ZAPOWIEDŹ: O pierwszą wygraną z liderem

ZAPOWIEDŹ: O pierwszą wygraną z liderem

Energa Czarni jeszcze w tym sezonie nie zwyciężyli z PGE Turowem. Zgorzelczanie są aktualnymi liderami Tauron Basket Ligi, grają bardzo dobrze i z reguły nie zawodzą swoich kibiców. Do Słupska przyjeżdżają jednak w momencie, gdy nasi koszykarze wygrywają mecz za meczem i robią wszystko, by wywalczyć przewagę własnego parkietu w pierwszej rundzie play-off. Mecz zostanie rozegrany w niedzielę o godz. 19:00.

Nasi koszykarze w ostatnich dwóch spotkaniach wystąpili już w pełnym składzie, dodatkowo wzmocnieni Bryanem Davisem, który powrócił do Słupska po rocznej przerwie. Amerykanin wyraźnie łapie formę, podobnie jak Todd Abernethy, a po ostatnich urazach do gry wrócili Levi Knutson i Valdas Dabkus, których przydatność dla zespołu jest niepodważalna. Dlatego też w komfortowych warunkach szkoleniowiec naszej ekipy może przygotowywać drużynę do najważniejszych meczów sezonu.

–Mamy w końcu pełen skład i mam nadzieję, że nic się nie zmieni w ciągu najbliższych dni. Choć kontuzje nie są jeszcze na sto procent wyleczone, jesteśmy na tyle zdrowi, że możemy grać w komplecie. Żeby wszyscy wyzdrowieli do końca z pewnością część potrzebowałaby odpoczynku, ale grając i trenując nie ma na to czasu. Wiem jednak, że są jeszcze rezerwy w tej drużynie – podkreśla trener Urlep.

Słupszczanie z PGE Turowem spotkali się w tym sezonie już trzykrotnie i niestety za każdym razem górą był zespół z przygranicznego miasta. Choć obyło się bez bolesnych przegranych i Energa Czarni zawsze długo utrzymywali się w grze, zwycięstwa rywali były pewne i niepodważalne. Za sprawą doskonale zbalansowanej ofensywy drużyny Miodraga Rajkovicia każdorazowo inny zawodnik był liderem PGE Turowa – raz najwięcej trudności sprawiał słupszczanom Aaron Cel, raz Michał Chyliński, a ostatnio mieli oni kłopot z zatrzymaniem potężnego Ivana Zigeranovicia.

W pierwszej części drugiego etapu graliśmy bardzo nierówno, w szczególności w starciach z Anwilem i Turowem. Momentami graliśmy naprawdę super, ale w innych częściach spotkań z kolei bardzo słabo. Były przecież chwile, gdy rywale nie byli w stanie oddać rzutu w ciągu 24 sekund, mając jedną z najlepszych ofensyw w lidze. Ale to, co zyskaliśmy, traciliśmy poprzez błędy w obronie, którymi darowaliśmy przeciwnikom łatwe punkty – wspomina szkoleniowiec słupszczan.

Ostatni mecz obu ekip został rozegrany w Zgorzelcu 27 marca br. Górą w nim byli oczywiście gospodarze, którzy w meczu obrony zwyciężyli wyraźnie 68:56, ale przed rozpoczęciem ostatniej kwarty Energę Czarnych i PGE Turów dzieliło zaledwie pięć punktów. Najskuteczniejszym zawodnikiem zgorzelczan był Zigeranović, który ani razu nie pomylił się z gry i miał 16 pkt. (7/7). Wśród słupszczan taką samą zdobyczą, ale przy nieco słabszej skuteczności, mógł pochwalić się Rocky Trice.

– Rywalizację w szóstkach rozpoczęliśmy nie najlepiej, nie powiem, że źle, ale po prostu graliśmy nierówno. Teraz wydaje się, że już wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski ze swoich błędów i to widać na boisku. Poprawiliśmy naszą grę, coraz lepiej się rozumiemy, także z Bryanem, który do nas dołączył i uważam, że to jeszcze nie jest szczyt naszej formy. Dążymy powoli do tego, aby było coraz lepiej i cieszy nas każda wygrana – zaznacza kapitan Energi Czarnych Marcin Dutkiewicz.

Oprócz wspomnianej trójki zawodników – Chylińskiego, Zigeranovicia i Cela – nasi koszykarze będą musieli uważać na całą plejadę mogących stanowić spore zagrożenie graczy. Ostatnio w niezłej formie jest sprowadzony w trakcie sezonu rozgrywający Russell Robinson, a nie można zapominać choćby o Davidzie Jacksonie, Damianie Kuligu, czy też nieprzewidywalnym Djordje Mićićiu.

W szóstkach każdy może wygrać z każdym, nie ma już łatwych przeciwników, wszyscy rywale są bardzo wymagający. Nie jest powiedziane, że Asseco Prokom przegra wszystko do końca, a PGE Turów wygra. Myślę, że nasi najbliżsi przeciwnicy są najsilniejszą ekipą w tym momencie w całej lidze – podkreśla Dutkiewicz.

Spotkanie Energi Czarnych z PGE Turowem rozegrane zostanie w niedzielę 14 marca o godz. 19:00 w Hali Gryfia w Słupsku.

Skład naszych rywali:

  1. Russell Robinson / Vukasin Aleksić
  2. Djordje Mićić / David Jackson
  3. Michał Chyliński / Ivan Opacak
  4. Aaron Cel / Piotr Stelmach
  5. Ivan Zigeranović / Damian Kulig

Trenerem zgorzelczan jest Miodrag Rajković.

Mateusz Bilski

 

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."