ZAPOWIEDŹ: Postawić się mistrzom

ZAPOWIEDŹ: Postawić się mistrzom

Tempo rywalizacji w drugim etapie TBL nie zwalnia. Energa Czarni już dziś zmierzą się w Zielonej Górze ze Stelmetem. Mistrzowie Polski dotychczas w górnej szóstce jeszcze nie przegrali, ale nie prezentowali się w ostatnich meczach olśniewająco. Słupszczanie natomiast, mimo niepowodzeń, postarają się sprawić niespodziankę.

Oczywiście murowanym faworytem rozgrywanego w środę spotkania są gospodarze z Zielonej Góry. Stelmet dysponuje zdecydowanie najwyższym budżetem w lidze, posiada bardzo szeroki skład i zawodników nieosiągalnych dla innych klubów TBL. Mimo to zdarza mu się przegrywać częściej niż pierwszemu w tabeli PGE Turowowi – do tej pory mistrzowie przegrywali w Słupsku, Gdyni, Koszalinie oraz dwukrotnie właśnie ze zgorzelczanami.

Do 30. minuty drugiego pojedynku Energi Czarnych ze Stelmetem w tym sezonie wydawało się, że nasi koszykarze mają patent na faworyzowanych rywali. W Zielonej Górze po serii 12:0 prowadzili od początku spotkania, a w trzeciej kwarcie ich przewaga sięgała nawet 20 punktów! Jeszcze przed decydującą częścią gry było 60:49, ale Energa Czarni nie zdołali utrzymać koncentracji. Stelmet długo odrabiał straty, w końcu przełamał wynik i wygrał wyraźnie 81:73, miażdżąc słupszczan w czwartej kwarcie 32:13.

Wcześniej, w pierwszej rundzie sezonu, gdy nasi koszykarze prezentowali się bardzo dobrze, przebieg spotkania był podobny, lecz aktorzy zamienili się miejscami. Wyrównany w pierwszej połowie mecz został po zmianie stron błyskawicznie przejęty przez gości, którzy prowadzili nawet 52:42. Wtedy jednak Energa Czarni znacznie lepiej radzili sobie w końcówkach i zrobili w czwartej kwarcie mistrzom kraju dokładnie to samo, czym Stelmet zrewanżował im się w drugiej rundzie. Wygrana decydująca część 28:11 pozwoliła słupszczanom zwyciężyć ostatecznie 81:72. Bilans małych punktów jest w tym sezonie więc minimalnie na korzyść naszych koszykarzy.
W ostatniej kolejce zielonogórzanie pokonali na wyjeździe Trefl, choć była to dla nich bardzo trudna przeprawa. Spotkanie było bardzo wyrównane i nie zakończyło się w regulaminowym czasie, bowiem Stelmet zmarnował trzy okazje do zapewnienia sobie zwycięstwa. W dogrywce karta się odwróciła i to sopocianie mając mecz w swoich rękach, trzykrotnie z rzędu spudłowali. Mistrzowie kraju ostatecznie wygrali 89:88. Znakomitą formą błysnęli zwłaszcza Vladimir Dragicević (24 pkt., 6 zb.) i Łukasz Koszarek (24 pkt., 9 as.).

Warto zwrócić uwagę na nierówną formę zielonogórskich zawodników. Przeciwko Treflowi dobrze zagrali jeszcze Zamojski (16 pkt.) i Brackins (15 pkt.), a reszta zespołu była jedynie tłem dla wymienionego kwartetu, trafiając w sumie kompromitujące 3 z 18 rzutów z gry! Jest to jednak problem dla rywali Stelmetu, bowiem nigdy nie wiadomo, który z jego graczy akurat danego dnia okaże się w świetnej dyspozycji. Patrząc na skład mistrzów kraju, liderem może być niemal każdy zawodnik zgłoszony do meczu.

Przed meczem z Energą Czarnymi skład jeszcze się poszerzył, gdyż do Stelmetu dołączył znany z Anwilu Marcus Ginyard. Amerykanin był w ubiegłym sezonie jedną z największych gwiazd naszej ligi, a słynąc z dobrej defensywy dokładał w każdym meczu po ponad 12 pkt. Nie wiadomo jednak, jak wpasował się w swój nowy zespół, co będzie kolejną niewiadomą przed tym spotkaniem.

Energa Czarni muszą jednak podejść do tego meczu maksymalnie zmobilizowani. Już dwa razy przegrali z bezpośrednimi rywalami o 4. miejsce w tabeli i teraz, chcąc zrealizować swój cel, muszą wygrywać z teoretycznie silniejszymi, nawet na ich terenie. Słupszczanie niejednokrotnie pokazali w tym sezonie, że stać ich na bardzo dobrą grę i miejmy nadzieję, że ponownie w Zielonej Górze spotkanie ułoży się po ich myśli – ale tym razem ze szczęśliwym zakończeniem.

W związku z niezadowalającą postawą w ostatnich meczach środowy pojedynek będzie bardzo ważny dla Josepha Taylora. Zawodnik otrzymał ostatnią szansę, aby przez tydzień (mecze ze Stelmetem i PGE Turowem) udowodnić, że zależy mu na grze dla naszego zespołu, jest zaangażowany w 100% i zamierza dawać z siebie wszystko na parkiecie. Oczywiście ilość czasu, którą zawodnik spędzi dziś na parkiecie, pozostaje w gestii trenera.

Mecz między Stelmetem a Energą Czarnymi rozegrany zostanie w środę 2 kwietnia o godz. 19:00 w hali CSR w Zielonej Górze. Płatny przekaz wideo będzie dostępny na stronie plk.pl, natomiast transmisję radiową przeprowadzi portal GP24.pl.

Skład naszych rywali:
1. Łukasz Koszarek / Mantas Cesnauskis
2. Przemysław Zamojski / Kamil Chanas / Marcus Ginyard
3. Christian Eyenga / Marcin Sroka / Maciej Kucharek
4. Vladimir Dragicević / Aaron Cel
5. Adam Hrycaniuk / Craig Brackins
Trenerem Stelmetu jest Mihailo Uvalin.
Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."