ZAPOWIEDŹ: O pierwszą „szóstkową” wygraną

ZAPOWIEDŹ: O pierwszą „szóstkową” wygraną

Rywalizacja po podziale ligi na dwie szóstki wyraźnie nabrała tempa. Energa Czarni po spotkaniu z Asseco Prokomem mieli zaledwie dwa dni na regenerację i przygotowanie się do meczu ze Stelmetem. Słupszczanie podejmą zielonogórską ekipę już w niedzielę o godz. 15:00, a bezpośrednią transmisję ze spotkania przeprowadzi TVP Sport.
Energa Czarni nie rozpoczęli swojej gry w górnej szóstce Tauron Basket Ligi dokładnie tak, jakby sobie tego życzyli. W Gdyni, mimo dość wyrównanego spotkania, grający jeszcze w swoim pełnym składzie Asseco Prokom wykorzystał doświadczenie swoich liderów i pokonał naszą drużynę 80:74. Niestety podczas tego spotkania kontuzji stawu skokowego doznał Rocky Trice i jego występ w niedzielę stoi pod dużym znakiem zapytania.

W całkiem podobnej sytuacji znajdują się nasi najbliżsi rywale. Ich pierwsze spotkanie drugiego etapu zakończyło się wręcz katastrofalnym wynikiem dla zielonogórzan, którzy na własnym parkiecie przegrali z Anwilem aż 59:90. W tym spotkaniu Stelmet musiał radzić sobie bez Olivera Stevicia, którego absencja może się wydłużyć nawet do meczu z Energą Czarnymi. Jednak czy ze Steviciem, czy bez, trudno się spodziewać, że nasi najbliżsi rywale po raz drugi z rzędu zagrają tak fatalny mecz.

Na szczęście dla naszego zespołu w ostatnich meczach zielonogórska ekipa nie przejmuje się zbytnio swoją grą w defensywie, co jest mocno wykorzystywane przez jej rywali. Luźne szyki obronne Stelmetu wykorzystały w ostatnich tygodniach zespoły Anwilu, Polpharmy i Rosy, a drużyna PGE Turowa prowadziła do ostatniej sekundy, jednak przegrała po rzucie równo z końcową syreną. Aby mieć szansę na zwycięstwo, nasi koszykarze muszą wykorzystać fakt, że zespół Mihailo Uvalina w ostatnich czterech spotkaniach traci średnio ponad 95 (!) punktów.

W sezonie zasadniczym Stelmet dwukrotnie okazał się lepszy od Energi Czarnych. Na inaugurację sezonu wygrał na własnym parkiecie aż 94:73, a najlepszym graczem zwycięzców był Quinton Hosley, zdobywca 24 punktów. Z kolei w Słupsku nasza drużyna występowała z poważnymi lukami w składzie, ale mimo to potrafiła postawić się utytułowanym rywalom i walczyć do ostatnich minut. Niestety końcówka należała do zielonogórzan, którzy zwyciężyli 98:89, a aż 33 pkt. zdobył Walter Hodge.

– W tym drugim meczu graliśmy tak naprawdę siódemką zawodników, brakowało nam kilku podstawowych graczy. Teraz będziemy mieli szansę na rewanż. Oglądaliśmy mecz Stelmetu z Anwilem, więc wiemy, jakie są ich minusy, nad czym oni muszą popracować, a nad czym my. Trzeba zrobić wszystko, aby zapomnieć o meczu z Asseco Prokomem. Musimy wyciągnąć wnioski i wygrać najbliższy mecz – mówi w wywiadzie dla plk.pl kapitan Energi Czarnych Marcin Dutkiewicz.

Mimo ostatnio słabszej formy, zespół z Zielonej Góry wydaje się być nadal jednym z najpoważniejszych kandydatów do wywalczenia sobie tytułu Mistrza Polski w tym sezonie. Być może jeszcze przed meczem w Słupsku i tak bogaty skład naszych rywali zostanie wzmocniony przez Przemysława Zamojskiego, który jeszcze w czwartek był najlepszym strzelcem Asseco Prokomu w meczu przeciwko Enerdze Czarnym. Aby myśleć o zwycięstwie, nasi koszykarze muszą być w pełni skoncentrowani i jak najskuteczniej wykorzystywać wszystkie błędy popełniane przez rywali.

Spotkanie Energi Czarnych ze Stelmetem rozegrane zostanie w niedzielę o godz. 15:00 w Hali Gryfia, w transmisję z meczu przeprowadzi TVP Sport.

Skład naszych rywali:

  1. Walter Hodge / Mantas Cesnauskis
  2. Kamil Chanas / Łukasz Seweryn
  3. Quinton Hosley/ Marcin Sroka
  4. Zbigniew Białek / Dejan Borovnjak
  5. Oliver Stević / Milos Lopicić

Trenerem Stelmetu jest Mihailo Uvalin.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."