ZAPOWIEDŹ: Potrzebna odbudowa

ZAPOWIEDŹ: Potrzebna odbudowa

Dla Energi Czarnych po fatalnym występie w Koszalinie w derbach przeciwko AZS, w najbliższym spotkaniu z Anwilem kluczowym słowem będzie „odbudowa”. Odbudować trzeba formę, dzięki której jeszcze dwa tygodnie temu udało się pokonać silny Trefl, a także nieco nadszarpnięte zaufanie kibiców, którzy nigdy łatwo nie godzą się z przegranymi przeciwko odwiecznym rywalom z Koszalina. Fanom wybierającym się w niedzielę do Hali Gryfii przypominamy – weźcie ze sobą karmę dla zwierzaków!

Okres przygotowania do meczu z Anwilem nie był łatwy dla Energi Czarnych. Wszystko z powodu urazów, których nabawili się w spotkaniu przeciwko AZS dwaj podstawowi zawodnicy – Roderick Trice i Garrett Stutz. W związku z tymi kontuzjami zespół w ostatnim tygodniu nie trenował w pełnym składzie, a Amerykanie skupili się na jak najszybszej regeneracji i powrocie do zdrowia. W niedzielę występ Rocky’ego jest prawdopodobny, natomiast absencja Stutza może potrwać nieco dłużej i raczej bez swojego podstawowego środkowego będą musieli radzić sobie nasi koszykarze.

Brak pierwszego strzelca i zbierającego w jednej osobie to spory cios dla drużyny. Energa Czarni pokazali już jednak w tym sezonie, że przy nieobecności kluczowych graczy i tak potrafią wspiąć się na wyższy poziom, niż rywale. Było tak w pucharowym spotkaniu w Sopocie, kiedy to bez Trice’a, Nowakowskiego i Wright’a udało im się pokonać Trefl. To właśnie na ostatnim z wymienionych graczy w niedzielę będzie spoczywać największa odpowiedzialność. Wright dotychczas zawodzi i nie przypomina swoją postawą dobrej formy z okresu przygotowawczego. Teraz będzie musiał udowodnić, że warto na niego stawiać, szczególnie w grze obronnej, gdzie naprzeciwko niego staną Seid Hajrić i Keith Clanton.

Pierwszy z nich to uznana postać w TBL. Zawodnik, który nie schodzi poniżej pewnego poziomu, w tym sezonie gwarantuje swojej drużynie średnio 12 pkt. i 7 zbiórek w każdym spotkaniu. Clanton to z kolei nietypowy środkowy. Amerykanin potrafi zagrać przodem do kosza, a także niezwykle dobrze jak na wysokiego zawodnika operuje piłką. W niektórych meczach, kiedy to Anwil przeżywał problemy z brakiem rozgrywających, środkowy decydował się nawet na akcje od kosza do kosza, czy na odważne przeprowadzenie piłki na połowę rywali.

Włocławianie również nie mogą liczyć na pełny skład, choć zdołali już do tej sytuacji przywyknąć. Od początku sezonu nie gra Piotr Pamuła, a kolejny obwodowy, Paul Graham, z powodu kontuzji będzie pauzował jeszcze przez kilka tygodni. W tej sytuacji liderem Anwilu został 25-letni Litwin, Deividas Dulkys, który został wypożyczony do włocławskiej drużyny z euroligowego Lietuvos Rytas Wilno (którego trenerem w tej chwili jest Dainius Adomaitis, gratulujemy!). Dulkys jest świetnym strzelcem, który potrafi również wziąć na siebie kreowanie akcji.

Podstawowym rozgrywającym Anwilu jest natomiast Serb Dusan Katnić, który uchodzi za nieco szalonego gracza. Jako playmaker Katnić bardzo dużo rzuca (11 rzutów z gry na mecz), trafiając zaledwie 28% swoich prób. Nie przeszkadza mu to jednak w podawaniu, ponieważ notuje on aż 4,5 asysty w każdym spotkaniu. Mówiąc o włocławskim zespole nie można zapominać o dwóch polskich skrzydłowych – Michale Sokołowskim i grającym w ubiegłych rozgrywkach w Enerdze Czarnych Mateuszu Kostrzewskim – którzy dobrze uzupełniają się na pozycji nr 3. Zaledwie ośmioosobową rotację uzupełniają Serb Danilo Mijatović, który mimo 207 cm wzrostu niemal dwa razy częściej rzuca z obwodu, niż za 2 punkty (ale jest w tych akcjach bardzo skuteczny), a także 18-letni środkowy, Mikołaj Witliński.

Niedzielne spotkanie z Anwilem będzie wyjątkowe, bowiem będzie to ostatni „domowy” mecz Energi Czarnych nie tylko przed świętami Bożego Narodzenia, ale w ogóle w 2013 roku. Dlatego też zachęcamy wszystkich kibiców do włączenia się w świąteczną licytację, w trakcie której jak co roku będzie można nabyć ręcznie wykonaną choinkę. Ponadto bardzo liczymy na wsparcie kibiców akcji zbiórki karmy dla zwierząt, która zostanie przekazana w ich imieniu słupskiemu schronisku.

W przerwach meczu oprócz tradycyjnym pokazom cheerleaders Energa Maxi oczy kibiców cieszyć będą gościnne występy utalentowanej, wielokrotnie nagradzanej i oklaskiwanej formacji tanecznej TOP TOYS! Więcej o ich show przeczytaj TUTAJ.

Spotkanie między Energą Czarnymi a Anwilem rozegranie zostanie w niedzielę 15 grudnia o godz. 20 w Hali Gryfia. Bezpośrednią transmisję z meczu przeprowadzi Polsat Sport News, natomiast relacje radiowe przygotują Radio Koszalin i portal GP24.pl.

Skład naszych rywali:

  1. Katnić
  2. Dulkys
  3. Sokołowski / Kostrzewski
  4. Hajrić / Mijatović
  5. Clanton / Witliński

Trenerem Anwilu jest Milija Bogicević.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."