ZAPOWIEDŹ: Powtórzyć debiut

ZAPOWIEDŹ: Powtórzyć debiut

Energa Czarni już w sobotę zmierzą się z Treflem w Sopocie. Ostatnia wizyta w ERGO Arenie była dla naszych koszykarzy niezwykle udana, bowiem w debiucie Andreja Urlepa słupszczanie rozbili swoich rywali dwudziestoma punktami. Teraz o powtórkę tego wyczynu z pewnością nie będzie łatwo, ale dla Czarnych Panter nie ma rzeczy niemożliwych.

Energa Czarni w ostatnich sezonach są dla Trefla podobnym rywalem, jak Anwil dla Energi Czarnych. Spotkania obu drużyn często bywają zacięte, końcówki zazwyczaj należą do słupszczan i wygrane słupszczan nawet na parkiecie ERGO Areny nie należą do rzadkości. Oczywiście było kilka wyjątków od tych reguł, ale nie zmienia to faktu, że naszych koszykarzom dobrze gra się przeciwko sopocianom. W tym sezonie graczom Trefla nie udało się jeszcze pokonać Energi Czarnych i choć teraz będą zdecydowanym faworytem, wszystko może się zdarzyć.

W pierwszej rundzie w Słupsku gospodarze wygrali 78:72, choć nie było to dla nich łatwe spotkanie. Po słabej pierwszej kwarcie Energa Czarni musieli gonić swoich rywali, ale gdy wyszli na prowadzenie w ostatniej części gry, udało im się utrzymać je do końca. Najlepszym zawodnikiem meczu był Todd Abernethy (15 pkt., 9 as.), a dla Trefla 18 pkt. zdobył Frank Turner. Był to ostatni mecz na ławce trenerskiej gości koszykarskiej legendy Żana Tabaka, który z powodzeniem radzi sobie teraz w lidze hiszpańskiej i Eurolidze z zespołem Caja Laboral Vitoria.

Rewanż w Sopocie był natomiast zupełnie inną historią. Było to pierwsze spotkanie Andreja Urlepa w roli szkoleniowca Energi Czarnych i od razu skończyło się spektakularnym sukcesem. Skazywani na przegraną słupszczanie od pierwszych minut rzucili się na swoich rywali i z każdą minutą powiększali prowadzenie, które doszło nawet do 23 punktów. Ostateczny wynik to 83:63 dla naszej ekipy. Dla zwycięzców 15 pkt. zdobył Oded Brandwein, natomiast wśród pokonanych wyróżnił się Adam Waczyński (15 pkt.).

W obu tych spotkaniach nieźle zagrał Levi Knutson (14 i 12 pkt.), ale teraz najprawdopodobniej zabraknie naszego najlepszego strzelca w sezonie. Levi opuścił już dwa spotkania z powodu kontuzji nogi i wszystko wskazuje na to, że jego obecność w meczowym składzie w Sopocie będzie niemożliwa. W osłabieniu Energa Czarni miewali problemy przy stwarzaniu zagrożenia przy rzutach z dystansu i trener Andrej Urlep musi znaleźć receptę na rozwiązanie tego problemu.

Tym bardziej, że sopocianie w drugim etapie sezonu są bardzo groźną ekipą i grają niemal perfekcyjnie. Zanotowali trzy bardzo ważne zwycięstwa w halach rywali (Gdynia, Zgorzelec, Zielona Góra) i dopiero w ostatniej kolejce przegrali na swoim parkiecie w meczu z Anwilem 67:69. Tym samym pozostają bez wygranej w ERGO Arenie w „szóstkach”, dlatego też można się spodziewać po ekipie Trefla wzmożonej mobilizacji na mecz z Energą Czarnymi – zwłaszcza, że nie wygrali z nimi jeszcze w tym sezonie.

Najlepszym zawodnikiem sopocian jest oczywiście Filip Dylewicz (14,5 pkt., 6,5 zb.), ale równie dużo zależy również od filigranowego rozgrywającego Franka Turnera (13,9 pkt., 6,2 as.). Zatrzymanie tych dwóch graczy będzie z pewnością kluczowe, ale poza nimi w Sopocie nie brakuje talentu (Waczyński, Michalak), czy świetnych warunków fizycznych (Harrington, Looby).

Spotkanie między Treflem a Energą Czarnymi rozegrane w Wielką Sobotę 30 marca o godz. 17:00 w ERGO Arenie na granicy Gdańska i Sopotu. Mecz można będzie obejrzeć za pośrednictwem płatnego przekazu wideo na stronie plk.pl. Transmisja radiowa zostanie przeprowadzona przez portal GP24.pl.

Skład naszych rywali:

  1. Turner / Harrington
  2. Michalak / Brembly
  3. Waczyński / Dąbrowski
  4. Dylewicz / Stefański
  5. Spralija / Looby

Trenerem Trefla jest Mariusz Niedbalski.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."