pod koszem nie do zatrzymania był Cheikh Mbodj. Pojedyncze akcje Michalaka i Gibsona nie były w stanie zagwarantować torunianom odrobienia strat, tym bardziej, że ten drugi dwa razy został efektownie zablokowany przez naszych podkoszowych. Pierwszą kwartę wygraliśmy 22:16, choć w pewnym momencie prowadziliśmy już 10 punktami.

Druga piątka naszego zespołu nie zawiodła i dzięki waleczności Borowskiego, rozwadze Śniega i sprytowi Cesnauskisa utrzymywaliśmy przewagę. Po powrocie na parkiet starterów intensywność naszej gry nie uległa zmianie i w połowie drugiej kwarty było 32:24. Rozegrał się jednak toruński strzelec Cummings, ale i na niego mieliśmy odpowiedź - niezawodnego pod koszem Mbodj’a. Pierwszą połowę wygraliśmy 43:37.

Trzecia kwarta obfitowała w efektowne zagrania - trójka Harpera, zaraz potem jego podanie i pięknie wykończony przez Mbodj’a alley-oop, a po chwili kapitalna defensywa i czwarty blok tego ostatniego. Po kolejnej trójce Seweryna Energa Czarni prowadzili już 51:39. W końcu jednak złapała nas zadyszka i Polski Cukier zaczął wracać do gry. Po kolejnych punktach Gibsona nasza przewaga zmalała do zaledwie trzech punktów, a przed ostatnią kwartą prowadziliśmy 61:56.

Goście poczuli szansę na zwycięstwo i postanowili zrobić wszystko, by zakończyć mecz sukcesem. Popełnili jednak kilka prostych błędów i po rzucie Śniega, a także kolejnej kontrze wykończonej przez Mbodj’a (2+1) wróciliśmy na właściwe tory i prowadziliśmy 68:60. Nasz rozgrywający poczuł moc i trafił jeszcze dwa razy i pewnie zmierzaliśmy do wygranej. Po stronie rywali trójkami groził jeszcze Cummings, ale pewne punkty naszej drużyny w postaci Mbodj’a i Harpera nie pozwoliły mu na narobienie nam zbyt wielkich szkód. W ostatniej minucie po efektownym podaniu Mokrosa swoje punkty zdobył także Marek Zywert i Energa Czarny wygrali 83:69.

Najlepszym zawodnikiem naszego zespołu był Cheikh Mbodj, który miał 16 pkt., 8 zb. i 4 bloki, natomiast najskuteczniejszy okazał się Demonte Harper, autor 17 pkt. Skutecznością natomiast nie grzeszył Jerel Blassingame (2/11 z gry), ale wiele rzutów oddawał pod presją czasu, a swoje zrobił rozdając 10 asyst bez ani jednej straty.

Energa Czarni - Polski Cukier Toruń 83:69 (22:16, 21:21, 18:19, 22:13)

Energa Czarni: Harper 17, Mbodj 16 (8 zb., 4 bl.), Seweryn 9, Śnieg 8, Cunningham 8, Mokros 6 (6 zb.), Blassingame 6 (10 as.), Cesnauskis 6, Borowski 5, Zywert 2.

Polski Cukier: Cummings 21, Gibson 15, Milosević 10, Kornijenko 7, Michalak 6, Perka 4, Wiśniewski 3, Michalski 3, Sulima, Radwański, Bochno, Lisewski.

Drugiego dnia turnieju (sobota, 3 października) Polski Cukier Toruń zmierzy się z Asseco Gdynia.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."