ZAPOWIEDŹ: Mierzymy w szczęśliwą trzynastkę

ZAPOWIEDŹ: Mierzymy w szczęśliwą trzynastkę

Energa Czarni już w środę zmierzą się na własnym parkiecie z Anwilem w rewanżowym spotkaniu w ramach Intermarché Basket Cup. Pierwszy mecz nasi koszykarze przegrali 74:86 i aby myśleć o dalszej walce o Puchar Polski, muszą pokonać rywali z Kujaw różnicą przynajmniej trzynastu punktów. Niestety, również tym razem będą musieli radzić sobie bez Todda Abernethy’ego.

Pierwsze spotkanie we Włocławku zostało rozegrane w ubiegłą środę i Energa Czarni, choć poważnie osłabieni, ponieważ zagrać nie mogli Abernethy i Valdas Dabkus, długo utrzymywali prowadzenie i dopiero fatalnie rozegrane ostatnie dwie minuty przesądziły o zwycięstwie gospodarzy. Co gorsza, słupszczanie pozwolili swoim przeciwnikom na zbudowanie dwunastopunktowej przewagi, której odrobienie w rewanżu jest nie lada wyzwaniem. Najlepszymi zawodnikami naszego zespołu była podkoszowa para Yemi Gadri-Nicholson – Robert Tomaszek. Nasi środkowi zdobyli po 19 punktów i zanotowali na swoich kontach double-double.

W rewanżu Energa Czarni po raz kolejny będą musieli radzić sobie bez podstawowego rozgrywającego. Tym samym otwiera się trzecia z rzędu szansa dla Odeda Brandweina, który zastępując Abernethy’ego ma szansę odbudować się i wrócić do optymalnej dyspozycji. Pozytywne przesłanki w grze Brandweina było widać już chociażby w ostatniej ligowej potyczce z Kotwicą Kołobrzeg, kiedy to nasz rozgrywający zdobył 11 punktów i rozdał 5 asyst.

Teraz to właśnie na nim spoczywa ciężar prowadzenia gry całego zespołu, a pomagać mu w tym mają Levi Knutson oraz Wojciech Jakubiak. Z wyraźnie osłabionym obwodem Energa Czarni powinni po raz kolejny skierować swoje akcje pod kosz, gdzie nie do zastąpienia jest Yemi Gadri-Nicholson, a ogromną pracę po obu stronach parkietu wykonują Robert Tomaszek i Valdas Dabkus. Jeśli nasi koszykarze myślą nie tylko o pokonaniu włocławian, ale również o odrobieniu strat z pierwszego meczu, niezbędne będzie również wsparcie z pozycji niskiego skrzydłowego, gdzie ostatnio zawodził Mateusz Kostrzewski.

We Włocławku w miniony weekend nastroje nieco się pogorszyły, ponieważ po w sumie siedmiu wygranych z rzędu zespół pod wodzą Miliji Bogicevicia przegrał po raz pierwszy. Lepsi od Anwilu okazali się gracze AZS Koszalin, którzy wyrwali dwupunktowe zwycięstwo na parkiecie rywali. Wśród naszych rywali dobrą formę podtrzymali Marcus Ginyard oraz Krzysztof Szubarga, jednak to nie tylko na tej dwójce musi skupić się nasza obrona. Zawsze groźni są też bowiem m.in. Eitutavičius, Boykin czy Weeden, a do gry powrócił Seid Hajrić i tym razem z pewnością naszym podkoszowym będzie zdecydowanie trudniej.

Drużyna, która okaże się lepsza w dwumeczu awansuje do II Etapu Intermarché Basket Cup. W fazie centralnej wezmą udział także ekipy wyłonione w rozgrywkach na szczeblu PZKosz oraz uczestnicy rozgrywek europejskich.

Początek spotkania w ramach IBC między Energą Czarnymi a Anwilem w środę o godz. 18:15 w słupskiej Hali Gryfi. Relację radiową z meczu przeprowadzi portal GP24.pl.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."