ZAPOWIEDŹ: Postawić kolejny ważny krok

ZAPOWIEDŹ: Postawić kolejny ważny krok

W niedzielę nasi koszykarze zmierzą się w Kołobrzegu z Kotwicą i choć to Energa Czarni są faworytami, tradycyjnie nie możemy się spodziewać łatwego meczu w Hali Millenium. Słupszczanom przyświeca jeden cel – zwycięstwo, które w połączeniu z ewentualną wygraną Anwilu może już teraz zapewnić im awans do pierwszej szóstki. Dlatego to spotkanie jest niezwykle ważne.

Ostatnie tygodnie idealnie układają się dla naszego zespołu. Po dołączeniu do drużyny nowego szkoleniowca, Andreja Urlepa, Energa Czarni wysoko wygrali dwa spotkania i w spokoju mogli przygotowywać się do zbliżających się najważniejszych testów. Przerwy w ligowych rozgrywkach na finał Intermarche Basket Cup oraz Mecz Gwiazd sprawiły, że słupszczanie w ciągu miesiąca rozegrali zaledwie wspomniane dwa mecze, a trener Urlep miał sporo czasu na zapoznanie drużyny ze swoimi pomysłami.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami 16 lutego do Słupska powrócił Todd Abernethy, po którego urazie nie ma już śladu. Od dwóch tygodni nasi koszykarze trenują już więc w pełnym składzie, pracując nad ponownym wkomponowaniem naszego rozgrywającego do zespołu. Choć z pewnością w głowach kibiców znajduje się przede wszystkim mecz z AZS Koszalin, najpierw czeka nas misja Kotwica, a Czarnym Panterom w Kołobrzegu noga nie może się powinąć.

Warto przypomnieć pierwsze w tym sezonie spotkanie obu drużyn, które zostało rozegrane na początku grudnia 2012 r. To właśnie w tym meczu poważny ból w stopie zaczął odczuwać Todd Abernethy, a skazywana na wysoką porażkę Kotwica do ostatnich akcji ambitnie walczyła o zwycięstwo. Duża w tym zasługa przede wszystkim Amerykanów – Demetriusa Browna, Corey’a Jeffersona i Seana Mosley’a. Liderzy kołobrzeżan zdobyli w sumie 44 punkty i gdy ich zespół w połowie czwartej kwarty przegrywał trzynastoma punktami, poprowadzili go do szaleńczej, niemal skutecznej pogoni.

Ostatecznie Energa Czarni wygrali 80:76, choć kibice zgromadzeni w Hali Gryfia najedli się sporo strachu, drżąc o wynik do ostatnich sekund. W grudniowym spotkaniu sporo do powiedzenia mieli przede wszystkim nasi podkoszowi – Yemi Gadri-Nicholson i Valdas Dabkus zanotowali po double-double, mając sporą przewagę w polu trzech sekund nad rywalami. Teraz o podobne rozwiązanie może nie być już tak łatwo, bowiem w nowym roku Kotwicę wzmocnił dość nieporadny w ataku, ale niezwykle aktywny w obronie Ty Walker. Środkowy naszych przeciwników średnio zbiera niemal 9 piłek, a w swoich pięciu meczach rywali blokował aż 20 razy!

To właśnie Walker w ostatniej kolejce, dobijając na 10 sekund przed końcem niecelny rzut wolny Mosley’a, zapewnił Kotwicy sensacyjną wygraną z PGE Turowem Zgorzelec 75:73. To tylko potwierdza, jak trudno gra się przyjezdnym na parkiecie Hali Millenium, a żeby podkreślić rangę wyzwania stojącego przed Energą Czarnymi można dodać, że w Kołobrzegu poległy w tym sezonie też takie drużyny, jak AZS czy nawet Stelmet.

Dlatego najważniejsza w niedzielnym spotkaniu będzie koncentracja, której nasi koszykarze nie mogą utracić nawet na chwilę. Choć z pewnością trener Urlep nie będzie chciał odkrywać w Kołobrzegu wszystkich swoich tajemnic, z których z pewnością część pozostawi na mecz z AZS, słupszczanie nie mogą sobie pozwolić na wpadkę. Tradycyjna żelazna obrona, charakterystyczna dla drużyn prowadzonych przez słoweńskiego szkoleniowca, powinna być kluczem do wygranej.

Gdyby udało się naszym koszykarzom osiągnąć sukces, wszyscy kibice z pewnością będą trzymać kciuki za Anwil, który w poniedziałek zmierzy się na wyjeździe z AZS. Przy wygranej Energi Czarnych z Kotwicą, zwycięstwo włocławian zapewni słupszczanom miejsce w czołowej szóstce i ostatni mecz sezonu regularnego przeciwko odwiecznym rywalom będzie już meczem o honor i prestiż, a nie dodatkowo „o życie”.

Spotkanie Kotwicy z Energą Czarnymi rozegrane zostanie w niedzielę (3 marca) o godz. 18:00 w Hali Millenium w Kołobrzegu. Transmisję w formie płatnego przekazu wideo można będzie obejrzeć na stronie plk.pl. Relacje radiowe przeprowadzą natomiast Polskie Radio Koszalin oraz portal GP24.pl.

My tradycyjnie zachęcamy wszystkich do wzięcia udziału w wyjeździe – link.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."