ZAPOWIEDŹ: Kapitanowie powracają

ZAPOWIEDŹ: Kapitanowie powracają

Mantas Cesnauskis i Marcin Sroka już w niedzielę przyjeżdżają do Słupska, ale tym razem nie w roli widzów. Wraz ze Stelmetem, którego liderami są Walter Hodge i Quinton Hosley, nasi byli kapitanowie będą chcieli zdobyć Halę Gryfia. Choć to ich zespół jest stawiany w roli faworyta, Energa Czarni nie zamierzają się poddawać i nawet bez Todda Abernethy’ego postarają się o niespodziankę.

Sześć lat, które Mantas Cesnauskis spędził w Słupsku, na długo pozostanie w pamięci kibiców naszego zespołu. Z pewnością nasz były kapitan, jednoznacznie utożsamiany z Czarnymi Panterami, może liczyć na bardzo ciepłe przyjęcie przed rozpoczęciem niedzielnego spotkania. Po pierwszym gwizdku sędziego nie może być już jednak sentymentów. Stelmet to drużyna bardzo groźna, imponującą indywidualnościami, a takie postacie jak wspomniany Cesnauskis, czy kolejny były kapitan słupszczan, Marcin Sroka, z pewnością dodatkowo zmobilizują się na ten mecz.

Bardzo wiele zależy od tego, jaki Stelmet przyjedzie do Słupska. Czy będzie to zielonogórska ekipa występująca na parkietach Pucharu Europy, czy może Stelmet grający tylko w Tauron Basket Lidze. W tym pierwszym przypadku, z pewnością będzie bardzo ciężko, ale w drugim to będzie zupełnie inny mecz – trafnie zauważa Marius Linartas, trener Energi Czarnych.

Stelmet grający w Pucharze Europy to zespół niezwykle trudny do zatrzymania, grający szybką i ułożoną koszykówkę, przeplatając indywidualne popisy niezłą grą zespołową. Prym w niej należy oczywiście do Waltera Hodge’a (22 pkt. na mecz!) oraz zaskakująco nie do Hosley’a, a do Olivera Stevicia (15 pkt., 8 zb.). Nasi najbliżsi rywale zajęli w EuroCup drugie miejsce w grupie i znaleźli się w szesnastce najlepszych drużyn rozgrywek. Na krajowych parkietach sytuacja nieco się zmienia i Stević już tak nie dominuje, ale wciąż cała gra zielonogórzan kręci się wokół trójki wymienionych zawodników.

Zakończyli pierwszą rundę EuroCup i przyjeżdżają do nas po wygraną. Dla nas najważniejsze będzie wybicie przeciwników z ich ulubionej koszykówki, czyli „run and gun”. Musimy zmusić ich do statecznej gry pięciu na pięciu. Nie możemy pozwolić sobie na rywalizację o to, kto potrafi zdobyć najwięcej punktów. W ostatniej kolejce w Radomiu Rosa na to pozwoliła i zdobyła aż 92 pkt., jednak Stelmet odpowiedział im 110 pkt. – podkreśla trener Linartas.

Poza duetem Ho-Ho i Steviciem o sile zielonogórskiej ekipy stanowią przede wszystkim Polacy – Kamil Chanas oraz związani ze Słupskiem Cesnauskis i Sroka. Swoje dokłada także niezwykle atletyczny Amerykanin Rob Jones, który mimo zaledwie 196 cm wzrostu z powodzeniem radzi sobie jako podkoszowy. Jego dobra gra w polu trzech sekund jest potrzebna Stelmetowi, ponieważ od początku sezonu zawodzi duet bardzo wysokich, ale mających sporo braków środkowych – Adam Łapeta (217 cm) i Milos Lopicić (216 cm).

W obliczu braku kontuzjowanego Todda Abernethy’ego swojej przewagi słupszczanie będą musieli szukać przede wszystkim właśnie pod koszem, gdzie Robert Tomaszek, Yemi Gadri-Nicholson i Valdas Dabkus będą mieli okazję wykorzystać swoją siłę i ponadprzeciętny spryt. Wiele zależeć będzie także od Odeda Brandweina, który niemal w pojedynkę jest odpowiedzialny za prowadzenie gry całego zespołu.

– Ostatnio grał po ponad 30 minut w meczu i choćby w meczu z Anwilem mieliśmy szansę zobaczyć dwóch Odedów Brandweinów. Udowodnił, że potrafi grać w obronie, a także zespołowo w ataku, ale przeplatał to również nieudanymi zagraniami. To tylko od niego zależy, jak będzie reagował na sytuację na parkiecie i jak poprowadzi nasz zespół – zaznacza szkoleniowiec słupszczan.

W pierwszej rundzie na oficjalną inaugurację sezonu w Zielonej Górze gospodarze wyraźnie pokonali naszą drużynę 94:73. W tamtym spotkaniu Energa Czarni trafiali z zatrważającą skutecznością z gry (zaledwie 33%) i popełnili aż 17 strat. Najlepsi na parkiecie byli oczywiście Hodge (16 pkt., 10 as.) i Hosley (24 pkt.), a po stronie słupszczan wyróżnił się Yemi Gadri-Nicholson, zdobywając 16 pkt. i 11 zbiórek.

Spotkanie między Energą Czarnymi a Stelmetem rozegrane zostanie w niedzielę (16 grudnia) o godz. 18:00 w słupskiej Hali Gryfia. Mecz będzie można obejrzeć za pośrednictwem płatnego przekazu wideo z hali – szczegóły na stronie www.plk.pl. Transmisję radiową przeprowadzi portal gp24.pl.

Skład naszych rywali:

1. Walter Hodge / Filip Matczak
2. Kamil Chanas / Mantas Cesnauskis
3. Quinton Hosley / Marcin Sroka
4. Oliver Stević / Rob Jones
5. Adam Łapeta / Milos Lopicić

Trener – Mihailo Uvalin

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."