ZAPOWIEDŹ MECZU: Czas chwycić Tury za rogi

ZAPOWIEDŹ MECZU: Czas chwycić Tury za rogi

Nietypowo, bo w piątek o godz. 18:15 Energa Czarni zainaugurują rozgrywki 2012/2013 przed własną publicznością. Rywal jest bardzo wymagający, ponieważ zawsze walczący o najwyższe cele zespół PGE Turowa Zgorzelec w tym sezonie nastawia się również na podbój Ligi VTB. Dlatego też jednym z największych atutów słupszczan muszą być kibice, którzy swoim dopingiem poniosą ich do pierwszego zwycięstwa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po inauguracyjnej kolejce w Słupsku i Zgorzelcu nastroje są zgoła odmienne. Energa Czarni nie sprostali naszpikowanej gwiazdami drużynie Stelmetu Zielona Góra i przegrali na wyjeździe 73:94. Gracze PGE Turowa z kolei nie zapewnili przyjemnego przywitania z Tauron Basket Ligą beniaminkowi z Radomia i pokonali przed własną publicznością Rosę aż 109:71.

– W Zielonej Górze mieliśmy zdecydowanie za dużo strat i najważniejsze jest to, aby je wyeliminować w spotkaniu z Turowem. Jak to zrobić? Nie spieszyć się. Wszyscy muszą zrozumieć, że jesteśmy razem od sześciu tygodni, stanowimy zupełnie nową drużynę i po prostu potrzebujemy czasu. To nie jest takie proste – mówi Marius Linartas, trener Energi Czarnych.

PGE Turów w spotkaniu z Rosą zaimponował wszechstronnością graczy, skutecznością i jak na tym etapie rozgrywek, dobrze wypracowaną zespołowością. Co ważne, aż sześciu zawodników ze Zgorzelca zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową – najlepszy był Michał Chyliński, autor 19 pkt. Nie mniej istotny jest również fakt, że zespół prowadzony przez Miodraga Rajkovicia, nawet przy bardzo wysokim prowadzeniu nie odpuszczał swoim rywalom i jego zawodnicy przez pełne 40. minut dawali z siebie wszystko. Podobnej postawy możemy spodziewać się na parkiecie Hali Gryfia.

– W pierwszej kolejce Turów rozegrał zupełnie inny mecz, niż my. Nie sądzę, żeby byli lepiej przygotowani do sezonu od nas, choć z drugiej strony mają oni w drużynie kilku zawodników, którzy doskonale znają się z poprzednich sezonów. Ich skład jest bardzo wyrównany i trudno jest nawet przewidywać pierwszą piątkę naszych rywali. W tym meczu nie będzie mowy o jakimkolwiek rozluźnieniu, musimy być skupieni przez całe spotkanie, ponieważ nawet trzy minuty utraty koncentracji mogą okazać się zbyt kosztowne, co miało miejsce w Zielonej Górze – dodaje trener Linartas.

Największa siła zgorzelczan tkwi na obwodzie, gdzie poza wspomnianym Chylińskim, są chociażby David Jackson czy Djordje Micić. Poza środkowymi każdy zawodnik PGE Turowa może być bardzo groźnym strzelcem z dystansu i wydaje się, że to właśnie pojedynek obwodowych może być kluczowy dla wyniku spotkania. Tym razem, inaczej niż w starciu ze Stelmetem, Levi Knutson, Marcin Dutkiewicz czy Oded Brandwein, muszą być skutecznie wyprowadzani na optymalne pozycje do rzutu zza łuku.

– W Zielonej Górze było za dużo pośpiechu i wynikały z tego błędy, których było zbyt wiele. Trener z pewnością dobrze nas przygotował – mówi kapitan naszego zespołu Robert Tomaszek.

Kluczem w zbliżającym się spotkaniu, co oczywiście nie jest niczym odkrywczym, będzie bez wątpliwości obrona. Bez dobrej defensywy nie ma szans na wyprowadzanie szybkich i skutecznych kontrataków, których w poprzednim meczu w wykonaniu Energi Czarnych było niewiele, a które miały być jednym z głównych atutów naszej drużyny.

Dla Roberta Tomaszka piątkowe spotkanie będzie okazją do spotkania się z kilkoma dobrymi kolegami, z którymi w 2011 roku zdobył wicemistrzostwo Polski. – Dla mnie każdy mecz w barwach Energi Czarnych jest meczem szczególnym. Oczywiście wykorzystam swoją wiedzę na temat Ivana Žigeranovicia czy Davida Jacksona i podpowiem kolegom, jak powinno się przeciwko nim bronić. To właśnie defensywa będzie najważniejsza – podkreśla kapitan słupskiej drużyny.

Mecz Energi Czarnych z PGE Turowem rozegrany zostanie w piątek (5 października) o godz. 18:15 w Hali Gryfia. Transmisję ze spotkania przeprowadzi Polskie Radio Koszalin.

Skład naszych rywali:
1. Vukašin Aleksić / Djordje Mićić
2. Michał Chyliński / David Jackson
3. Ivan Opačak / Łukasz Wichniarz
4. Aaron Cel / Damian Kulig
5. Ivan Žigeranović / Robert Lewandowski

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."