ZAPOWIEDŹ: Budujemy formę

ZAPOWIEDŹ: Budujemy formę

Energa Czarni są zdecydowanym faworytem spotkania ze Startem Lublin i jakikolwiek inny wynik, niż wyraźne zwycięstwo słupszczan, będzie niespodzianką. Jednak nikt nam nie przyzna dwóch punktów przed rozegraniem meczu, musimy wyjść na parkiet maksymalnie skoncentrowani, z respektem do rywali i potwierdzić, że oczekiwania kibiców nie są wygórowane. Początek meczu o godz. 18:00 w Hali Gryfia.

Forma rywali

Start w tym sezonie nie gra już w zasadzie o nic - szans na play-off lublinianie nie mają już nawet teoretycznych. Z bilansem 3 zwycięstw i 20 przegranych samotnie zajmują ostatnie miejsce w tabeli i nie zanosi się na poprawę. W trakcie sezonu nic nie dała zmiana trenera, ani roszady wśród zawodników - w ostatniej kolejce Start przegrał z Wilkami Morskimi różnicą aż 51 punktów! Wcześniej udało mu się powalczyć z Asseco, AZS i Śląskiem, ale w każdym przypadku czegoś mu brakowało do sukcesu. Obecna sytuacja drużyny ma jednak swoją drugą stronę - zawodnicy nie odczuwają żadnej presji i nie mają nic do stracenia.

Co za nami?

Tydzień temu tysiące kibiców w Hali Gryfia było świadkami wspaniałego widowiska. Energa Czarni wygrali, choć dopiero po dogrywce, z Polfarmeksem 87:84, utrzymując się w walce o miejsce w pierwszej trójce przed rozpoczęciem play-off. By udało nam się zrealizować ten cel, w takich spotkaniach, jak dzisiejsze ze Startem, po prostu musimy wygrać. Trener Donaldas Kairys z pewnością będzie chciał wykorzystać ten mecz do przetestowania kilku ustawień, zgrania zespołu i nabrania pewności siebie, przy jednoczesnym dbaniu, aby żaden z zawodników nie nabawił się problemów zdrowotnych, których w tym sezonie mamy już dość.

W pierwszej rundzie

Pierwsze spotkanie naszych zespołów było typowym meczem bez historii. Choć lublinianie długo nawiązywali walkę, w czwartej kwarcie Energa Czarni włączyli wyższy bieg i serią 11:0 zapewnili sobie wyraźne zwycięstwo 91:72. Aż 25 pkt. w tamtym meczu zdobył Folarin Campbell, a swój debiut na parkietach TBL zanotował Bartek Sprengel.

Gwiazda przeciwników

Nick Kellogg (SG/SF - 10,6 pkt., 3,9 zb., 2,1 as.) - Kellogg wciąż jest największą gwiazdą Startu, choć od początku sezonu zdecydowanie spuścił z tonu, co może niekorzystnie wpłynąć na rozwój jego młodej kariery w Europie. Debiutujący wśród zawodowców syn byłego gracza NBA jest pierwszoplanową postacią lublińskiej ekipy, ale nie jest w stanie prowadzić swojej drużyny do zwycięstw. Jedną z głównych przyczyn jest jego skuteczność, wynosząca niecałe 35%. Mimo to Amerykanin jest bardzo groźnym zawodnikiem, który gdy już odnajdzie odpowiedni rytm gry, potrafi mocno skomplikować pracę obrońcom rywali.

Kluczowy pojedynek

Jarosław Mokros - Marcin Salamonik

Dwaj polscy silni skrzydłowi stoczą ciekawy pojedynek. Obu zawodników charakteryzuje podobny styl gry, którego głównymi elementami są nieustępliwa walka o zbiórki oraz rozciąganie defensywy rywali poprzez stworzenie zagrożenia rzutem z dystansu. Mokros wydaje się jednak znacznie bardziej mobilnym graczem od swojego bardziej doświadczonego rywala. Salamonik niemal całą karierę spędził w pierwszej lidze, ale teraz (w wieku 33 lat!) jest najlepszym graczem Startu, od którego postawy zależy bardzo wiele.

Trzy po trzy

Start:

Punkty:

  1. Nick Kellogg 10,6
  2. Grzegorz Małecki 8,9
  3. Marcin Salamonik 8,7

Zbiórki:

  1. Marcin Salamonik 7,3
  2. Jarosław Trojan 5,4
  3. Nick Kellogg 3,9

Asysty

  1. Marko Popović 4,1
  2. Grzegorz Małecki 2,4
  3. Jan Grzeliński 2,2

Energa Czarni:

Punkty:

  1. Cheikh Mbodj 13,6
  2. Folarin Campbell 13,2
  3. Demonte Harper 12,5

Zbiórki:

  1. Cheikh Mbodj 7,2
  2. Justin Jackson 6,9
  3. Jarosław Mokros 6,0

Asysty:

  1. Jerel Blassingame 6,6
  2. Folarin Campbell 3,5
  3. Demonte Harper 3,3

 

Ciekawostki

- Przegrana Startu w ubiegłym tygodniu w Szczecinie 70:121 to najwyższa porażka w trwającym sezonie TBL.

- Nick Kellogg to syn byłego zawodnika NBA Clarka Kellogga, którego głosu możemy posłuchać w trakcie wirtualnych rozgrywek przy NBA 2K, gdzie jest komentatorem.

- Podczas pierwszego meczu naszych drużyn swoje rekordy punktowe w tym sezonie ustanowili Folarin Campbell (25 pkt.) oraz Kacper Borowski (15 pkt.).

- Start to najmniej skuteczny zespół ligi - jego gracze trafiają zaledwie 38,4% swoich rzutów z gry, co pozwala im zdobywać średnio jedynie 67,4 pkt. (przedostatni w stawce).

- Energa Czarni to jeden z najlepiej blokujących zespołów w lidze (2. Miejsce, 3,64 bl.), a Start to drużyna, której gracze najczęściej dają się blokować (3,78 razy w meczu). Woda na młyn Justina Jacksona i Cheikh’a Mbodj’a.

Zobacz lub słuchaj

Spotkanie Energi Czarnych ze Startem Lublin rozegrane zostanie w Hali Gryfia w sobotę (12 marca) o godz. 18:00. Bilety do nabycia w kasach naszej hali. Transmisję z meczu przeprowadzi TV Słupsk, płatny przekaz wideo przygotuje serwis emocje.tv, a relacji radiowej będzie można posłuchać na portalu GP24.pl.

Skład naszych rywali

  1. Marko Popović / Jan Grzeliński
  2. Grzegorz Małecki / Alan Czujkowski
  3. Nick Kellogg / Wojciech Hałas
  4. Nikola Jeftić / Paweł Kowalski
  5. Jarosław Trojan / Marcin Salamonik

Trenerem Startu jest Michał Sikora.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."