ZAPOWIEDŹ: O udane zakończenie

ZAPOWIEDŹ: O udane zakończenie

Jeszcze nie opadły emocje po pokonaniu AZS Koszalin w najgłośniejszej hali na świecie, a już nasi koszykarze muszą być gotowi do kolejnego starcia. W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego TBL Energa Czarni zmierzą się na własnym parkiecie z zespołem Stabill Jeziora Tarnobrzeg. Choć rywal bywa nieprzewidywalny, słupszczanie są murowanym faworytem.
Nigdy nie gra się łatwo w sytuacji, gdy każdy inny wynik, niż zwycięstwo Energi Czarnych, będzie odebranych w ramach sporej niespodzianki, czy nawet sensacji. Nasi koszykarze są jednak faworytami starcia ze Stabill Jeziorem i muszą w środę potwierdzić, że bez żadnych wątpliwości zasłużyli sobie na miejsce w pierwszej szóstce po zakończeniu sezonu zasadniczego. Przyjezdni z Podkarpacia nie położą się jednak na boisku i Energa Czarni będą musieli sporo się napracować na każdy zdobyty punkt. Tarnobrzeżanie teoretycznie wciąż mają szanse na awans do play-off i na pewno zrobią wszystko, by choć zbliżyć się do sukcesu.

Stabill Jezioro dotychczas w 21 spotkaniach wygrał zaledwie pięciokrotnie, ale nie raz potrafił postawić się faworyzowanym rywalom. Największym sukcesem ekipy Dariusza Szczubiała było pokonanie w starciu ligowym Anwilu Włocławek 90:80, a także Stelmetu Zielona Góra w ramach pucharu Polski 83:77. Tarnobrzeżanie potrafili postawić się także Treflowi, wygrywali również z AZS. Co istotne, Jezioro dobrze spisuje się zazwyczaj jedynie we własnej hali – na wyjazdach udało mu się wygrać tylko w Kołobrzegu i Starogardzie Gdańskim.

W pierwszej rundzie po kapitalnym spotkaniu w wykonaniu Michała Nowakowskiego Energa Czarni pewnie zwyciężyli w Tarnobrzegu 88:72. Nasz skrzydłowy rozegrał wtedy swój najlepszy mecz w karierze, zdobywając 28 punktów, co jest rekordem całego zespołu w tym sezonie. Mało tego – Michał trafił wtedy aż 8 razy za trzy punkty, nie myląc się przy tym ani razu, co jest oczywiście najlepszym wynikiem w historii Energi Czarnych. W ostatnim czasie z jego formą bywało niestety różnie i miejmy nadzieję, że wspomnienie tamtego występu pozwoli mu odzyskać tak wspaniałą dyspozycję.

W minionych tygodniach Jezioro mierzyło się ze swoimi sąsiadami w tabeli – Kotwicą i Polpharmą. Oba spotkania charakteryzowały się niesamowitym dramatyzmem i w obu przypadkach do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. W pierwszym tarnobrzeżanie przegrali na własnym parkiecie z Kotwicą 95:99, jednak udało im się zrehabilitować, pokonując tydzień później starogardzian 81:71. W meczach tych tradycyjnie najlepsi byli Amerykanie, a szczególną uwagę należy zwrócić na wyczyny Andrew Fitzgeralda, który dwukrotnie zdobył aż 26 pkt. i 13 zbiórek. To właśnie tego gracza powinni najbardziej obawiać się słupszczanie.

Energa Czarni z Jeziorem oczywiście muszą wygrać, jeśli chcą zrealizować stawiane przed sobą cele. Na konferencji po meczu z AZS trener Andrej Urlep oraz Rocky Trice wyraźnie podkreślali, że nasz zespół mierzy w awans do pierwszej czwórki, aby wywalczyć sobie przewagę własnego parkietu w pierwszej rundzie play-off. Zadanie nie będzie łatwe, ale bez wątpienia jest do wykonania – do czwartego Anwilu słupszczanie tracą dwa mecze. Aby jednak o tym myśleć, mecz z Jeziorem należy bezwzględnie wygrać. W tym sezonie nie będzie już teoretycznie łatwiejszych rywali.

Spotkanie między Energą Czarnymi a Jeziorem rozegrane zostanie w środę 19 marca o godz. 20:00 w Hali Gryfia. Relacje radiowe z meczu przeprowadzą portal GP24.pl oraz Polskie Radio Koszalin.

Skład naszych rywali:
1. Marcin Nowakowski / Reggie Hamilton / Piotr Pyszniak
2. Chaisson Allen / Piotr Pandura
3. Kevin Goofney / Jakub Patoka
4. Andrew Fitzgerald / Krzysztof Krajniewski
5. Szymon Łukasiak / Nicchaeus Doaks
Trenerem Stabill Jeziora jest Dariusz Szczubiał.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."