ZAPOWIEDŹ: Pełną parą o półfinałowe derby!

ZAPOWIEDŹ: Pełną parą o półfinałowe derby!

Przed nami bez wątpienia najważniejszy mecz w sezonie, jedno z najistotniejszych spotkań w historii Energi Czarnych. Nasi koszykarze stoją przed ogromną szansą na awans do półfinału play-off, a tam na zwycięzcę rywalizacji czeka już AZS Koszalin. Słupska lokomotywa w środę zamelduje się na piątej stacji ćwierćfinału ze Stelmetem i tylko od jej załogi zależy, czy odjedzie z niej dalej w kierunku medali.

O tym, jak ważne jest środowe spotkania nie trzeba nikogo przekonywać. Trenerzy, zawodnicy, kibice – wszyscy doskonale wiedzą, że tylko wygrana w tym meczu przedłuży sezon dla Energi Czarnych, a jednocześnie może zapewnić niesamowite emocje w dalszej części play-off, jakie zgotowałaby półfinałowa rywalizacja o prymat na Pomorzu. Naszym koszykarzom z pewnością kibicować będzie też spora część fanów AZS, bo choć trener koszalinian Zoran Sretenović otwarcie przyznaje, że wolałby grać ze Stelmetem, sympatycy koszykówki w naszym regionie z nadzieją liczą na wielkie derby.

O przyszłym rywalu nie myślą jednak oczywiście jeszcze nasi zawodnicy, którzy z maksymalną koncentracją i w pełnym skupieniu przygotowują się do decydującego starcia w Zielonej Górze. Po czterech meczach naszego ćwierćfinału jest remis 2:2 i to, kto zagra w półfinale, rozstrzygnie się w jednym, ostatnim spotkaniu. Trenerzy i koszykarze często powtarzają, że takie mecze są jak loteria i o ostatecznym wyniku decydują niuanse, dyspozycja dnia, a także nierzadko po prostu szczęście.

W ubiegłym sezonie sytuacja była bardzo podobna, choć z jedną, istotną różnicą. W ćwierćfinałowej rywalizacji Energi Czarnych ze Stelmetem doszło do piątego meczu, który wygrali we własnej hali zielonogórzanie. Wtedy jednak to słupszczanie mieli serię w rękach i prowadzili 2:1, ale dwa ostatnie spotkania należały do ich rywali. Tym razem jest odwrotnie, to ekipa Mihailo Uvalina po trzech meczach była już krok od awansu, ale przegrała w kolejnym spotkaniu. Jak wiadomo, historia lubi się powtarzać i oby tym razem również drużyna ze stanu 1:2 doprowadziła do wyniku 3:2. Drużyna Energi Czarnych, oczywiście.

– Musimy przede wszystkim zagrać tak samo, jak w meczu nr 1 i 4. Musimy być niezwykle skoncentrowani od pierwszej do 40. minuty. Nie możemy sobie pozwolić na straty, niespodzianki. Będzie to mecz na bardzo trudnym terenie w Zielonej Górze. Musimy zagrać super w obronie. Nic oryginalnego tutaj nie powiem. Wszystko rozbije się o szczegóły, detale. Kto będzie miał więcej charakteru, siły i koncentracji, ten wygra to spotkanie – mówi dla oficjalnej strony Tauron Basket Ligi kapitan naszego zespołu Marcin Dutkiewicz.

Dotychczas w trwającej serii zawsze wygrywał zespół bardziej zdeterminowany na osiągnięcie sukcesu. Silniej walczący w obronie, agresywniej atakujący tablice po niecelnych rzutach, a także bardziej skoncentrowany w ofensywie. Jeśli ta motywacja i determinacja będzie tym razem po stronie Energi Czarnych, jak w spotkaniach nr 1 i 4, w półfinale zobaczymy naszych koszykarzy.

Najwięcej problemów w poprzednich czterech spotkaniach słupszczanom sprawiała agresywna defensywa na całym boisku graczy Stelmetu. O ile w pierwszej potyczce zawodnicy Andreja Urlepa doskonale wychodzili z pułapek zastawianych przez zielonogórzan, o tyle w kolejnych meczach było z tym już gorzej. Dlatego możemy być pewni, że właśnie taki typ obrony będzie często stosowany przez trenera Uvalina i nasi koszykarze muszą sobie z tym poradzić.

Kolejna prawidłowość tej serii to bez wątpienia fakt, że jeśli Rocky Trice rozgrywa dobre spotkanie, to Energa Czarni zwyciężają. Decydującego spotkania nie wygra dla naszej drużyny jednak jeden zawodnik, choć z pewnością to na Rocky’m bardziej skupi się obrona rywali. Do wygranej potrzebne będzie także rozsądne prowadzenie gry przez Abernethy’ego i Brandweina, siła i aktywność pod koszem Gadri-Nicholsona i Davisa, spryt Dabkusa, skuteczność Dutkiewicza, Nowakowskiego i Knutsona oraz dynamika Kostrzewskiego. Do tego zespołowa defensywa na najwyższym poziomie i zminimalizowanie liczby strat. Energa Czarni, choć nie są faworytami, do Zielonej Góry pojechali po zwycięstwo!

Decydujące spotkanie Stelmetu z Energą Czarnymi będzie można obejrzeć na antenie TVP Sport, początek transmisji o godz. 17:15. Relację radiową przeprowadzą natomiast Polskie Radio Koszalin oraz portal GP24.pl. Lepiej jednak obejrzeć spotkanie na żywo i bezpośrednio wspomóc nasz zespół w walce o półfinał, a przepustką do tego jest wyjazd organizowany przez SKSK „czarni.slupsk.pl”.

Nie ważne jednak, czy: w hali, przed telewizorem, komputerem czy przy radioodbiorniku – na czerwono i nie żałujcie gardeł!

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."