ZAPOWIEDŹ MECZU: Zaczynamy nowy rozdział

ZAPOWIEDŹ MECZU: Zaczynamy nowy rozdział

Energa Czarni już w niedzielę powalczą o pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie Tauron Basket Ligi. Tym razem zmierzą się w Radomiu z tegorocznym beniaminkiem – Rosą. Choć zadanie wydaje się już nieco łatwiejsze, niż w poprzednich dwóch kolejkach, o lekceważeniu radomskiej ekipy nie może być mowy. Transmisję z meczu przeprowadzi TVP Sport.

Jeszcze przed sezonem oczywiste wydawałoby się pytanie „jak wysoko Energa Czarni pokonają Rosę”, a nie: „Czy Energa Czarni pokonają Rosę”. Po pierwszych dwóch przegranych w starciach ze Stelmetem i z PGE Turowem optymizm w Słupsku nieco zmalał, jednak zawodnicy naszego zespołu nie zamierzają się poddawać i do Radomia wybierają się tylko po zwycięstwo – i to najlepiej okazałe.

– Na pewno mobilizacja w naszej drużynie nie będzie mniejsza. Wśród naszych graczy widać wielką chęć zmazania złego wrażenia, które powstało za sprawą dwóch pierwszych spotkań. Nie ma mowy o żadnym lekceważeniu rywali – mówi Marcin Dutkiewicz, skrzydłowy Energi Czarnych. – Uwierzcie, że tak, jak my chcemy w tym momencie zwyciężyć, z pewnością nikt nas nie przebije. Dla nas w tym momencie sezon rozpoczyna się na nowo, zapominamy o tym co było i chcemy zacząć nowy rozdział. Liczy się dla nas tylko awans do szóstki i zaczynamy ten etap właśnie w Radomiu – dodaje.

Zespół Rosy personalnie wydaje się być znacznie słabszym zespołem, niż chociażby PGE Turów, z którym radomianie przegrali blisko czterdziestoma punktami. Jak doskonale jednak wiadomo, to nie nazwiska grają, co nasi najbliżsi rywale udowodnili w ubiegłej kolejce w Starogardzie Gdańskim, gdzie do ostatniej minuty liczyli się w walce o zwycięstwo z Polpharmą. Temu spotkaniu uważnie przyglądali się asystenci trenera Energi Czarnych Algirdas Milonas i Mirosław Lisztwan, którzy z pewnością przygotowali odpowiedni plan na niedzielne spotkanie.

– Ciężko trenujemy i dokładamy wszelkich starań, by grać jak najlepiej, czasem może potrzebujemy nieco łatwiejszych rzutów, czy po prostu mądrzejszych decyzji, szczególnie w obronie. Mam nadzieję, że w meczu z Rosą wszystkie elementy zagrają razem, ponieważ na treningach jesteśmy absolutnie innym zespołem, znacznie lepiej czujemy się na boisku – mówi Marius Linartas, trener Energi Czarnych.

Najważniejszym i najlepszym zawodnikiem Rosy jest zgodnie z oczekiwaniami J.J. Montgomery, który w ubiegłym sezonie był silnym punktem AZS Koszalin. Do zdobywania punktów mocno włączają się również rozgrywający – Nikola Vasojević i Piotr Kardaś. O podkoszowej sile radomian stanowią z kolei debiutujący w TBL Slaven Čupković, znany słupskim kibicom Hubert Radke i zadomowiony w naszym kraju Slaviša Bogavac. Skład uzupełniają zawodnicy głównie z doświadczeniami pierwszoligowymi. Prowadzona przez Mariusza Karola drużyna nie zamierza jednak być outsiderem ekstraklasy i z pewnością sprawi nie jedną niespodziankę w tym sezonie.

– Najważniejszą dla nas rzeczą jest to, by zawodnicy poczuli się na boisku pewnie i komfortowo. Brak pewności siebie jest dotychczas naszym największym problemem. Gdy nam jej brakuje, popełniamy proste błędy, nie podejmujemy dobrych decyzji, pojawiają się głupie straty i co najgorsze, nie realizujemy zadań w obronie. Myślę, że potrzeba nam tego pierwszego zwycięstwa, które wyzwoli w zawodnikach pewność siebie i dalej będzie nam się grało łatwiej – podkreśla trener Linartas.

Niedzielny mecz będzie debiutem Rosy na ekstraklasowych parkietach przed własną publicznością, a atmosferę koszykarskiego święta w Radomiu dodatkowo podgrzewa fakt, że bezpośrednią transmisję ze spotkania przeprowadzi TVP Sport i sport.tvp.pl. Mecz rozegrany zostanie 14 października o godz. 15:00, natomiast transmisja rozpocznie się 10 min. wcześniej. Relacji radiowej będzie można posłuchać natomiast za pośrednictwem portalu gp24.pl oraz Polskiego Radia Koszalin.

Pierwsze kilka minut pokaże, czy wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski i jesteśmy faktycznie na tyle zmobilizowani, żeby wygrać, czy może przyjechaliśmy do Radomia tylko na wycieczkę – zaznacza Marcin Dutkiewicz.

Skład naszych rywali:
1. Kardaś / Vasojević
2. Donigiewicz / Zalewski
3. Montgomery / Bogdanowicz
4. Bogavac / Wilczek
5. Radke / Čupković / Nikiel

Mateusz Bilski

 

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."