WIDZIANE Z TRYBUN: Wpis wyborczy, niesponsorowany

WIDZIANE Z TRYBUN: Wpis wyborczy, niesponsorowany

Witam Was Kochani bardzo serdecznie.

Tak, jak napisałem w tytule, dzisiejszy wpis będzie wpisem wyborczym, uprzedzam o tym już na samym początku, ażeby osoby, które nie chcą mieć do czynienia z takimi treściami, miały okazję odpowiednio wcześnie zareagować i okno przeglądarki zamknąć. Jednocześnie po cichu (a w zasadzie już głośno) liczę, ze dotrwacie do końca, bo być może uda mi się pomóc komuś niezdecydowanemu w podjęciu decyzji…

Jak część z nas doskonale wie, w nadchodzących wyborach samorządowych, w wyścigu do fotela Prezydenta Miasta Słupska startuje Prezes naszego Klubu- Pan Andrzej Twardowski, który w swoim Słupskim Porozumieniu Obywatelskim zebrał kandydatów na Radnych związanych z naszym Klubem. Nie ukrywałem, nie ukrywam i nie będę ukrywał, że zarówno za Pana Prezesa, jak i naszych Kandydatów trzymam mocno kciuki.

Teraz powiem Wam dlaczego głosuję na Twardego- tak mi się zrymowało :)

- W mojej subiektywnej opinii, Prezes Twardowski jest najbardziej kompetentnym kandydatem na Prezydenta Słupska- miasta, które znalazło się w fatalnej kondycji finansowej spowodowanej krótkowzrocznością i rozdmuchanymi ambicjami dotychczasowych władz. Jakże jest to podobna sytuacja do tej, w jakiej znalazł się klub pod panowaniem poprzedniego prezesa… Pamiętam doskonale czasy, kiedy w wakacje zastanawiałem się z kolegami kibicami, nie nad tym, w jakim składzie i o jakie cele walczyć będą Czarni, ale czy w ogóle uda nam się w lidze wystartować i dotrwać do końca rozgrywek. Po przejęciu klubu przez Pana Twardowskiego klub wyszedł z dołka, by następnie stać się silnym i stabilnym ośrodkiem koszykarskim w Polsce. Dziś nikt nie zastanawia się, czy będziemy, dziś nasze głowy zaprząta myśl, jak silni będziemy i z jaką przyjemnością (mniejszą, czy większą) przyjdzie nam emocjonować się rozgrywkami ligowymi. Jakże bym chciał, by za kilka lat Mieszkańcy Słupska nie zastanawiali się, czy będą mieli co wrzucić do garnka, a problemem będzie czy z pensji starczy im na polędwicę, czy będą musieli zadowolić się schabowym… Nie mam 100%owej pewności czy Prezes Twardowski będzie w stanie to uczynić, ale jestem za to przekonany, że ze wszystkich startujących ma na to największe szanse.

- Prezes jest doświadczonym menadżerem, posiada swoje wypracowywane latami kontakty w świecie biznesowym, ufają mu ludzie wpływowi, majętni, osiągający sukces. Jednocześnie sam zalicza się do takich osób, dzięki temu mam pewność, że jego kandydatura nie jest sposobem na „dorwanie się do koryta”.

- Potrafił w krótkim czasie stworzyć Słupskie Porozumienie Obywatelskie, które wystawiło na listy wyborcze zdecydowanie najsilniejszą grupę kandydatów ze wszystkich komitetów. To świadczy o umiejętności pracy z ludźmi wszystkich środowisk- studentami, pedagogami, pracownikami naukowymi, lekarzami, biznesmenami, społecznikami, sportowcami i przedstawicielami kultury. To gwarantuje, że będzie umiał współpracować z nowo wybraną Radą Miejską, czego tak bardzo brakowało przez ostatnie 4 lata.

- Nie można ukrywać, Prezes startując w tych wyborach zagrał Va banque. Podczas swojej krótkiej przygody w Ratuszu, jedną z zasad, jakich się nauczyłem, jest ta, że popierając kogokolwiek, czy startując w jakichkolwiek wyborach ZAWSZE, ale to ZAWSZE człowiek jest przeciwko komuś. Nie ma takiej możliwości, by kogokolwiek popierać, bez przeciwstawiania się reszcie. Takie jest rozumowanie polityków i nic tego nie zmieni. A nauczył mnie tego człowiek naprawdę dobry w te klocki. Wniosek z tego płynie jasny- staliśmy się rywalem politycznym i trzeba tę sytuację dźwignąć. Nie ma co liczyć na pobłażliwe traktowanie, czego wyraz dali w ostatnich dniach przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, raz atakując Prezesa, drugi wnioskując o zamknięcie Gryfii. 16 listopada trzeba się zmobilizować. Nie musze chyba nikogo przekonywać, że obecność Prezesa i Radnych z naszego obozu mocno nam pomoże, chociaż to wcale nie klub jest priorytetem, bo klub będzie miał dobrze przy okazji poprawiającej się sytuacji miasta.

Chciałbym także przedstawić swoich faworytów do Rady Miejskiej.

W okręgu drugim, z numerem pierwszym na liście SPO znalazł się Daniel Jursza, gość, którego w ciemno wstawiłbym do każdego projektu wymagającego racjonalnego myślenia, otwartości umysłu, pomysłowości, umiejętności dogadywania się i negocjacji. Daniel jest dla mnie swego rodzaju wizjonerem, zapaleńcem w dziedzinie nowych technologii, które są jego kolejną z pasji, dla których potrafi zarwać noce, by tylko modernizować, ulepszać i zmieniać rozpoczęte projekty. Stabilny zawodowo, ze świetną rodziną i umiejętnością godzenia obowiązków zawodowych z czasem wolnym. Forumowy „dany”- wszelkiego rodzaju innowacje na stronie Stowarzyszenia to tylko kropla w morzu możliwości tego kandydata.

W trzecim okręgu, z numerem ósmym na tej samej liście widnieć będzie w dniu wyborów Pan Roman Sikorski. Tata mojego serdecznego kolegi, którego znam już 15 lat- tak, tak, od samego początku mojej obecności na meczach koszykówki. Zawsze życzliwy, uśmiechnięty, pomocny, wielokrotnie nagradzany przez uczniów za swoją pracę w słupskim „Ekonomiku”. Na co dzień dyrektor w naszym Klubie, a także Prezes Wspólnoty Mieszkaniowej przy ulicy Nowowiejskiej 2. Jeżeli miałbym wskazywać wzorzec, do którego dążyć powinny słupskie osiedla, to właśnie podwórko, które zmieniał Pan Romek takim wzorcem będzie. Swoje ogromne znajomości- po prostu przyciąga do siebie ludzi- potrafi wykorzystać, by zrobić coś dla wspólnoty, w której żyje. Świetna postawa.

W okręgu ostatnim, na ostatnim miejscu na liście SPO znalazł się Bartosz „MureQ” Murawski. Gdy formowaliśmy Stowarzyszenie, od razu wiedziałem, że będzie on najlepszym Sekretarzem SKSK, jakiego mógłbym sobie wyobrazić. Skrupulatny, sumienny, precyzyjny, dobrze wykształcony, odnajdujący się w stosie papierów, ogarniający chaos i potrafiący wyciągać z niego poprawne wnioski. Miłośnik idei wolnościowych w gospodarce i życiu codziennym, znawca kultury, a w szczególności filmów, o których może opowiadać godzinami. Pamiętam jak którego razu stwierdził, że nigdy nie chciałby wyprowadzać się z naszego miasta, bo to właśnie tu jest jego miejsce. Miejsce, które obecnie chce zmieniać na lepsze. Słupszczanin pełną gębą!

Wymienioną przeze mnie czwórkę stanowią osoby, co do których mam pełne zaufanie, że są dobrymi kandydatami.

Słowem zakończenia, chciałbym odeprzeć atak, który pojawi się pod dzisiejszym wpisem, a brzmieć on będzie w tym stylu: „Twardowski zajął się kampanią, przez co zaniedbał klub i efekty tego widać na parkiecie”. Pod zastanowienie pozostawiam pytanie, czy gdyby kampania prezydencka była dla Prezesa ważniejsza od klubu, to czy przypadkiem nie wykonałby najprostszego z możliwych manewrów, mianowicie zatrudniłby drogiego trenera, zawodników znanych, lubianych, z bardzo wysokiej, jak na polskie warunki półki? Nawet kosztem budowania składu ponad stan. A co, skoro prezydentura ważniejsza, to niech się następca martwi. Jak widać nie. Nawet teraz, mając świadomość niezadowolenia wśród najbliższego elektoratu nie chce narażać Klubu w imię zdobycia puli pewnych głosów. Widać, jak mocno przywiązany i jak ważny jest dla niego ten Klub. Już za sam ten fakt należy mu się mój głos. A powodów jest przecież dużo więcej.

Pozdrawiam serdecznie,

Rychu.

P.S. Nie czerpałem, nie czerpię i obiecuję nawet nie próbować czerpania korzyści materialnych w związku z relacjami z osobami wymienionymi w tym tekście. To tak w ramach odpowiedzi na atak, na który właśnie się wystawiłem :)

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."