ZAPOWIEDŹ: Po prezent do Zgorzelca

ZAPOWIEDŹ: Po prezent do Zgorzelca

Energa Czarni dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia rozegrają niezwykle ważny i równie trudny mecz w Zgorzelcu. Nasi zawodnicy, choć wciąż w niepełnym składzie, z pewnością dadzą z siebie wszystko, aby sprawić swoim kibicom i sobie najlepszy gwiazdkowy prezent, jakim oczywiście byłoby zwycięstwo z PGE Turowem.

– Potrzebujemy mieć dziesięciu zawodników w meczowym składzie i myślę, że tak właśnie będzie. W ostatnim meczu, gdy mieliśmy sześciu graczy stale występujących na parkiecie, byliśmy jakby bardziej skoncentrowani na swoich poczynaniach. Koszykarze wiedzą, że ciąży na nich większa odpowiedzialność. Na początku spotkania jesteśmy na równi z naszym przeciwnikiem, niestety w końcówce nie starcza nam sił i właśnie stąd biorą się nasze błędy. Pracujemy nad ich wyeliminowaniem – mówi trener Marius Linartas.

Tym razem Energa Czarni ponownie będą musieli poradzić sobie bez Todda Abernethy’ego, który wciąż dochodzi do sprawności po kontuzji stopy. Najprawdopodobniej na parkiecie nie będą mogli pojawić się także Marcin Dutkiewicz, Robert Tomaszek i Wojciech Osiński, którzy w ostatnim czasie chorują i nie mogli uczestniczyć w treningach.

 

– Tak trudna sytuacja kadrowa jest dla nas dodatkowym bodźcem, dzięki któremu możemy wspiąć się na wyżyny własnych możliwości. Musimy dawać z siebie wszystko, pokazać charakter i nie ustępować ani przez chwilę w trakcie całego meczu. Trener ma zaufanie do nas, musimy ograniczać nasze błędy i nie popełniać głupich strat, które mszczą się w czwartej kwarcie – dodaje Mateusz Kostrzewski.

Sytuacja kadrowa w naszym zespole silnie przypomina ubiegłoroczną wyprawę Energi Czarnych do Zgorzelca. Wtedy bez Zbigniewa Białka, Krzysztofa Roszyka i z kontuzjowanym Pawłem Kikowskim słupszczanie sensacyjnie pokonali gospodarzy 61:60. Kibice słupskiej drużyny z pewnością nie mieliby nic przeciwko powtórzeniu tego wyczynu. Patrząc na postawę naszych graczy w ubiegłej kolejce przeciwko Stelmetowi, możemy być pewni, że Energa Czarni się nie poddadzą.

– Podobnie, jak w meczu ze Stelmetem, ważne będzie, z jakim Turowem przyjdzie nam się zmierzyć. Jeśli rywale będą w 100% skoncentrowani, to będzie dla nas trudny mecz, jednak jeśli gospodarzom da o sobie znać świąteczna atmosfera, my wykrzeszmy z siebie dodatkową energię, mamy szansę na wygraną. Dysponujemy niemal całą podstawową piątkę i na pewno jesteśmy w stanie powalczyć z Turowem. Nie jest dla nas wielkim problemem to, aby po prostu zagrać w tym meczu. Kłopotem jest to, czy uda nam się być dobrym przez całe 40 minut. Nie mamy jednak innego wyjścia – zauważa Marius Linartas.

Najskuteczniejszym zawodnikiem PGE Turowa jest dotychczas Michał Chyliński, który średnie w każdym meczu zdobywa 15 punktów. Pod koszem świetnie radzi sobie trio Cel-Kulig-Zigeranović, a na obwodzie zawsze bardzo groźni są David Jackson i Djordje Micić. Do zespołu kilka tygodni temu dołączył Piotr Stelmach, który zawsze sprawia słupskim obrońcom sporo problemów.

 

– Turów ma wielu bardzo dobrych strzelców z dystansu, również na pozycjach 4 i 5, a najbardziej musimy uważać na Chylińskiego. Zgorzelczanie są szybkim zespołem, w którym kontrataki napędzają Jackson i Aleksić. Pod koszem mają silnego Zigeranovicia i sprytnego Cela. Tak naprawdę na każdej pozycji nasi rywale mają bardzo dobrych graczy, również tych rezerwowych i są bardzo groźni – podkreśla trener Linartas.

Spotkanie PGE Turowa z Energą Czarnymi rozegrane zostanie w niedzielę (23 grudnia) o godz. 17:00 w Zgorzelcu. Niestety z tego meczu nie przewidziano żadnej transmisji wideo. Relację radiową przeprowadzi natomiast portal GP24.pl.

 

– To jest nasza praca, jesteśmy zawodowcami i do każdego spotkania musimy podchodzić profesjonalnie, niezależnie od tego, że zbliża się Boże Narodzenie. Dla nas najważniejsze jest samo spotkanie, chcemy wyjść na parkiet i walczyć o zwycięstwo, a dopiero po ostatnim gwizdku będziemy mogli zacząć myśleć o Świętach – mówi Mateusz Kostrzewski.

Skład naszych rywali:

1. David Jackson / Vukasin Aleksić
2. Michał Chyliński / Djordje Micić
3. Ivan Opačak / Łukasz Wichniarz
4. Aaron Cel / Piotr Stelmach
5. Ivan Zigeranović / Damian Kulig

Trenerem PGE Turowa jest Miodrag Rajković.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."