ZAPOWIEDŹ: Decydująco o czwórkę

ZAPOWIEDŹ: Decydująco o czwórkę

Już w piątek Energa Czarni zmierzą się we Włocławku z Anwilem. To z pewnością nie będzie łatwy mecz, ale słupszczanie muszą go wygrać, jeśli chcą zrealizować swój cel. – Jeśli myślimy o awansie do pierwszej czwórki, potrzebujemy zwycięstwa. To będzie już decydujące spotkanie – podkreśla trener Andrej Urlep.

Energa Czarni z Anwilem spotkali się już czterokrotnie w tym sezonie – po dwa razy w lidze i w Intermarche Basket Cup. Za każdym razem zwyciężał gospodarz i kibice słupskiej ekipy zaciskają kciuki, by ta reguła została w piątek złamana. W ligowych starciach było 82:64 dla Energi Czarnych i 78:57 dla Anwilu, natomiast w pucharowych rozgrywkach nasi koszykarze wygrali 66:64, a we Włocławku ulegli rywalom 74:86. Tym razem stawka jest jednak wyższa, bowiem to Anwil jest pierwszym rywalem stojącym na drodze słupszczan do najlepszej czwórki – i w terminarzu, i w tabeli.

– Naszym celem w drugim etapie jest awans na czwarte miejsce. Dwiema przegranymi skomplikowaliśmy sobie zadanie i w piątek rozegramy we Włocławku decydujący mecz. Musimy go wygrać. Wiemy, co oni robią dobrze, co trzeba w ich grze zatrzymać, ale musimy patrzeć przede wszystkim na siebie i zagrać najlepiej, jak potrafimy – zaznacza szkoleniowiec Energi Czarnych.

Nie ma co ukrywać – we Włocławku naszym koszykarzom nigdy nie grało się łatwo. Trudno powiedzieć, co jest tego powodem, ale od każdej zasady są wyjątki i oby w piątek wydarzył się właśnie jeden z nich. Energa Czarni jak powietrza potrzebują teraz wygranej, ponieważ do najbliższego rywala w tabeli, którym jest właśnie Anwil, tracą już dwa punkty, a na dodatek z kujawską drużyną mają niekorzystny bilans małych punktów.

– Musimy zatrzymać ich szybki atak. To jest podstawowe, najważniejsze założenie taktyczne naszego zespołu na ten mecz. Gra z kontry jest najsilniejszą bronią naszych rywali, więc musimy wykazać się dobrą egzekucją w ataku i prawidłowym powrotem do obrony – podkreśla Andrej Urlep, trener Energi Czarnych.

Szybki i dość szalony atak to domena niskich zawodników z Włocławka, którzy nierzadko wyłamują się ze schematów Miliji Bogicevicia. Krzysztof Szubarga i Tony Weeden to dwójka nieprzewidywalnych graczy, którzy nie tylko potrafią prowadzić całą drużynę do zwycięstw (głównie Szubarga), ale i nierzadko notują nieprawdopodobne serie punktowe, będąc nie do zatrzymania przez jakichkolwiek obrońców (Weeden). Amerykanin jest jednak bardzo nierównym zawodnikiem i wydaje się, że to powstrzymanie Szubargi będzie najważniejszym zadaniem dla naszych defensorów.

W ostatnich dwóch meczach graliśmy bardzo słabe pierwsze kwarty, brakowało nam agresywności i potem musieliśmy odrabiać straty, co kosztowało nas naprawdę wiele sił. Nie jest tak, że gramy falami, po prostu źle wchodzimy w mecz, a później gramy już tak, jak powinniśmy. Zawsze jest źle, gdy się przegrywa, ale porażki dają lepszą naukę i wiemy, nad czym musimy pracować – dodaje trener słupszczan.

Po ubiegłej kolejce, podobnie jak Energa Czarni, włocławianie nie mają zbyt wielu powodów do zadowolenia. Choć w pierwszej kolejce drugiego etapu Anwil przeszło 30 punktami rozbił na wyjeździe Stelmet, kilka dni temu na własnym parkiecie musiał uznać wyższość PGE Turowa, przegrywając 63:73. Również podobnie, jak w przypadku słupszczan, nasi najbliżsi rywale przegrali, ponieważ w pierwszej kwarcie pozwolili rywalom na zbudowanie dwucyfrowej przewagi.

Energa Czarni we Włocławku wystąpią w pełnym składzie, natomiast Anwil będzie musiał sobie poradzić bez kontuzjowanych Arvydasa Eitutaviciusa i Adama Łapety. Ten drugi nie zagra już do końca sezonu. Jednak nawet mimo tych braków trener Bogicević ma do dyspozycji dziesiątkę doświadczonych na poziomie ekstraklasy zawodników.

Spotkanie Anwilu z Energą Czarnymi rozegrane zostanie w piątek 22 marca o godz. 19:00 w Hali Mistrzów we Włocławku. Płatny przekaz wideo z meczu będzie dostępny na stronie internetowej www.plk.pl.

Skład naszych rywali:

  1. Krzysztof Szubarga / Nikola Vasojević
  2. Marcus Ginyard / Tony Weeden
  3. Przemysław Frasunkiewicz / Michał Sokołowski
  4. Ruben Boykin / Nikola Jovanović
  5. Seid Hajrić / Mateusz Bartosz

Trenerem Anwilu jest Milija Bogicević

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."