ZAPOWIEDŹ: Do pięciu razy sztuka

ZAPOWIEDŹ: Do pięciu razy sztuka

Energa Czarni po przekonującym zwycięstwie w Radomiu już w sobotę zmierzą się na własnym parkiecie z Anwilem. Włocławski zespół w pierwszej rundzie drugiego etapu był od słupszczan lepszy, ale nasi koszykarze –wzorem starcia z Rosą – zamierzają solidnie się zrewanżować swoim rywalom. Tym bardziej, że w tegorocznej, bezpośredniej rywalizacji tych drużyn Anwil prowadzi 4:0.
Siedem kolejek – tyle kibice Energi Czarnych czekali na kolejne zwycięstwo swoich idoli. Nie była to jednak zwykła wygrana. Nasi koszykarze po raz pierwszy w tym sezonie całkowicie złamali przeciwników, kontrolując spotkanie, nie dając sobie wyrwać prowadzenia, a w ostatnich minutach – zachowując koncentrację – nieustannie budować swoją imponującą przewagę. Słupszczanie w środę byli od Rosy lepsi o klasę, zwyciężając 83:57, w dodatku na parkiecie przeciwników. W naszej drużynie wszystko zafunkcjonowało prawidłowo, a nowe pomysły trenera Andreja Urlepa sprawiły, że niezauważalny był nawet brak Mateusza Jarmakowicza.

W sobotę przeciwko Anwilowi niestety ponownie możliwa jest absencja naszego rezerwowego podkoszowego, a decyzja o jego występie zapadnie przed samym meczem. Zagadką pozostaje, czy szkoleniowiec naszego zespołu ponownie zdecyduje się na odważny manewr, pozostawiając długo na ławce rezerwowych lidera Rocky’ego Trice’a, który ustąpił miejsca w pierwszej piątce Jordanowi Hullsowi. W obliczu tej zmiany obaj rzucający świetnie się spisali, wnosząc do gry słupskiej drużyny wiele dobrego. Przypomnijmy także, że świetną formą strzelecką wykazał się Karol Gruszecki, wzorowo grą zespołu kierował Derrick Zimmerman, a nasi podkoszowi – Garrett Stutz i Joseph Taylor – zdominowali swoich rywali w walce o zbiórki.

W pierwszej rundzie drugiego etapu Energa Czarni – nie po raz pierwszy w tym sezonie – byli dosłownie o włos od pokonania Anwilu. W Hali Mistrzów we Włocławku miało miejsce bardzo wyrównane spotkanie, które mimo wszystko kontrolowali gospodarze. Na zaledwie minutę przed końcem prowadzili 76:67, ale słupszczanie przypuścili jeszcze jeden atak. Trzypunktowe akcje wykonali Jarosław Mokros, Rocky Trice i Michał Nowakowski, otwierając przed drużyną szansę na zwycięstwo. Niestety w ostatniej akcji meczu zabrakło szczęścia – piłka po rzucie na zwycięstwo Trice’a miała niemal idealny tor lotu, ale rzut okazał się za krótki i ostatecznie Anwil wygrał 78:77.

Teraz słupszczanie, wzmocnieni pokonaniem Rosy, mają zamiar w podobny sposób zrewanżować się włocławianom. By móc zapisać na swoim koncie drugą wygraną w tej części rozgrywek nasi koszykarze muszą ponownie dobrze realizować przede wszystkim defensywne założenia sztabu szkoleniowego. Muszą być także bardzo agresywni i wywierać presję na posiadających piłkę rywali, gdyż Anwil korzysta z zaledwie siedmio-ośmioosobowej rotacji. Zmęczenie kluczowych zawodników włocławskiej drużyny może zmusić ich do popełniania błędów w najważniejszych momentach.

W minionej kolejce nasi rywale byli ofiarą właśnie swojej zawężonej rotacji, kiedy to grający bardzo szerokim ustawieniem mistrzowie z Zielonej Góry mogli dowolnie kontrolować rozkład sił swoich zawodników, co przyniosło efekt w postaci wysokiego zwycięstwa. Włocławianie wytrzymali zaledwie 12 minut intensywnej gry. Później popełniali wiele strat (19 w całym meczu), nie nadążali za szybkim atakiem Stelmetu, pozwolili zdominować się w walce o zbiórki głównie na własnej tablicy i momentami przegrywali niemal trzydziestoma punktami. Ostatecznie polegli 66:83 i z pewnością w Słupsku będą chcieli poprawić sobie humory, więc musimy być przygotowani na w pełni zmobilizowaną ekipę z Kujaw. Tym bardziej, że Energa Czarni w tym sezonie ani razu jeszcze nie wygrali z tym zespołem – czas najwyższy to zmienić!

Spotkanie między Energą Czarnymi a Anwilem rozegrane zostanie w sobotę 19 kwietnia o godz. 18:00 w Hali Gryfia. Płatny przekaz wideo z meczu będzie można obejrzeć za pośrednictwem strony plk.pl, natomiast transmisję radiową przeprowadzi portal GP24.pl oraz Polskie Radio Koszalin. Zapraszamy jednak wszystkich naszych kibiców do aktywnego włączenia się w doping w Gryfii, gdyż wsparcie ze strony publiczności może okazać się kluczowe dla wyniku spotkania. Bilety można kupić tutaj.

Skład naszych rywali:
1. Jordan Callahan / Paul Graham
2. Piotr Pamuła
3. Michał Sokołowski / Mateusz Kostrzewski
4. Danilo Mijatović
5. Seid Hajrić / Mikołaj Witliński
Trenerem Anwilu jest Milija Bogicević.
Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."