ZAPOWIEDŹ: Odczarować sopocką 100-lecia!

ZAPOWIEDŹ: Odczarować sopocką 100-lecia!

Najwyższa już pora, by Energa Czarni powrócili na zwycięskie tory. Okazja do przełamania będzie niezła, bo choć o wygraną z pewnością nie będzie łatwo, to jednak dodatkową mobilizacją będzie chęć odczarowania niezdobytej przez słupszczan Hali 100-lecia Sopotu. W czwartek o 19:00 zagramy w niej o kolejną wygraną z Treflem.


Energa Czarni w czwartek rozpoczynają swój dwumecz z Treflem, z którym kolejny raz zagrają w niedzielę. Wielce prawdopodobne, że właśnie te spotkania będą prawdziwym przedsmakiem play-off, bowiem wszystko wskazuje na to, że nasze drużyny spotkają się w ćwierćfinale. Trefl do rywalizacji z Energą Czarnymi może jednak podchodzić podobnie, jak nasi koszykarze do gry z Anwilem – słupszczanie od lat są po prostu „niewygodnym” przeciwnikiem dla sopocian i miejmy nadzieję, że to się nie zmieniło. W tym sezonie ekipa z trójmiasta dopiero za czwartym razem była w stanie pokonać nasz zespół.

Obie drużyny spotkały się dwukrotnie w ramach Intermarche Basket Cup. W pierwszym z meczów Energa Czarni pokonali sopocian 77:69, grając na terenie rywali bez trzech podstawowych zawodników. Również rewanż nie udał się Treflowi, kiedy to słupszczanie po znakomitej pierwszej kwarcie (26:10) kontrolowali wynik i mimo ambitnej pogoni gości, zwyciężyli 72:66 i awansowali do kolejnej rundy pucharu, eliminując z dalszej gry jego obrońców.

W rozgrywanym na początku grudnia ligowym spotkaniu Energa Czarni również byli górą 81:77. Był to wyrównany mecz, choć warunki gry dyktowali sopocianie. Dopiero seria 11:0 w trzeciej kwarcie pozwoliła naszym koszykarzom aktywnie powalczyć o zwycięstwo, które zapewnił naszej drużynie dwoma trójkami w końcówce Jordan Hulls. O drugim ligowym meczu wszyscy w Słupsku, a w szczególności Marcin Dutkiewicz, chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Była to jedna z najgorszych przegranych w tym sezonie, a już po kilku minutach nasi koszykarze musieli sobie radzić bez mającego problemy z faulami Trice’a, a co gorsza, bez Dutkiewicza, który właśnie wtedy nabawił się poważnej kontuzji kolana. Słupszczanie przegrali 72:89, momentami tracąc do rywali nawet 35 pkt.

Trefl w tegorocznych rozgrywkach radzi sobie bardzo dobrze – jest niemal pewny miejsca w pierwszej trójce przed startem play-off, a we własnej hali dotychczas przegrał tylko raz, ze Stelmetem. W czwartek bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja między liderami obu ekip – Adamem Waczyńskim i Rockym Trice’em. Interesująca może być też postawa obu szkoleniowców, którzy będą chcieli wygrać, choć z pewnością nie chcieliby już teraz wykorzystywać wszystkich swoich asów, które pozostawią zapewne na fazę play-off.

Sopocianie w bardzo dużym stopniu opierają się na… byłych zawodnikach Energi Czarnych. Podstawową parę podkoszową tworzą Yemi Gadri-Nicholson i Paweł Leończyk, a z ławki rezerwowych niższe pozycje wspiera Krzysztof Roszyk. Trefl dysponuje bardzo wyrównanym składem, w którym aż sześciu zawodników regularnie zdobywa powyżej 9 pkt. w każdym meczu. Ci grający krócej, lub posiadający mniejsze role w ataku, również potrafią mocno pokrzyżować szyki rywalom. Głębia składu może być w tym meczu bardzo ważna, szczególnie biorąc pod uwagę drobne problemy zdrowotne wśród naszych koszykarzy.

Spotkanie Trefla z Energą Czarnymi rozegrane zostanie w czwartek 10 kwietnia o godz. 19:00 w Hali 100-lecia Sopotu. Mecz będzie można obejrzeć za pośrednictwem płatnego przekazu wideo na stronie plk.pl. Relacje radiowe przeprowadzi natomiast portal GP24.pl oraz Polskie Radio Koszalin.

Skład naszych rywali:
1. Lance Jeter / Sarunas Vasiliauskas / Paweł Dzierżak
2. Michał Michalak / David Brembly
3. Adam Waczyński / Krzysztof Roszyk / Simas Buterlevicius
4. Paweł Leończyk / Marcin Stefański
5. Yemi Gadri-Nicholson / Milan Majstorović
Trenerem Trefla jest Darius Maskoliunas.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."