ZAPOWIEDŹ: Derby na poważnie

ZAPOWIEDŹ: Derby na poważnie

Czas na najważniejszy mecz sezonu zasadniczego - już w niedzielę Energa Czarni zmierzą się w Koszalinie z AZS. Mimo że faworytem spotkania są nasi sąsiedzi z zachodniopomorskiego, słupscy koszykarze wcale nie stoją na przegranej pozycji. Wręcz przeciwnie - zapowiadają walkę do samego końca i zrobią wszystko, by w końcu zdobyć koszalińską HWS.

Charakter derbów nieco się zmienił od chwili, w której rywalizacja w Koszalinie przeniosła się ze specyficznej hali Gwardii do nowoczesnej Hali Widowiskowo-Sportowej.  Ostatni raz Energa Czarni wygrali z AZS na wyjeździe w lutym 2012 r., skutecznie „żegnając się” z wysłużonym „kurnikiem”. Wciąż jednak czekają na swoje pierwsze zwycięstwo w nowym obiekcie, w którym dwukrotnie przegrali. Co gorsze, były to bardzo dotkliwe porażki, w których gospodarze od początku nadawali ton grze i momentami prowadzili nawet 20 punktami.

Czas to zmienić! Wiemy, że dotychczas styl gry naszego zespołu nie zachwycał. Wiemy, że niektóre decyzje sztabu szkoleniowego czy zawodników mogły wydawać się wątpliwe. Wiemy również, że wiara wśród kibiców nieco osłabła, czego dowodem jest niezapełnienie listy wyjazdowej po raz pierwszy od lat. Mimo to jesteśmy także przekonani, że fani Energi Czarnych będą ze swoją drużyną zawsze - na dobre i na złe - i tym bardziej przy tak ważnym spotkaniu, jak niedzielne z AZS, zmobilizują się i pomogą naszym koszykarzom w odniesieniu zwycięstwa. Dlatego też wszyscy nasi gracze zrobią wszystko, by zdobyć w końcu koszalińską halę i odwdzięczyć się tym samym kibicom za dotychczasowe wsparcie.

Oczywiście nie będzie łatwo, ale o to właśnie chodzi w sportowej rywalizacji. AZS w tym sezonie to zupełnie inna drużyna, niż znana nam przez lata. W Koszalinie pojawiło się kilka głośnych nazwisk, prawdziwych gwiazd, ale co najciekawsze - przynajmniej na początku sezonu - trener Igor Milicić sklecił prawdziwy zespół, wbrew przedsezonowym wyrokom. AZS zaczął rozgrywki bardzo dobrze, wygrywając trzy mecze z rzędu, a pierwsze potknięcie zanotował dopiero w ostatniej kolejce na parkiecie wicemistrzów Polski w Zielonej Górze.

Niekwestionowanym liderem i największą gwiazdą koszalińskiej drużyny jest Qyntel Woods. To gracz, który jest jednym tchem wymieniany wśród najlepszych koszykarzy grających w polskiej lidze. W tym sezonie - gdy jego gwiazda już nieco przygasła - miał już tak nie błyszczeć. On jednak nic sobie z tego nie robi i ze średnimi 23 punktów, 9 zbiórek i 2 asyst jest liderem AZS i ponownie znajduje się w gronie najlepszych zawodników TBL.

Tuż przed sezonem nasi rywale dokonali kolejnego bardzo głośnego transferu, wiążąc się z Szymonem Szewczykiem, podporą reprezentacji Polski od wielu lat. W obliczu kontuzji Krzysztofa Szubargi koszalinianie ściągnęli także doskonale znanego w kraju Dante Swansona. Niemal 34-letni rozgrywający miał tylko wspomóc AZS, a szybko stał się podporą całego zespołu (10,3 pkt., 6,3 as.). Świetnie prezentuje się także doświadczony strzelec Goran Vrbanc. Chorwat w każdym spotkaniu trafia przynajmniej dwie trójki - i to przy aż 50% skuteczności.

W zespole AZS znajdują się także dwaj Amerykanie - środkowy Garrick Sherman i skrzydłowy Devon Austin - którzy z pewnością nie tak wyobrażali sobie swój pobyt w Koszalinie. Mający być podstawowymi zawodnikami mają bardzo ograniczone role i spędzają na parkiecie po zaledwie niecały kwadrans. Mimo to ze swoich zadań wywiązują się bardzo dobrze i nigdy nie wiadomo, kiedy trener Milicić da im poważniejszą szansę. Poza Szewczykiem Polacy stanowią jedynie tło dla obcokrajowców. Piotr Stelmach, Artur Mielczarek, Piotr Dąbrowski i Łukasz Pacocha w sumie zdobywają zaledwie 8,4 pkt.!

Energa Czarni - mimo że nie są faworytem - wcale nie stoją na przegranej pozycji. Choć mecze przedsezonowe nie mają wielkiego znaczenia, warto przypomnieć, że podczas sparingów dwa razy pokonaliśmy już AZS, borykając się przecież z brakiem podstawowych graczy. Teraz Michał Nowakowski i Kacper Borowski są już gotowi do gry, a kontuzje tego ostatniego oraz Jarosława Mokrosa z meczu ze Śląskiem okazały się niegroźne.

Nasi koszykarze muszą oczywiście poprawić kilka elementów swojej gry, by móc wygrać w Koszalinie. Niewątpliwie kluczem będzie zastawianie własnej tablicy i uniemożliwienie rywalom ponawiania akcji. Trzeba zagrać mądrze i z pomysłem, ograniczyć ilość strat i wykorzystywać każde potknięcia przeciwników.

Spotkanie między AZS a Energą Czarnymi rozegrane zostanie w niedzielę (2 listopada) o godz. 20:00 w HWS w Koszalinie. Bezpośrednią transmisję z meczu przeprowadzi Polsat Sport Extra HD i Polsat Sport News.

Skład naszych rywali:

  1. Dante Swanson / Łukasz Pacocha
  2. Goran Vrbanc / Piotr Dąbrowski
  3. Artur Mielczarek / Devon Austin
  4. Qyntel Woods / Piotr Stelmach
  5. Szymon Szewczyk / Garrick Sherman

Trenerem AZS jest Igor Milicić.

Jeśli podobał Ci się ten materiał kliknij Lubię to! lub Tweetnij. Po więcej ciekawych rzeczy zajrzyj na nasz fanpage na Facebooku lub kanał na Twitterze. Będzie gorąco!

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."